Wiadomości, Stacji telefonii komórkowej razie będzie Mieszkańcy Zagórek Dojlid złożyli odwołania - zdjęcie, fotografia

Lokalizacja dla stacji bazowej z antenami sektorowymi i radioliniowymi została przed około miesiącem ustalona decyzją prezydenta Białegostoku. Chodzi o ulicę Zabłudowską, przy której znajduje się zabudowa mieszkaniowa oraz usługowa. Mieszkańcy Zagórek oraz Dojlid zaskarżyli tę decyzję i teraz sprawą zajmie się Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

Nasza redakcja jako pierwsza informowała o wydaniu decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego polegającej na budowie stacji bazowej telefonii komórkowej o znaczeniu P4 BIA 1060A wraz z zewnętrzną elektroenergetyczną linią zasilającą. Na początku października tego roku przekazaliśmy informację, że taka stacja miałaby się znaleźć na ulicy Zabłudowskiej na pograniczu dwóch osiedli mieszkaniowych – Dojlidy oraz Zagórki.

To dość kłopotliwa inwestycja, wobec której mieszkańcy zazwyczaj protestują, gdziekolwiek by nie miała się pojawić. Podobne inwestycje były bowiem oprotestowane w sąsiednich gminach, między innymi w Wasilkowie. Ludzie obawiają się, że tego rodzaju instalacje mogą wpływać niekorzystnie na ich życie i zdrowie z uwagi na fale oraz promieniowanie. Nie pomagają zapewnienia, że technologia poszła mocno do przodu w tym zakresie i podmioty, które chcą zrealizować swoje inwestycje, zapewniają o ich całkowitym bezpieczeństwie. I najwyraźniej takie obawy towarzyszyły mieszkańcom dwóch osiedli, skoro zdecydowali się zaskarżyć do Samorządowego Kolegium Odwoławczego decyzję wydaną przez Prezydenta Miasta Białegostoku.

„(…) Prezydent Miasta Białegostoku zawiadamia, że dnia 05.11.2019 roku zostały przesłane do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku odwołania z dnia 29.10.2019 r. Mieszkańców Dzielnicy Zagórki i Dojlidy Górne w Białymstoku, od decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego Nr 126/2019 z dnia 01.10.2019 r., znak sprawy URB -VII.6733.97.2019, dotyczącej budowy stacji bazowej telefonii komórkowej o oznaczeniu P4 BIA 1060A wraz z wewnętrzną elektroenergetyczną linią zasilającą, na którą składać się będzie: wieża telekomunikacyjna o wysokości do 45,2 m, na której zainstalowane zostaną anteny sektorowe (8 szt.) oraz anteny radiolinii (6 szt.), urządzenia zasilające, sterujące i nadawczoodbiorcze zlokalizowane u podnóża wieży, zlokalizowanej na terenie oznaczonym na mapie linią koloru niebieskiego i literami A-B-C-D, na działce nr geodezyjny gruntu 264/34 obr. 24 przy ul. Zabłudowskiej w Białymstoku” – czytamy w obwieszczeniu zamieszczonym na stronach Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Taką inwestycję w naszym mieście chce zrealizować firma z Warszawy, ale z uwagi na odwołania, wiadomo, że jej rozpoczęcie w najlepszym przypadku opóźni się. I to tylko wtedy, gdy Samorządowe Kolegium Odwoławcze uzna decyzję Prezydenta Białegostoku za ważną i wydaną zgodnie z przepisami prawa. Jeśli decyzja zostanie uchylona, procedura związana z ustaleniem lokalizacji dla stacji telefonii komórkowej, będzie musiała być powtórzona praktycznie od początku.

Naukowcy mówią, że przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii promieniowanie jest znikome, ale z drugiej strony dowiedziono już, że jest ono rakotwórcze. Na uwagę zasługuje również jeszcze inny fakt. Mianowicie taki, że w tej chwili wykorzystywanie telefonów komórkowych jest znacznie większe niż jeszcze 3 do 5 lat temu. Wydłużył się czas prowadzenia rozmów, wydłużył się czas korzystania z telefonu jako takiego i w końcu korzysta z niego o wiele więcej osób niż kilka lat temu. I taka sytuacja powoduje, że promieniowanie może być znacznie większe już kilka miesięcy po uruchomieniu masztu lub urządzeń pomocniczych niż wynikało to z badań lub pomiarów sprzed rozpoczęcia inwestycji.

O tym, czy stacja telefonii komórkowej na ulicy Zabłudowskiej będzie mogła powstać, zdecyduje teraz Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Gdyby okazało się, że decyzja jest ważna i nie było żadnych błędów w urzędowym procesie administracyjnym, mieszkańcy będą mieli jeszcze możliwość wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, który będzie mógł rozpatrzyć sprawę wraz z pełną dokumentacją jeszcze raz.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: GSV)

Reklama

Stacji telefonii komórkowej na razie nie będzie. Mieszkańcy Zagórek i Dojlid złożyli odwołania komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-11-06 22:55:48

    Jak widać zarówno w gminie Wasilków, Supraśl, Juchnowiec jak i okolicach Białegostoku rozbudowa zasięgu (w tym poprawa transmisji danych oraz jakości rozmów) nie ma znaczenia. Lepiej mieć piekarnik przy uchu próbując rozmawiać na skraju zasięgu z promieniowaniem wielokrotnie przekraczającym to co emituje stacja bazowa ( zwłaszcza przy polskich normach). O jakości i możliwości dodzwonienia się nie wspominając. Jako mieszkaniec serdecznie dziękuje DDB24 (szukającej taniej i nośnej sensacji - mam nadzieje, że redakcja nie korzysta z urządzeń mobilnych i sieci komórkowych, a wyłącznie z komputerów stacjonarnych podpiętych kablem do internetu, bez jakiegokolwiek WiFi, inaczej to hipokryzja) oraz pozostałym „sprawiedliwym” za poprawę stanu mojego zdrowia (nagrzewania telefonu podczas rozmowy przy śladowym sygnale sieci).

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama