Felietony, Subiektywne wieści gminne - zdjęcie, fotografia

Środowy wieczór to pora na garść plotek, pogłosek i informacji związanych z życiem w stołecznej gminie Podlasia. Oto plon naszych obserwacji i absolutnie nieuprawnionych wniosków.

Niedostosowana pogoda
Głównym bohaterem minionego tygodnia była pogoda. A konkretnie jej nieodpowiedzialne zachowanie w niedzielę, kiedy to ośmieliła się wylać więcej deszczu niż mogła przyjąć kanalizacja burzowa zbudowana przez najdoskonalszą administrację miejską w całej Europie. Nasze wnioski w poniedziałek potwierdził prezydent Tadeusz Truskolaski wraz ze sztabem kryzysowym. Otóż pogoda nie dostosowała się do możliwości białostockiej kanalizacji. Pozwólmy sztabowi spokojnie pracować a doczekamy się oficjalnego potępienia pogody oraz PiS-u. Dlaczego akurat PiS-u? A czemu nie?

Straty duże i straty małe
Prezydent Tadeusz Truskolaski ściga się się z Ryszardem Petru w strzelaniu gaf. Poniedziałkowym hitem o małych stratach po największym w historii oberwaniu chmury nad Białymstokiem wysunął się na prowadzenie. Mieszkańców - zwłaszcza tych, którym zalało garaże, piwnice, samochody lub cokolwiek innego - trafił wielki szlag. Co do strat materialnych miasta to się nie wypowiadamy - może faktycznie były niewielkie. Co do strat wizerunkowych pana TT, to zrobił sobie duże kuku.

Uchodźca w Koronie
Rozeszły się paskudne plotki jakoby Rafał Rudnicki, eks-pisowczyk i wicetruskolaski pojechał służbowym samochodem w prywatnym celu obejrzenia Jagiellonii na wyjazdowym meczu z Koroną Kielce. Jeśli to prawda, to wybrał fatalnie: to był najgorszy mecz żółto-czerwonych w tym sezonie. Oznaczałoby to, że kariera maskotki i cheerlidera jest dla RR zamknięta, bo przynosi ewidentnego pecha. Ale my nie wierzymy w takie plotki. Czcigodny zastępca na pewno nie pojechałby służbowym autkiem na mecz, a jako maskota spisuje się doskonale. Prezydent świadkiem, że w sprawie sądowej przyniósł mu szczęście. Inna rzecz, że jeśli RR chciałby obejrzeć mecz bez towarzyszących gwizdów kibiców oraz okrzyków co i gdzie mu wsadzą, to faktycznie powinien wybierać się na mecze wyjazdowe. Incognito. I najlepiej innych drużyn niż Jagiellonia. 

Sąd z happy-endem
Białystok w niedzielę trapiły burze i kałuże, a w piątek sędzia - nomen omen - Kałużny. Wydał on werdykt, w którym przyznał prezydentowi najwyższe możliwe pobory i odszkodowanie. Nadał mu też status prześladowanego za poglądy polityczne co Słońcu Białegostoku otwiera drogę do starań o azyl m. in. na Białorusi, Kubie, Rosji i Korei Północnej. Podając powody swojego wyroku sędzia ewidentnie pomylił notatki: zamiast uzasadnienia odczytał miłosny panegiryk ku czci TT. Niestety prozą. Wierszem byłoby śmieszniej.

SlowLife, slowŻywno
Wicemarszałek Maciej Żywno wreszcie znalazł wyzwanie dla swojego temperamentu. Nie bez wstrętu dał się sfotografować na jednym zdjęciu ze wstrętnym PiSiurem w randzie burmistrza Supraśla Radosławem. Było to przy okazji festiwalu Podlasie SlowFest. Sztuka. Kulinaria.Natura. Marszałek Żywno tak znany jest ze swojej dynamiczności, że może od razu robić za twarz SlowFestiwalu. Znajomi z PO mówią o wicemarszałku Macieju, że przy nim nawet świętej pamięci Tadeusz Mazowiecki to był wulkan energii.

Pół drogi w tajemnicy
Zaczęły się roboty na drodze Białystok - Łapy. Na razie w połowie połowy, bo jak do tej pory dyrektor Józef z PDZW załatwił tylko połowę kasy z Unii na ten cel. Drugą połowę ma załatwić ciut później. Ciut później nastąpiło pod koniec kwietnia, kiedy zakończył się nabór na ostatni konkurs drogowy na ten cel. Podobno walka z czasem (czytaj poprawianie fuszerki we wniosku PZDW) trwała do samego końca. Czy wniosek został złożony tego niestety nie wiemy. Dyrektor utajnił wszystko w tej sprawie. Siebie też utajnił.

Święto Strażaka
Kilka dni temu ochodziliśmy Święto Strażaka. Ulicami przejchały wozy strażackie, a białostoczanie mogli podziwiać nowoczesne pojazdy i wyszkolonych funkcjonariuszy. Kilka dni później ponownie zobaczyli ich w akcji jak walczyli z potopem, który - jak zapewnia nas magistrat - sprawnie zwalczyła miejska kanalizacja. Tam gdzie się jej to nie udało - to znaczy w Białymstoku - robili to strażacy. Święty Florianie, módl się za nami i strażakami. Gdyby nie oni mielibyśmy jak w Wenecji, ale bez łodzi. Czyli same kanały.

Porzućcie komunalne nadzieje
Ktokolwiek chce dzisiaj coś załatwić w Zarządzie Mienia Komunalnego czy departamentach gospodarki komunalnej niechaj porzuci wszelką nadzieję. Dziś - czyli 10 maja - jest Święto Pracownika Gospodarki Komunalnej i normalni pracownicy tamże nie mają prawa być trzeźwi. A z tymi, którzy będą jednak mówili trzeźwo nie warto rozmawiać - to sobowtóry. Najlepiej przyjść w piątek, bo jutro będzie kacowe. A najlepiej dać sobie spokój z przychodzeniem. Czemu? A komu się udało coś kiedyś załatwić w ZMK poza tonami papieru i podań? Fundujemy cenne nagrody dla zgłaszających się: zdjęcie przyjaźnie uśmiechniętego naczelnika. Bez Photoshopa.

Święto PO-PiS-u
Jakby kto nie wiedział to 4 maja było święto PO-PiS-u. Czyli Międzynarodowy Dzień Gwiezdnych Wojen, w których jak wiadomo dzielni rycerze Jedi walczą z mrocznym Imperium i złymi Sikhami. Kto jest obsadzony w jakiej roli zostawiamy domyślności Czytelników. Podpowiemy tylko, że wódz Jedi Yoda ma imię dziwnie zbieżne do innego wodza. Ten drugi wódz to Mroczne Widmo.

Dzień Tuby
Już wiemy dlaczego wyrok w sprawie poborów prezydenta został wydany właśnie w piątek, 5 maja. Otóż tego dnia obchodzony był Międzynarodowy Dzień Tuby. Z tej okazji składamy gorące życzenia wszystkim osobom z imieniem na literę T. Czemu? A tak sobie.

(Adam Remy/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Subiektywne wieści gminne komentarze opinie

  • gość 2017-05-11 08:12:00

    Złośliwie i dosadnie, trochę z przekąsem, brawo :-))))

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama