19°C słabe opady deszczu

Subiektywne wieści gminne

Felietony, Subiektywne wieści gminne - zdjęcie, fotografia

Hej! To znowu my - redakcja Subiektywnych Wieści Gminnych. I znowu podajemy informacje niesprawdzone i nieobiektywne, podsłuchane pod drzwiami, oknami lub przy otworze wentylacyjnym.

Pą Nowośmieszny Prezydę 
Pą Prezydę nadal kryguje się niczym panna na wydaniu, choć polityczne dziewictwo stracił już dawno i - to wyczyn! - wielokrotnie. We wszystkich rozmowach Pą Prezydę podkreśla swą fachowość, bezpartyjność oraz demonstracyjną apolityczność starannie nie pamiętając jak jeździł na kongresy partii Nowośmieszna. Kilka dni temu nowa wódz Nowośmiesznej, która zwie się chyba Luba Hauer (złośliwcy nazywają ją Cyferkowa Kachna) ogłosiła, że Truskolaski starszy namaszczony został na kandydata na Pą Prezydę. I jako honorowy Nowośmieszny będzie kandydował ze wsparciem PeŁo. PeŁo najpierw się zapowietrzyło, potem powiedziało, że w życiu, ale w końcu powiedziało, że dobrze. Teraz wszyscy czekają aż Pą Prezydę wstanie prawą nogą i powie: "kcem być dalej Prezydę". Pą Prezydę się waha, bo to oznacza, że straci polityczną cnotę. My jesteśmy spokojni, że to zrobi: tyle razy ją tracił, że ogłaszamy go Honorowym Samorządowcem Negocjowalnego Afektu. 

Kołalicja
A'propos Nowośmiesznej i PeŁo: otóż to ostatnie ogłosiło, że w Białymstoku chce być w koalicji z Nowośmieszną. Zachodzimy w głowę po co PeŁo taki koalicjant? Nie mają własnych kanap czy co? Bo wsparcie krewnych i znajomych klanu Truskolaskich (zajmują prawie wszystkie miejsca na nowośmiesznej kanapie i pufach) mają od chwili, kiedy powiedzą, że chcą Pą Prezydę znowu na fotelik. Tylko Maciej Drzemka Żywno się smuci, bo kolejny raz został wykorzystany... Politycznie - żeby nie było. 

Clooney się martwi
I ciąg dalszy wieści: Goerge Clooney białostockiej polityki czyli jedyny poza Przewodniczącym Mariuszem Gromko polityk, który wygląda (od przewodniczącego różni się tym, że jest wielofunkcyjny: jak wygląda to często także i myśli) nie wie co z nim dalej. Miał romans z Porozumieniem i Jackiem Żalkiem, a tu zanosi się, że Pą Prezydę, którego jest zastępcą, dalej chce kandydować. A Pą Prezydę znany jest z tego, że tak samo skrupulatnie wymaga lojalności, jak sam jej nie dochowuje. Adam Poliński ma teraz nad czym myśleć: ubrać się w nietwarzowy wór pokutny i iść do nowośmiesznej Kanossy, zgłosić się na pokutę do PeŁo, czy jednak zasmakować w żelkach z porozumienia... Rozumiemy ten dylemat: też czasami zastanawiamy się czy wolelibyśmy umrzeć na marskość wątroby czy też na raka płuc.

Żelki i Hamlet
A skoro wspomnieliśmy o żelkach to w PiS-ie nadal trwa hamletyzowanie na co postawić w wyborach na nowego Pą Prezydę. Czy ma być to uroda (Gromosław), czy tradycyjna obstrukcja decyzyjna (Siła Spokoju Wojewody), słodka nauka ekonomii czyli wariant Truskolaski-bis (cukrowy profesor Henryk) czy może terroryzm po nowemu pod hasłem Kosogłosu. Widząc wahanie koalicjanta lokalne porozumienie zaproponowało kampanie pod hałsłem "I love Żelki" w stylu glamoure. Dłuższe hamletyzowanie w PiS-ie może doprowadzić do sytuacji, że kandydatem tej partii zostanie Tajemniczy Don Pedro z Krainy Deszczowców i takie też będzie miał szansę na wybór. 

Janek Senator padł 
Wiemy, kto nie zostanie Pą Prezydę z PiS. Otóż nie będzie nim Senator zwany Mężem Stanu vel Carringtonem (ze względu na podobieństwo). Otóż Senator Jan raczył był upaść na twarz. Był na Dworcu Centralnym w stolycy i zaskoczyła go ruchomość schodów ruchomych. Padł ale wstał, ale świat widział przez mgłę. Zapewne spowodował to upadek i grawitacja, bo na pewno nie woda ognista, którą był popijał zacny obiad z przyjaciółmi. Kiedy zaczęto mu pomagać w powstaniu, uznał po kolorze strojów pomagających, że ma do czynienia ze smerfami i pokrzyczał sobie na nie. Przy udzielaniu pomocy lekarskiej (twarz wymagała zszycia a nos nastawienia) Senatorowi zmierzono stan upojenia. Wyszło 3 promile, czyli tyle co nic u doświadczonego polityka. Wiemy co piszemy, bo większość naszych tekstów zaczynamy pisać w tym stanie, a potem napięcie rośnie. Mimo to Senatora zawieszono i teraz czeka go rekonwalescencja. Która - jak wiadomo - wyklucza kampanie. 

Smuteczki polityczki
Z innych wieści: hipsterski radny Biernacki zwany Frywolnym Maćkiem dalej snuje swoje opowieści o korupcyjnych aferach, które wykrył w PiS-ie, ale towarzyszy mu symboliczne zainteresowanie mediów równe temu, jakim cieszył się starszy jegomość jeżdzący rowerem ze spodniami na głowie. Platforma zastanawia się jak przerobić bilbordy na Konwój Wstydu na coś co mniej ich ośmieszy po decyji Kaczyńskiego. A wszyscy samorządowcy i posłowie z Podlasia są wkurw... na Kaczafiego, że chce im obniżyć pensje. Nic dziwnego, że niektórzy z rozpaczy chcą być jak Senator Jan.

Białystok w budowie
Z frontu akcji "Białystok w budowie" czyli wybierzcie Pą Prezydę, bo on przed wyborami otworzy te ulicy, które właśnie Wam zamyka informujemy: kolejne utrudnienia są na Piasta oraz Klepaczach. Utrudnienia są też na wszystkich innych ulicach, o którycn pisaliśmy i naprawdę zaczynamy poważnie rozważać przesiadkę na rower lub kajak (Biała póki co jeszcze jest spławna). 

Truskolaizm Obywatelski
Zaczął się coroczny Cyrk z Budżetem Obywatelskim. W tym roku zapowiada się powtórka z rozrywki. Czyli obywatele będą decydować jaki pomysł urzędoli Pą Prezydę podoba się im najbardziej. Aby Pą Prezydę przecinał wstęgi na tym co naprawdę lubi zadba demokratycznie wybrany skład osób, w których większość będą mieli czciciele Pą Prezydę. Będzie kolejne wydanie Truskoalizmu (od Socrealizmu). 

Zbytki i zabytki
Miasto ma nowy sposób na zabytki: ogłasza konkursy na remonty i obiecuje kasę po czym nocami burzy najbardziej zaniedbane. Dla uspokojenia mieszkańców zawiadamiają, że kamienice odbudują, ale stawiamy wodę mineralną przeciw ognistej, że powstanie tam wypasiony apartamentowiec na podstawie tajemniczo zmienionych planów. Druga metoda to próba sprzedaży: miasto kolejny raz usiłuje opędzlować Domek Napoleona. Znowu mamy przeczucie, że będzie kicha i nastąpi gwałtowne pogorszenie stanu budynku. 

(Adam Remy/ Foto: BI-Foto)

Subiektywne wieści gminne komentarze opinie

  • gość 2018-04-12 13:50:38

    Panie Adamie Domek Napoleona jak i kamienica przy ul.Dąbrowskiego są przeznaczone powolnej zaplanowanej likwidacji.Za kilka lat wspomni pan moje słowa.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl