Felietony, Subiektywne wieści gminne - zdjęcie, fotografia

Już środa więc dziś kolejna porcja plotek, niestosownych żartów i kąśliwych uwag. Obłudnie oświadczamy, że wszystkie świadczą o zdolności postrzegania świata i pokrętnym poczuciu humoru...

Oburzeni w odcinkach

Białostoccy radni z PiS raport RIO czytają najwyraźniej odcinkami. W czwartek - po kolejnej porcji lektury do poduszki - piątka z nich zebrała się i wezwała urzędników, żeby oddali nienależne dodatki. A prezydenta, żeby im w tym pomógł. Zapowiedzieli następne konferencje... Pewnie założyli, że kolejne rozdziały raportu RIO przyniosą im nowe rewelacje. Albo ktoś im podpowie, co jest tam napisane. Wtedy znowu się oburzą.

Radni robią kroki
Prezydent starannie olał apele radnych, a rzeczniczka Mirończuk powiedziała, że nikt pieniędzy nie zwróci, bo RIO nie kazało. Profesor Truskolaski zamiast być na sesji rozmawiać z radnymi (co jest jego zasadniczym zadaniem) pojechał pod byle pretekstem do Krakowa. Radni w czwartek zapowiedzieli, że jak prezydent im nie odpowie zrobią kolejne kroki. Pierwszy, drugi i trzeci. A potem otworzą drzwi.

Każdy robi co może
Raport RIO największe oburzenie wywołał wśród dziennikarzy, z których część darła łacha z prezydenta wytykając mu tworzenie dworu i opłacanie go z publicznej kasy. Radni PiS też się oburzali, choć ciut mniej (widać jeszcze czytają raport o czym wyżej). Radni od Truskolaskiego skoncentrowali się na tym, że RIO nie kazało prezydenta spalić na stosie albo wywieźć na taczkach. I w związku z tym doszli do wniosku, że jest fajnie. A ich koledzy z PO zaczęli tropić frakcję trockistowsko-pisowską w izbie obrachunkowej, zaś prezydent zalegalizował dodatki dla swoich zaufanych i dalej im płaci w najlepsze. Czyli każdy zrobił to, co potrafi najlepiej.

Teatralnie na sesji
W poniedziałek odbyła się kolejna sesja Rady Miejskiej. Ponieważ przypadła na Międzynarodowy Dzień Teatru to radni uczcili to święto odgrywając tytułowe role. Radna Alicja Biały zagrała pierwszą naiwną, radny Piotr Jankowski Robespierre domagając się głowy prezydenta za bezprawnie wypłacone dodatki dla urzędoli, wiceprezydent Adam Poliński chorego z urojenia tłumacząc dlaczego słusznie jego podwładny dał mu kasę, radny PO Zbigniew Nikitorowicz namawiając do konsultacji w sprawie pomnika brawurowo odegrał świętoszka. Radny Marek Chojnowski odegrał inkwizytora Torquemadę z pasją piętnując komunizm Aleksandra Węgierko - patrona Teatru Dramatycznego. Tylko przewodniczący Mariusz Gromko był sobą - z kamienną twarzą kierował sesją. Jak Buster Keaton.

Janosik nie dotarł
Bez echa minął w niedzielę w Białymstoku Dzień Dobrego Łotra (alias Dzień Janosika). Z drugiej strony nie powinno to nikogo dziwić: wprawdzie jest kogo łupić (choćby za te dodatki specjalne), łotrów też mamy dostatek, ale dobrych? Żeby zabrali bogatym i dali biednym? W stolicy Podlasia trend jest odwrotny: odebrać biednym i dać bogatym. Nic dziwnego, że święta nie było.

Trasa Niepodległości a eurosceptycy
Trasa Nieomylności zwana też Trasą Podległości lub Trasą Niepodległości, będzie przebiegała od 20 do 100 metrów od bloków zamieszkanych przez setki ludzi i przecinała ludne osiedla. Większość białostoczan wyraża radość, że będzie można szybko przejechać poza miasto okrążając centrum. Ci, których  "szczęście" budowy dotknęło, klną na czym świat stoi. Zadowolonym przypominamy, że jakby ktoś Wam w salonie lub kuchni odpalił race, to pewnie większość widzów biłaby brawa, ale Wam byłoby mocno nie do śmiechu. A prezydent i jego urzędole? Dalej świętują, że dostali superdotacje na tą drogę i unieszczęśliwiają ludzi za kasę z UE. I jak tu nie być eurosceptykiem?

Węgierko do IPN-u
A propos sesji Rady Miasta: dużo było o kulturze. Radni wespół w zespół z prezydenckimi uchwalili pieniądze na Podlaską Oktawę Kultur, ale na Halfway nie dali. I Opera już zapowiedziała, że zrobi za własne. Czyli jednak da się? Z kulturalnych rzeczy dyskutowano też o patronie Teatru Dramatycznego Aleksandrze Węgierko. Radny Marek Chojnowski piętnował konformizm patrona, który był piewcą socjalizmu, Związku Sowieckiego i generalnie wszystko co mógł umieścił był po lewej stronie. Tępienie Węgierki ma się odbyć z pomocą IPN-u. Problem w tym, że Teatr podlega marszałkom, którzy mają poglądy radnych miejskich tam, gdzie "pan może pana majstra w dupę pocałować". Ale ulicy Węgierki na Pietraszach radni dotąd nie zdekomunizowali... Czekają na podpowiedź marszałków?

Śliniaczki dla wszyskich
I jeszcze słowo o kulturze. Dzięki kronikarskim skłonnościom radnego Wojtka Koronkiewicza dowiedzieliśmy się o tym jak radny Karol Masztalerz poprawia wszystkim humory. Otóż zakłada optymistyczne krawaty. W związku z poziomem publicznej dyskusji na sesjach zgłaszamy proroczą wizję - całkiem darmo, nie chcemy za to nic. Dajmy wszystkim radnym kolorowe śliniaczki. A prezydentów ubierzmy w kolorowe śpioszki. Strój będzie pasował do poziomu, a o ile będzie weselej. A latem wyposażmy towarzystwo w łopatki!

Dzień Żalka
We wtorek w Białymstoku po ulicach krażyła wizja Jacka Żalka, obecnie posła Prawa i Sprawiedliwości. To jeden z najbardziej elastycznych i obrotowych polityków Ziemi Białostockiej. Od 1989 roku do dnia dzisiejszego naliczyliśmy mu członkostwo w 15 partiach politycznych. Obecnie jest członkiem Zjednocznej Prawicy Jarosława Gowina, ale jego zwolennicy (ma takich, skoro regularnie wybierany jest na posła) nie przyzwyczają się do tej nazwy. Biorąc pod uwagę wyjątkową skłonność do zmian w polityce i trudność ustalenia programu i barw to partię zwolenników Żalka nazywa się od nazwiska ich wodza - żelkami. Dlaczego wspominamy tę barwną postać? We wtorek był Światowy Dzień Żelka!

Zbyszek, Robert i święta
A propos wtorku i świąt - tego dnia był też Dzień Chwastów. I całkowicie przypadkiem tego dnia doszła nas wieść, że z posadą wiceprezydenta żegna się nasz ulubiony Robert Jóźwiak. Zastąpić ma go Zbigniew Nikitorowicz. Gorąco zachęcamy do ogłoszenia nominacji 4 kwietnia. Dlaczego wtedy? Właśnie w tym dniu jest Dzień Pracy Niewidzialnej. Żeby dopełnić prezentacji, jest też Dzień Marchewki i Światowy Dzień Szczura. Zbyszku - możesz sobie coś wybrać... A co do Jóźwiaka... Spieszmy się kochać wicetruskolaskich - tak prędko odchodzą. I tylko wierny Adam trwa mać... wróć... trwa na posterunku u Wielkiego Wizjonera. Z przybocznym Prosiaczkiem u boku.

Remonty i konie
Rozpoczął się okres budowy dróg i ich remontów. Prezydenccy - jak to oni - robią je wszystkie naraz uważając najwyraźniej, że mieszkańcy jakoś sobie poradzą. W takich chwilach jak ta, zaczynamy uważniej słuchać słów Rafała Kosno o transporcie wodnym (szlakiem rzeki Białej), kolejowym i budowie metra. Choć dopóki są fundusze unijne prezydent będzie i te remontował. Nam najbardziej obiecujące wydają się rowery. No i transport konny. Jak widzimy te stajnie Augiasza na Słonimskiej to mamy takie skojarzenia.

(Adam Remy/ Foto: BI-Foto)


 

Reklama

Subiektywne wieści gminne komentarze opinie

  • gość 2017-03-30 07:11:48

    Z.a.j.e.b.i.s.t.e.

  • FB Rafał Kosno - niezalogowany 2017-03-30 22:37:33

    Projekt kolei miejskiej i aglomeracyjnej w Białymstoku http://federacjazielonych.blogspot.com/p/projekt-biaostocka-kolej-miejska.html http://www.BialostockaKolejMiejska.bo.pl Bezpłatna komunikacja miejska dla mieszkańców Białegostoku - bezpłatna dla mieszkańców komunikacja w 400 tysięcznej stolicy Estonii - Tallinie (autobusy, tramwaje, trolejbusy, kolej) - kosztuje rocznie ok. 50 mln zł = 2 x razy taniej niż w 300 tysięcznym Białymstoku! Wynika to m.in. braku w tak dużym mieście kolei miejskiej, tramwajów czy trolejbusów które są tańsze w eksploatacji niż autobusy marnotrawiące paliwo stanowiącego większość kosztów działalności, ze złej organizacji linii i rozkładów.
    Szybka Kolej Miejska i Aglomeracyjna - Urząd Miasta Białystok już w 2007 r. zamówił opracowanie, z którego wynika zasadność uruchomienia kolei miejskiej i aglomeracyjnej http://www.komunikacja.bialystok.pl/cms/File/download/KolejeBialostockie.pdf a podczas eksperymentu 22 września 2014 r. skorzystało z niej ponad 1500 osób
    Białystok nie ma tramwajów, nie stać nas na metro, ale mamy istniejące już tory który powinny być osiami rozwoju miasta i kręgosłupem komunikacyjnym.
    Białystok nie będzie metropolią bez kolei miejskiej i aglomeracyjnej, ponieważ sieć kolejowa jest niezależna od dróg i korków, jest bezkonkurencyjna czasowo - krótkie czasy przejazdów wobec autobusów i nawet samochodu. Także tramwaje czy trolejbusy stałyby w tych samych korkach co samochody, spowalniałyby je te sam skrzyżowania. Tylko kolej korzystająca z niezależnych torów gwarantuje przemieszczanie się ze skrajnych punktów w mieście w 10-15 minut bezkonkurencyjnym dla autobusów a nawet samochodów

    Sposób budowy i remontów dróg w Białymstoku powoduje nieustanne korki, co więcej w każdym mieście na świecie rozbudowa dróg zamiast zmniejszenia korków powoduje ich wzrost, wydłużenie czasu dojazdu, większą emisje hałasu i zanieczyszczeń. Przykładowo po przebudowie ul. Mazowieckiej i Legionowej czy Zielonogórskiej i Wrocławskiej przejazd tego samego odcinka zajmuje ok. 5 minut dłużej niż przed "modernizacją" ze względu na sygnalizację drogową.

    Tymczasem kosztem budowy 1-5 km drogi rocznie można uruchomić kursy szynobusu na trasie kolei miejskiej np.
    – Białystok Stadion (Kleosin, Politechnika itp.)
    – -Nowe Miasto- Zielone Wzgórza stacja przesiadkowa przy pętli autobusów 21, 23, 25
    – -Zielone Wzgórza stacja przesiadkowa przy „nowym” tunelu
    – Dworzec PKP Białystok Główny/PKS (centrum przesiadkowe)
    – skrzyżowanie ul. Poleska/Sitarska/Częstochowska
    – Wiadukt przy rondzie ul. Poleska/Jurowiecka
    – Węglówka/ wiadukt przy ul. Sienkiewicza/Wasilkowska/ Towarowa
    – Dworzec PKP Białystok Fabryczny -ul Towarowa
    – Włościańska/ Piasta (Pieczurki)
    – ul. Ciołkowskiego
    – ul. Baranowicka/ Szosa Baranowicka (Zaścianki)
    i/lub w kierunku osiedla Białostoczek i Wasilkowa
    Dla mieszkańców peryferiów jak Kleosin, Starosielce, Zaścianki mogloby to skrócić czas dojazdu do centrum autobusami o ile miejskie szynobusy kursowałyby co 15 – 30 minut.

    W godzinach szczytu komunikacyjnego zatłoczone autobusy tkwią w korkach, a popularność rowerów miejskich Biker świadczy o tym, że czasem szybciej poruszać można się po mieście rowerem niż autobusem komunikacji miejskiej, którego średnia prędkość na godzinę niestety często spada do np. 13 kilometrów! Z powodu braku "zielonej fali" postoje autobusu na 20-30 skrzyżowaniach na trasie z sygnalizacją świetlną trwające 1-2 minuty wydłużają podróż o np. 30 minut, marnują czas pasażerów, zwiększają zużycie paliwa (każde zatrzymanie i ruszenie to spalenie paliwa równoważne przejechaniu 1 kilometra, stąd prawie 2 krotny wzrost zużycia paliwa: z 30 litrów na 100 kilometrów w 1997 r do 60 litrów obecnie). Autobusy zamiast wozić pasażerów stoją na światłach, gdyby jeździły szybciej mogłyby przewieźć dwa razy więcej pasażerów lub można by ich używać 2 razy mniej, opłacać 2 x mniej kierowców, zużyć 2 razy mniej paliwa, zmniejszyć 2 razy wydatki na komunikację itp.

    Komunikacja Miejska w Białymstoku straciła dla pasażerów zalety szybkości, wygody, taniości.

    Rozwiązaniem tego problemu jest wykorzystanie istniejącej sieci torów kolejowych do uruchomienia kursów kolei miejskiej w Białymstoku, która ze względu na niezależność od dróg, korków zapewnia bezkonkurencyjnie szybki wobec autobusów czy nawet samochodów czas jazdy pomiędzy np. skrajnymi miejscami na terenie miasta - 10 - 15 minut, ponieważ pociągi jak autobusy, samochody czy ewentualnie tramwaje nie musza stać w korkach, nie zatrzymują się na każdym skrzyżowaniu regulowanym sygnalizacją świetlną itp.

    Projekt zakłada dofinansowanie przejazdów pociągów kolei miejskiej zakupionych już m.in. ze środków Unii Europejskiej na istniejących już torach w ramach promocji bezpłatnych dla pasażerów.

    W pierwszym etapie proponujemy uruchomienie dodatkowych przejazdów kolei miejskiej z wykorzystaniem szynobusów w godzinach szczytu komunikacyjnego i największego zatłoczenia autobusów na trasie Dworzec PKP Białystok Starosielce - Dworzec PKP Białystok Główny (przyszłe centrum przesiadkowe na inne linie komunikacji miejskiej, autobusy komunikacji regionalnej, pociągi) - Dworzec PKP Białystok Fabryczny.


    Koszt jednorazowego przejazdu kolejowego szynobusu (wyposażonego np. w klimatyzację, toaletę, monitoring itp.) na odcinku Dworzec PKP Białystok Starosielce - Dworzec PKP Białystok Główny (możliwy postój przy peronach od strony Dworca PKS) - Dworzec PKP Białystok Fabryczny wyniesie około 250 zł, w związku z tym proponujemy uruchomić np. w dni robocze 12 kursów, a w dni wolne 8 kursów.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"