Felietony, Subiektywne Wieści Gminne - zdjęcie, fotografia

Mimo upału, parkowej prohibicji i wkurwu na zakorkowane drogi stwierdziliśmy, że napiszemy wieści gminne i będą one - jak zawsze - subiektywne. Oto owoce nadmiaru upału, piwa i upierdliwości naszej Naczelnej, która wielokrotnie przerywała naszą sjestę.

Rondo wkurwu I Jaguni
Nie wiemy, które konkretnie rondo kibice Jagiellonii chcą ochrzcić imieniem ukochanej drużyny, ale chodzi o któreś z nieistniejących od strony Warszawy. Jeżeli ma to być drugie od granic (te od Trasy Nieomylności) to starannie odradzamy. To będzie właśnie to miejsce, gdzie czekają nas gigantyczne korki i gdzie jak mawiają "...rwy będą fruwały jak skowronki". Nie jesteśmy pewni czy kibicom chodzi o "takie" uczczenie klubu. Czasami klną na grę Jagi, ale nie tak jak kierowcy na światła i drogowy geniusz Pą Prezydę. 

Porosły dla pokoleń
A skoro jesteśmy przy rondach to uprzejmie zawiadamiamy, że z nazywaniem tego na węźle Porosły nie ma co się spieszyć. Miasto wprawdzie znalazło kasiorkę na jego budowę i rozstrzygnięcie przetargu, ale okazało się, że geniusze od inwestycji i planowania nie wzięli pod uwagę rowów melioracyjnych. No i prezes Wód Polskich (nie wiedzieliśmy, że nawet takie cieki wodne im podlegają, strach się będzie odlać do wiadra) unieważnił decyzję. W tej sytuacji to rondo może nie powstać za życia współczesnych kibiców, a długi za karę jaką nam wlepi za to ciocia Unia, która dała na to kasę, będą spłacały nasze wnuki. Tak czy inaczej wygląda na to, że droga w Porosłach będzie zmartwieniem przyszłych pokoleń. 

Absolutnie nie dla Pą Prezydę
Nasz ukochany Pą Prezydę nie dostanie chyba znowu absolutorium co - tradycyjnie - ma tam, gdzie radni od dawna mogą go pocałować. Od kilku lat zdominowana przez PiS-iorków Rada Miasta nie daje absolutorium Pą Prezydę. Ten drze ziapę, że to polityka i bezprawie. Potem zarabiają prawnicy, bo Pą Prezydę ma duszę pieniacza i lata na skargę do sądów. A na koniec rzecz rozchodzi się po kościach, bo radni nie robią referendum, a Pą Prezydę robi swoje z budżetem. Dwa lata temu była pewna nowość, bo Pą Prezydę obniżono pensję, co - jako znanego sknerusa - zabolało go okrutnie. Wiemy z grubsza jak będzie wyglądała dyskusja nad absolutorium: PiS będzie jechał po Pą Prezydę wyciągając jego budżetowe samowole i swawole, PoTruski (czyli radni koalicyjnego klubu Truskolaskich i Platfusów) będą bronili Pą Prezydę wygrażając PiS-iorkom. A radny Wojtek Koronkiewicz będzie biadał nad upadkiem obyczajów wzywając do opamiętania. A potem Pą Prezydę nie dostanie absolutorium co tradycyjnie wpieni tylko skarbnik Kozłowską. 

Miasto bezprawia w telewizji
Białystok dostał kolejną promocję w tiwi. Tym razem nie było o rasizmie w Tefałenie, ale o urzędniczej samowoli w Polsacie. Telewidzowie dowiedzieli się tego, co my wiemy od zawsze: że Białystok to miasto bezprawia, a prawem są pistolety Pą Prezydę. Czyli jego urzędole. Tematem był rozebrany bezprawnie parking, który sądy różnych instancji od dawna każą odbudować. I co? I nic. Pą Prezydę buduje. Trasę Nieomylności.

Koalicja - czy leciał z Wami pilot?
Z inszch inszości koalicja ludowo-platfusowa ciągle ma się kiepsko, ale jak teściowa - trwa mać dzielnie. Kilka dni temu sejmikowi koalicjanci obchodzili trzeci miesiąc bez przewodniczącego. Tym razem na drodze stanął skomplikowany pilot do głosowania, który przy innych głosowaniach jakoś działał. A tu trzy razy z rzędu się skiepścił. Kiedy koalicjanty zażądali trzeciej reasumpcji wpienili potulnych zazwyczaj sejmikowych PiS-iorków, którzy odmówili dalszych głosowań w tej sprawie. A już myśleliśmy, że nic ich z tej drzemki nie obudzi. 

Bony święci z CBA
Nie wiemy co to jest, ale kiedy okazało się, że wszyscy ważni ludzie w Białymstoku i Sokółce - ku zafrapowaniu CBA - dostali bony na szkolenie, to aplikacja zaczęła działać. I ustało pomstowanie na zawieszający się program, nie działający serwer i zepsute łącza. Oczywiście uważamy, że to przypadek. Ale i tak proponujemy powołanie świętych i błogosławionych z CBA jako specjalistów od nie działających programów. 

Konserwator do zabytków
Próbujemy ustalić do czego - poza pobieraniem kasiorki - jest miastu potrzeby konserwator zabytków. I nic nam nie przychodzi do głowy. Generalnie w Białymstoku dobrze mają się tylko te zabytki, które nie należą do miasta i Pałacyk Gościnny, gdzie może się lansować Pą Prezydę. Pozostałe się zawalają, są rozbierane lub doznają samozapłonów zwalaniając grzecznie miejsce dla terenów jakże oczekiwanych przez deweloperów. 

Ranking zamiast inwestycji
Agencja ratingowa Fitch kolejny raz za miejskie pieniądze napisała laurkę Pą Prezydę i jego dzielnym urzędolom. Jest pysznie, bogato, stabilnie i wręcz truskolasko. To, że brakuje kasy na inwestycje i trzeba pożyczać lub ścinać z innych dziedzin, że nie ma szmalu na beton na pasie startowym i zrobienie dwupoziomego skrzyżowania na początku Trasy Nieomylności, to złudzenie i czysta złośliwość faktów, które są ewidentnie pisowskim stronnikiem. Grunt, że Fitch napisał, że w Białystok warto inwestować. Problem w tym, że pisze tak od lat, a inwestycji jak nie było tak nie ma. Większe inwestycje są w ościennym Zabłudowie, Łapach i Choroszczy. Ale nic to - Białystok zamiast tego ma reputację, Pą Prezydę i miejsce w rankingu. 

Ruch wszechstronnie wzbroniony
Jakbyście poczytali rating Fitcha i chcieli pojeździć po naszym mieście kochanym pasąc oko jego dostatniością, to będziecie mieli kłopot. Wszędzie roboty, rozkopy, wykopy, objazdy i ogólnie System Zarządzania Ruchem. Czyli jedno wielkie drogowe rozwolnienie. Do miejsc, które należy omijać dojdzie niebawem Tysiąclecia. Jak tylko firma, która wygrała przetarg zechce wejść na budowę. A jakbyście marzyli, że przejedziecie Sitarską to porzućcie nadzieję. Pą Prezudę nie zdąży przeciąć wstęgi przed wyborami, a kierowcom zostają Bikery. Zgłaszamy innowacyjny pomysł: ogłośmy Białystok strefą budowy i postawmy znak zakazu jazdy i ruchu z wyjątkiem miejskich autobusów i limuzyn Pą Prezydę. 

Upały więc wody brak
Ponieważ Białystok to miasto przyjazne mieszkańcom, jak w. podkreśla Pą Prezydę, to natychmiast po rozpoczęciu upałów przyszła awaria miejskich wodociąg. Nie chce się nam tego komentować, więc powiemy tylko słowo na K... i sięgamy po piwo. Tego na szczęście jeszcze nie zabrakło. 

Prohibanci pod chmurą
A jakby Wam przyszło to głowy pić pod chmurką w naszym prześwietym mieście to odradzamy. PiS-iorki w radzie nie kwapią się do uchwalenia miejsc do picia pod chmurką i - jak Kaczafi i parlament nakazał - w Białymstoku panuje prohibicja na świeżym powietrzu. Straż Miejska - z braku innych zajęć - łazi ostatnio po parkach i trzepie mandaty. Więc radzimy wypić w domu albo przelać do bidonu. Tego jeszcze nie kontrolują.

Dzieci Pą Prezydę
Pą Prezydę postanowił się podlansować i robił sobie słit focie z dziećmi, które witał jako Pą Prezydę. Czyli z tymi, które urodziły się po jego miłościwym panowaniem. Było słodko, wzruszająco i dziwnie. Pą Prezydę podobno świetnie dogadywał się z małolatami, które - jak twierdzi departament propagandy miejskiego sukcesu - spontanicznie odwiedziły Ludzkiego Pana Tadeusza. Nas ta łatwość wcale nie dziwi. Skoro Pan Tadeusz musi gadać z własną poselską latoroślą i przybocznym Prosiaczkiem, to w sumie ma wprawę. 

Adam Remy

Reklama

Subiektywne Wieści Gminne komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama