Felietony, Subiektywne wieści gminne - zdjęcie, fotografia

Pełni sił po wypoczynku w majówce z regenerującą się wątrobą oraz przełykiem (przez pomyłkę wznieśliśmy toast płynem na podpałkę do grilla) przekazujemy Wam wieści gminne całkowicie nieobiektywne. Jak zwykle z dużą ilością złośliwości i niezmienną troską o naszych ulubionych miejskich przywódców, wodzów, duce, fiurerków i innych szamanów miejskiej polityki.

Impreza Roku WiceUchodżcy

Jakbyście nie wiedzieli to minął równo rok od czasu kiedy wicegeniusz Białegostoku Rafał Uchodźca Rudnicki ksywa "Kocham Białystok" pojechał do Kielc i dał się zobaczyć na wyjazdowym meczu Jagiellonii. Pojechał tam za nasze - podatników - pieniądze służbowym autem jako Wicę Pą Prezydę. Złapany na lansach za publiczne najpierw coś plótł, że sprawdzał czy Jagiellonia dobrze miasto przez sport promuje, a potem z rzecznik Mirończuk na głosy zapewniali, że imprezę z Kielc do Białegostoku ściągają. I jeju! - co będzie za impreza kulturalna i oświatowa i rozrywkowa i wszystko w niej będzie. Po prostu mucha nie siada! No i nie usiadła, bo już rok czekamy aż się impreza ta wydarzy. I ciągle jej nie ma. Bo nie chce nam się wierzyć, że taką cudowną imprezę przeoczyliśmy. Więc czekamy, czekamy i czekamy. A mamy wrażenie, że się kadencja kończy. Więc jeśli wicegeniusz Białegostoku powie, że chce jeszcze coś dla miasta zrobić i kandyduje to to niechaj wszyscy, że o tą imprezę właśnie mu chodzi. Bo wszystko inne zdążył już zepsuć. 

Rok temu lało i zalało. Potem się przez rok gadało, gadało. 
Z innych rocznic to przypominamy, że 7 maja obchodziliśmy rocznicę powrotu dostępu Białegostoku do morza. A w zasadzie to powrotu do dużego zbiornika wodnego. Rok temu nad Białymstokiem oberwała się chmura, zatkała kanalizacja, zalało się miasto, a Pą Prezydę jak zawsze był temu niewinny. Po tamtej powodzi Pą Prezydę, urzędole i radni wykonali ogromną robotę: zorganizowali konferencje rzucając świetne pomysły, mówiąc że to nie oni są winni a ci drudzy, zapisali mnóstwo papierów, pożalili się nad mieszkańcami. Ogłoszony został konkurs co zrobić, żeby Białystok nie zmieniał się po każdym deszczu w Wenecję na wydano kilkadziesiąt tysiączków. I wszyscy doszli do wniosku, że winny jest deszcz i za dużo go pada. I jak padać nie będzie to miasta nie zaleje. I teraz zagadka: jak się Wam wydaje - co będzie jak spadnie znowu większy deszcz w mieście? Pomoże?

Z kneblem mu do twarzy
Kandydat PiS-u na prezydenta Jacek Żalek brawurowo zaczął kampanię wyborczą. Rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy protestują w korytarzach Sejmu nazwał "zwyrodniałymi" i oskarżył, że robią ze swoich pociech "żywe tarcze". Po tym oświadczeniu odkryliśmy nowe znaczenie słowa "samozaoranie" i oświadczamy, ze jeśli Pą Prezydę zechce kandydować dalej to w kategorii "kto powie coś najgłupszego" będzie miał godną konkurencję. PiS-owi radzimy aby pouczył kandydata, że milczenie jest złotem i że jest mu bardzo do twarzy mu z kneblem. 

Śniąc o charyźmie
PeŁo rozważa pilnie zdynamizowanie kampanii wyborczej swoim kandydatem. To jeszcze w sumie samo w sobie mało sensacyjne, ale dynamizowanie kampanii Maciejem Siła Spokoju Żywno jest operacją ryzykowną. Maciej Zaduma Żywno to postać charyzmatyczna i energiczna jak zapewnia Zbyszko Nikitorowicz (obecnie na etacie wiceTruskolaskiego). Jak tego słuchamy od razu przypomina nam się czas jak Zbyszko był dziennikarzem i pisał takie facecje, że palce lizać. Teraz nawiązuje do tej chlubnej tradycji rzucając kolejne świetne żarty. Od razu dodajemy, że oczekiwanie na wytrysk energii i charyzmy kandydata Macieja może być jak czekanie na Godota lub poszukiwanie straconego czasu.

Rozpad pod mikroskopem
Z innych inszości: rozlatuje się Nowośmieszna. Z tej bardzo kanapowo-fotelowej partii odeszła właśnie Joanna Scheuring-Wielgus, do której dołącza Rysiowa Petrowa (nie pamiętamy nazwiska, ale Aśka jej na imię) i zapewne sam Rychu. Czy to ma wpływ na białostockie środowisko Nowośmiesznej nie wiemy, bo bez mikroskopu nie jesteśmy w stanie wyśledzić objawów życia tej partii. Ze znanych nam nowośmiesznych form życia tylko poseł Krzysio śmigał 3 maja po mieście rozdając flagi. Głównie dawał dzieciom, bo nie miały szansy znać darczyńcy i brały te flagi za dobrą monetę. 

Obrona Supraśla przed Tomaszem
Będzie nam bardzo brakowało radnego Janczyły: znanego pracusia związkowego i zawodowego członka komisji. Pan Tomasz złożył był mandat i zapowiedział, że będzie teraz uszczęśliwiał Supraśl kandydując na burmistrza. Supraśl w reakcji na tą wiadomość zamknął połączenia drogowe z Białymstokiem pod pretekstem budowy drogi. Panu Tomaszowi jesteśmy wdzięczni, ze nie ogłosił, że chce kandydować z Trzaskowskim w Warszawie, bo zamknięcia drogi do stolicy byśmy nie przeżyli. 

Szczęściarz Jankowski
Radny Jankowski jest w czepku urodzony: nie dość, że zarabia najwięcej z całej Rady w pracy i zagrodzie to jeszcze wpienia ludzi pokazując na fejsbuniu wygrywane kupony w totolotka i inne loterie. Radzimy radnemu mniej eksponować takie informacje, bo czasami brakuje nam na piwo, gorzałę i dziewki wszeteczne i wtedy drogą kwesty zbieramy kasę. Teraz już będziemy wiedzieli gdzie iść z maczugą kwestować na te zbożne cele. 

Pierdyliardy i remonty
Wszystkim kierowcom proponujemy skorzystanie z kolejowego biletu miejskiego lub zapisanie się na kurs baloniarstwa. To będą niebawem jedynie niezawodne sposoby na dostanie się z jednego końca miasta na drugi. Pą Prezydę w swoim geniuszu zapowiedział zamknięcie kolejnych ulic pod pretekstem ich przebudowy, rozbudowy lub remontu. Nijak nie rozumiemy jak to jest: wydajemy pierdyliardy złotych na drogi od wielu lat po to, żeby nie móc jeździć płynnie ulicami naszego miasta. Bo albo remont albo inteligencja Systemu Zarządzania Ruchem, który intelektem dzielnie konkuruje z panią rzecznik i Pą Prezydę. 

Pomniejszy Tadziu plecie
Tadeusz Pomniejszy (czyli Arłukowicz dla odróżnienia od Największego czyli Truskolaskiego) dał wywiad w radiu. Przez 15 minut opowiadał, że życzy miastu i jego mieszkańcom wszystkiego najlepszego. Jak każdy polityk pytany o konkrety poszedł w banał. Nas jednak ujął oświadczeniem, że jest "raczej uczciwy". Tak przynajmniej przekonał do siebie Pawła Kukiza. No to my też raczej jesteśmy za nim, ale chyba jednak trochę przeciw. Oj przeczuwamy wielką konkurencję w wyborach w dziedzinie: kto powie coś najgłupszego...

A jednak zabytek!
Jakbyście nie wiedzieli to rozebrana kamienica przy Piasta 6 była zabytkiem i urzędole Pą Prezydę nie mieli prawa zgodzić się na jej rozbiórkę. Kontrola od wojewody przetrzepała dokumenty konserwatora i teraz w magistracie zapanował smutek. Bo trzeba będzie wydusić z siebie, że się dało ciała w tej sprawie i dodatkowo jeszcze nie da się tam żadnego pięknego apartamentowca ani biurowca postawić, bo za głośno i jak to mówią pod budką z piwem "szambo wybiło i śmierdzi". A ponieważ CBA zaczęło grasować na całego to trochę strach...

Remoncik przypadkiem

Z sukcesów magistratu: dzielne miasto za naszą kasiorkę wyremontowało ulicę Żytnią koło DPS-u i teraz każdy zaprzyjaźniony deweloper może tam budować kolejne bloki udając, że nic nie wiedział, nie miał z tym nic wspólnego i w ogóle o co kaman. Przeczuwamy, że jakoś tak przed wyborami zacznie się tam budować coś dużego, mieszkalnego i te parkingi i nowa ulica będzie - całkiem przypadkiem - pozytywnie wpływało na ceny mieszkań. 

Skoki na boki i ogródki
Za kilkanaście dni w centrum miasta, gdzie Geniusz Pą Prezydę postanowił stworzyć deptak i ogródki piwno-gastronomiczne zapanuje przymusowa prohibicja. Na dodatek na stojąco. Otóż geniusz Pą Prezydę i wicegeniusz Rafał Uchodźca z PiS zaplanowali tam wielkie atletyczne wydarzenie: będą tam skakali, rzucali i pchali wspaniali polscy lekkoatleci. Jesteśmy zadziwieni po jaką cholerę w takim razie wydawano pierdyliardy złotych na remont lekkoatletyczne Zwierzyńca, który - zdaniem tychże gwiazd - okazał się za mały. Skakanie na rynku ma tyle samo sensu co rozegranie przez Jagę meczu piłkarskiego z Bayernem (może być młodym) na trawie przed Pałacem Branickich. Ze względu na skoki, rzuty i pchnięcia białostoczan czeka przez weekend zakaz picia (prohibicja) i siedzenia (ogródki będą sprzątnięte). Nadal mogą jednak bez przeszkód zachwycać się Pą Prezydę i Jego Zastępcą. 

(Adam Remy/ Foto: BI-Foto)

Subiektywne wieści gminne komentarze opinie

  • gość 2018-05-10 08:09:32


    A cóż jest dziwnego i głupiego w sformułowaniu „raczej uczciwy”, drogi Subiektywny? Jestem, podobnie jak większości z nas, ludzi, czasami na bakier z uczciwością, w malutkich sprawach, jak choćby nie zebrana kupa pieska z cudzego trawnika. Ale staram się, a w kwestiach generalnych i zasadnicznych z sukcesem, być uczciwym, tak jak mnie wychowali Rodzice. Stad „ owo” raczej, które tak „oglupilo” Subiektywnego. Pozdrawiam, Tadeusz Arłukowicz.


Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama