Felietony, Subiektywne wieści gminne - zdjęcie, fotografia

Wyjątkowo w czwartek zamieszczamy subiektywny przegląd tygodnia z naciskiem na wiadomości jajacarskie i złośliwe. Lojalnie informujemy, że po obiektach naszej polewki nie spodziewamy się uśmiechów. Ale i tak robimy to wszystko dla jaj.

Cudownie jak Rafał z Robertem

Do Białegostoku przyjechał w weekend Robert Biedroń. Znany jako prezydent Słupska oraz zwolennik alternatywnej miłości. Po wizycie w stolicy Podlasia i z miłością lanego betonu zaćwierkał na Twitterze, że cudownie było nas spotkać w Białymstoku. Odpowiedział mu wice Rafał Rudnicki który poinformował zdumiony świat, że jemu też było cudownie. Nie wiemy czy Rafał wspólnie z Robertem osiągnęli wspólnie szczyt rozkoszy, ale już planują następny raz. Wicerudnicki ma "załatwić" wejście na dach i taras... Nie rozumiemy tej alegorii ale przeczuwamy kolejną falę cudowności.

Klub TT więdnie

Tak jak pęcznieje miłość Tadeusza Truskolaskiego do Platformy Obywatelskiej i Rafała Rudnickiego do Roberta Biedronia tak więdnie klub radnych Tadeusza Truskolaskiego. Na wieść o konsumpcji małżeństwa Wielkiego Tadeusza z rosnącą w siłę PO klubowy endek Dariusz Wasilewski zdecydował się odejść. Ponoć nie był w tym osamotniony. Jak twierdził większość członków klubu myślała o tym samym. Ale potem nastąpił kontakt z morzem miłości ze Słonimskiej, której symbolem jest Wielki Tadeusz, jego zastępcy i jego gość ze Słupska i radni zmienili zdanie. Oni zostają. Endek odszedł. Na razie w niezależność.

Ulga Tadeusza

A propos uczuć – Tadeusz Truskolaski oświadczył, że czuje ulgę z powodu rozstania z radnym Wasilewskim. Najwyraźniej miłość między panami wygasła (o ile jakaś tam była) i teraz pan Dariusz sam będzie liczył zwolenników StarTreku, znawców eltharinu (język elfów) i porównywał ich z fanami Zamenhofa. Klub Truskolaskiego pozostanie przy liczeniu do czterech. Spieszmy się kochać radnych od TT – tak szybko odchodzą.

Do twarzy im z łopatą

Podlascy i białostoccy decydenci coraz częściej pozują z łopatą. To taka nowa tradycja: kiedyś świętowało się zakończenie prac i otwarcie obiektów, dzisiaj radość rozpiera rządzących, kiedy robotnicy dopiero zaczynają pracować. Wojewoda, marszałek, prezydent i kilku innych decydentów stało z łopatą usiłując kopać, a za nimi szczerzył zęby Józef Sulima zwany przez złośliwych "Przelew". Przezwisko uzyskał, kiedy na podstawie maila w jego wydziale wyparowało 4 miliony. Ma powody do radości - tylu chętnych do łopaty. I to gratis!

Wyrzuceni za butelki

Dzieje się w podlaskim sporcie. Nie dość, że w weekend nasze miasto stanie się polską stolicą hokeja (na lodowisko BoSiR odbywają się amatorskie mistrzostwa w tej dyscyplinie) to o podlaskich sportowcach piszą ogólnopolskie gazety. Nasi lekkoatletyczni mistrzowie: Kamila i Wojtek wylecieli z amerykańskiego hotelu za spożywanie alkoholu. Razem z innymi polskimi mistrzami sportu. Dziwimy się tym amerykanom: gdyby to był warunek uprawiania sportu to żaden polski piłkarz nie przekroczyłby nawet progu tego ośrodka. Co polecamy pamięci PZPN.

Remontowa wiosna zakazów

Jak poznać, że do Białegostoku nadeszła wiosna? Po remontach i zakazach przejazdu. W całym mieście powstają korki, zatory a policja zaciera ręce wypisując mandaty. Trasa Nieomylności, przedłużenie Sitarskiej z derkaczem i storczykami w tle (nikt ich na razie jeszcze nie znalazł, może jeszcze chowają się przed zimą), remonty na kilku ulicach i rondach. Wszystko to po to, żeby - jak każe wice Adam Poliński - kierowcy porzucili samochody i wsiedli do autobusów. Nie wiem jak to będzie z tym wysiadaniem, ale mamy dziwne przeczucie, że jak wysiądą, jak podejdą pod ratusz i jak dadzą komuś w mordę to ratusz natychmiast znajdzie alternatywne sposoby na upłynnienie ruchu w mieście i zwiększenie frekwencji z busach.

Zbyszko się uczy

Nowy wiceprezydent Zbyszko z Platformy uczy się na razie swojej funkcji. Nie uczestniczy w konferencjach, nie pokazuje się publicznie. Ponoć poznaje ludzi, sprawdza szafy czy nie wpadają jakieś szkielety po poprzednikach i ogarnia czym się ma zajmować. Wtajemniczeni w WORD-zie (poprzednia robota pana Zbyszka) twierdzili, że tam zajęło mu to jakieś dwa lata zanim w końcu odkrył o co kaman. Czy tu zdąży do końca kadencji? Przyjmujemy już zakłady.

Połowa drogi

Wracając do dróg - powstaje powoli połączenie Białegostoku z Łapami. Ma być megawypasione, z kilkoma jezdniami, rondami,  estakadami, ścieżkami rowerowymi i tylko fontanny i muzyki tam nie będzie. Niestety tylko w połowie, bo pewien gamoń tak inteligentnie przygotował projekt, że województwo nie dostało dofinansowania na całą drogę. Gamoń się cieszy i ogłasza sukces, bo przecież wbito już łopaty pod pierwsze roboty na połowie. A połowa to zawsze lepiej niż nic. Gamoniowi przypominamy: droga to połączenie punktu A z punktem B. W tym przypadku Łap z Białymstoku (lub odwrotnie), a nie pewnej części pola i zagajnika w Markowszczyźnie ze stolicą Podlasia. Zapamiętałeś gamoniu?!

Truskawowy tandem nie odjechał

Ruszył BiKeR. Pierwszego dnia była rekordowa liczba wypożyczeń i tak jak przewidywaliśmy zobaczyliśmy pierwszy (i zapewne ostatni raz) w tym roku decydentów jako cyklistów. Na tandem wsiedli Truskolacy: ojciec i syn. Z wrażenia zapomnieliśmy spytać gdzie jadą bo chcieliśmy czerwony dywan im tam wyłożyć. I kiedy już wyjadą poza miastem to natychmiast zwinąć asfalt, żeby już nie wracali. Ten rower już odżałujemy...

Pałac Lubomirskich tanio kupię, więc miasto tego nie zrobi

Panu prezydentowi gratulujemy serdecznie celnych inwestycji. Szczególnie gorąco gratulujemy sprzedaży Pałacu Lubomirskich. Dla przypomnienia to jeden z nielicznych zabytków miejskich, który jeszcze jako tako wygląda, nie spłonął i nie został zburzony. Pan prezydent sprzedał go na własność bankrutowi, o którym nawet lokalni menele na Dojlidach (i nie tylko tam) wiedzieli, że zbankrutuje. I oto niespodzianka: zbankrutował! Teraz cały jego majątek (z pałacykiem wycenianym na 6 baniek) wystawiany jest na licytację. Cena wyjściowa 2,5 miliona... I to byłby interes gdyby nieruchomość kupiło miasto i zrobiło dobry interes... Mamy jakieś przeczucie, że pan Tadeusz tego jednak nie zrobi. Jeszcze miasto - broń Boże - by zarobiło. Trzeba poczekać - jakiś deweloper na pewno się skusi.

Koronkiewicz na prezydenta!

Ledwie ogłosiliśmy, że rozpoczęła się kampania wyborcza radny Wojciech Koronkiewicz ogłosił, że startuje. Zapowiedział, że spotka się z wszystkimi mieszkańcami miasta i będzie z nimi rozmawiał. Ogłosił to 1 kwietnia, ale ponoć nie było to Prima Aprilis. Jego hasło to "Miasto dla ludzi. Więcej drzew, więcej kwiatów". Jesteśmy za i za darmo podpowiadamy trzeci człon hasła wyborczego "mniej truskawek".

Trukawki nie lubią cienia

Nasz ukochany prezydent nie przejął się konkurencją i zdecydował się wyrżnąć kilkanaście drzew, żeby do 4 domów na krzyż na ulicy Cienistej doprowadzić dwupasmową wypasioną drogę. Niestety żaden z dzielnych polityków PO nie zdecydował się sadzić drzew w proteście, bo wszak wiadomo, że drzewa wycinane przez słusznych wycięte być muszą. I nic w tym złego nie ma. Wobec tego my zapowiadamy sadzenie drzew: na część naszych podmiotów lirycznych będzie to psi bez i zrobimy to pod hasłem "Truskawa nie lubi cienia". 

(Adam Remy/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Subiektywne wieści gminne komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"