19°C rozproszone chmury

Subiektywne wieści gminne

Felietony, Subiektywne wieści gminne - zdjęcie, fotografia

Kolejna porcja subiektywnych wieści gminnych dziś wyjątkowo w czwartek. Prezentujemy informacje prawdziwe, choć pokrętnie opisane i postrzegane z naciskiem na naszych ukochanych rządzących.

Łapki na biurko
Policja rozpoczęła akcję "Łapki na kierownicę" ogłaszając polowanie na kierowców, którzy rozmawiają przez telefon w czasie jazdy. Poczuliśmy się zainpirowani. Niniejszym ogłaszamy akcję "Łapki na biurko" skierowaną do rządzacych gminą Białystok. Zamiast pisać głupie zarządzanie, wydawać równie idiotyczne decyzje, połóżcie łapki na biurka i róbcie to co potraficie najlepiej - sprawiajcie wrażenie zapracowanych. Kierowcy, urzednicy - czujcie się ostrzeżeni. Kierowcom grozi 5 punktów karnych i 200 złotych grzywny. My urzędolom obiecujemy - będziecie regularnie bohaterami naszych wieści.

Absolutnie wesoło
Rozpoczyna się kolejny odcinek niekończącej się opowieści pt. "Absolutorium dla Truskolaskiego". Jak co roku około połowy czerwca ścierają się dwa poglądy: Santo Subito (Święty natychmiast) i Kill Strawberry (Zabić Truskawę). Zwolennicy (PO i Klub Truskawkowych) uważają, że nawet jeden pomnik to za mało dla Wielkiego Tadeusza i absolutorium się mu należy bez dyskusji.  Przeciwnicy (PiS) jest zdania, że Truskolaski to leń i pozer, który najpierw przygotowuje budżet żeby pokazać własną cudowność, a potem olewa własne deklaracje. Jak dotąd górą był większościowy PiS, który czołga prezydenta przy każdym absolutorium. Inna rzecz, że Tadeusza nic nie wzrusza. A czasami wręcz sam się prosi o takie traktowanie. Na razie komisja, w której PiS ma większość zignorowała piski opozycji i zaproponowała by kolejny raz odmówić absolutorium.

Mamrot za Probierza
Jagiellonia ma nowego trenera. Michała Probierza, który wraz z piłkarzami wywalczył tytuł wicemistrza kraju zastąpił Ireneusz Mamrot, którego głównym osiągnięciem jest dotąd awans z III do I ligi z Chrobrym Głogów. Nowego trenera nie znamy i niewiele o nim wiemy. Semantycznie jednak wymiana probierza na mamrota wychodzi nam słabo. I oby na tym się słabości skończyły, bo czeka nas kac. Jak to na ławeczce z Rancza po biesiadzie z mamrotem.

Roberto do lasu
Robert Tyszkiewicz, poseł PO i były główny kadrowy Białegostoku i Podlasia, chce do lasu. Wezwał ministra Szyszkę, by powstrzymał wycinkę w Puszczy Białowieskiej i otworzył wstęp do lasu. Dołączamy się do apelu: panie ministrze prosimy o otwarcie wstępu do lasu dla posła Roberta. Jeśli z takim zapałem będzie tępił korniki co błędy i wypaczenia PiS-u, to przed nastaniem jesieni wszystkie drzewa w puszczy będą zdrowe. Inna rzecz, że Tyszkiewicz w lesie brzmi sensowniej niż Tyszkiewicz w sejmie.

Refleksyjny jak Rafał
Uchodźca z PiS-u zwany zastępcą prezydenta, czyli Rafał Rudnicki we własnej osobie wziął udział w konferencji na temat Miejskiego Planu Adaptacji do zmiany klimatu. WiceRafał na koniec konferencji powiedział dokładnie to, co tysiące białostoczan (w tym nasza redakcja) pisała i mówiła od lat. Miasto zapowiedziało, że przygotuje plany jak przygotować miasto do anomalii takich jak ulewy. Ech... lepiej późno niż wcale. Proponujemy od razu dyskusję i napisanie planu jak ustrzec miasto od anomalii na fotelach prezydenkich. Bo mamy wrażenie, że bywają większym zagrożeniem niż ulewy.

Gniazdkiem do mieszkańca
Żeby nie było: chwalimy publicznie prezydenta, że zainstował gniazdka do ładowania komórek w autobusach. Po wifi w komunikacji miejskiej to kolejny dowód, że nasz ukochany prezydent dostrzega, że nastał nam już XXI wiek. Kto wie - może przed końcem tego stulecia doczekamy się kolejnego wiekopomnego wynalazku czyli zainstalowania biletomatów w busach? Krążą pogłoski, że to niezwykle innowacyjne rozwiązanie zostało już zastosowanie w niektórych miastach... Panowie Prezydenci - przejedźcie się autobusami w stolicy lub po Śląsku zamiast wypasionymi służbowymi brykami, to też odkryjecie te dziwy. Na razie jesteście gniazdkiem do mieszkańców.

Pokojowy ingres
W Białymstoku jest już nowy arcybiskup. Ingres księdza Tadeusza Wojdy do białostockiej bazyliki sprawił, że ujrzeliśmy dziw nad dziwy: siedzących zgodnie obok siebie zwaśnionych polityków PiS, PO i jednoosobowej partii Tadeusza Truskolaskiego. Nie wiemy czy podali sobie znak pokoju, ale nie odnotowano bójki. A tu już sukces.

Olane mieszkanie
Jak już pisaliśmy: Wielkiego Tadeusza nic nie wzrusza. Radni jakiś czas temu uchwalili, że mieszkańcy mogą wykupić na własność mieszkania komunalne. No i mieszkańcy zaczęli składać wnioski. Prezydent był przeciw uchwale i protestował do samego końca. Obecnie odmówił sprzedaży mieszkań, a jego (niedo)rzeczniczka Urszula powiedziała, że Pan Prezydent może, ale nie musi. Hm... A nam się wydaje, że on częściej chce, ale nie potrafi. Tak czy inaczej Pan Tadeusz kolejny raz olał mieszkańców. 

Czarno-białe nie pojechały
10 czerwca było światowy dzień jazdy nago na rowerze. Byliśmy rozczarowani, bo żaden z oficjeli tak ochoczo fotografujący się na rowerze nie zaryzykował obchodzenia tego święta. A szkoda, bo radna Todorczuk świetująca to święto, zwana w Radzie Czarną Żmiją, spotkałaby się z naszym aplauzem. Niestety ani ona ani jej alter ego, czyli Alicja Biały, nie chciały. A radny Brożek na szczęście zapomniał.

WSAP pada a pałac stoi
Pada na ryj Wyższa Szkoła Administracji Publicznej. Jej zwijanie trwa na całego: odwołane zostały władze i lada chwila wkroczy tam likwidator, który zlicytuje cały majątek. W tym Pałac Lubomirskich, na którym najlepszy ekonomista Białegostoku Tadeusz z Truskolaskich zrobił cudowny biznes sprzedając go na raty bankrutowi. Wcześniej temuż bankrutowi (o którym wiadomo było, że bankrutuje) dał dotację na remoncik tegoż pałacyku. Może my się nie znamy, ale coś nam wychodzi, że Wielki Tadeusz ma takiż sam łeb do interesów, co mistrz Zabłocki do mydła.

Kto płonie ze wstydu
Płoną domy w całym Białymstoku. Zdaniem magistratu mamy do czynienia ze spontaniczymi samozapłonami, które następują tam, gdzie deweloperzy akurat musieliby rozbierać stare domostwa, żeby postawić cudne bloki. Naszym zdaniem domy płoną ze wstydu na wieść o fantastycznych interesach miasta, które przy tej okazji zostały zrobione. Jaka to szkoda, że wstyd czują tylko one. Paru decydentów też miałoby powody się spalić z tego powodu.

Hejterom na złość
W środę świętowała redakcja Subiektywnych wieści gminnych. Był bowiem to Dzień Dziennikarza Obywatelskiego. Wbrew hejtorom trollującym nas z pewnego wieżowca na Słonimskiej (którym płacone jest z naszych podatków) oraz całej grupy spiskowej, twierdzącej żeśmy na garnuszku PiSiurów, to co piszemy, robimy z potrzeby obywalskiego ducha. I bez żadnej nadziei na rekompensatę z czyjejkolwiek strony. Po prostu - hejterom na złość.

(Adam Remy/ Foto: Bi-Foto)

Subiektywne wieści gminne komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl





Felietony, Białystok - więcej informacji