6°C pochmurno z przejaśnieniami

Subiektywne wieści gminne

Felietony, Subiektywne wieści gminne - zdjęcie, fotografia

Mimo wakacyjnych obowiązków w pędzeniu wiecie czego i wiecie gdzie oraz degustacji pędzonych ingrediencji informujemy, że przygotowaliśmy kolejną dawkę wieści. Oto i one.

Przedwyborcze budowanie

Niechybnie idą wybory, bo rozkopy niesłusznie zwane budową zbliżają się do końca. A przecież słuszne to i sprawiedliwe, aby otwarte zostały przed wyborami przez Pą Prezydę, który ogrzeje się w świetle fleszy i kamer. Po otwarciu Trasy Nieomylności, Sitarskiej i Ciołkowskiego zajaśnieje blask Geniusza Białki i Stratega Metropolii i mieszkańcy zapomną o miesiącach bezhołowia przy planowaniu budowy i cyrkach z objazdami. Dlatego drogowcy zapieprzają jak opętani, bo Pą Prezydę i jego świta wierzą w demencję białostoczan. Ciekawi jesteśmy, czy po otwarciu nastąpi dyskretne zamknięcie i wykańczanie tego czego się nie zdążyło zbudować na czas. 

Jadłodzielnia bez kawioru
Z innych sukcesów Pą Prezydę otworzył Jadłodzielnię. To takie miejsce, w którym można podzielić się zbędną sobie żywnością z potrzebującymi. Pą Prezydę dał przykład przynosząc ze sobą trochę wiktuałów, które od razu zostawił w Jadłodzielni i pokazał ludzką twarz paniska Białegostoku. Nas ciekawi co innego - czy rachunek za ten jedzonko zapłacił miejskimi pieniędzmi czy też wziął to co zbywało w sekretariacie. Bo nie wierzymy, że pochodziło z prywatnych zasobów Prześladowanego Nędzarza z Kapic bijącego się o każdy grosik dla siebie z miejskiej kasy z radnymi, który mimo to ma 10 razy większy majątek niż na starcie kadencji. Skąd to wiemy: bo nie było tam jesiotra, kawioru i trufli, które kapiczanie z Trusklaskich jadają od rana do wieczora. 

Strajk niebieskich
Kierowcy - grzeszcie śmiało. Policjanci się wkurzyli i strajkują, bo zarabiają za mało. W tym czasie wiceminister od mundurów o szlachetnym imieniu Jaro i mniej szlachetnym nazwisku gania po województwie otwierając posterunki, dając się obsypywać konfetti i przyjmując hołdy i przysięgi. Strajk policjantów sprowadza się do tego, że zamiast wystawiać mandaty tylko pouczają. Nie możemy się doczekać aż zaczną strajkować ci z urzędów skarbowych. 

Dieta według PiS
Wielki Wódz PiS-u Jarosław Straszliwy zwany Kaczafim wydał wyrok, że kto na chlebuś z masełkiem i kiełbaską zarabia w państwowej spółce ten się do Rady Miasta nie wybiera. Zasmuciło to paru radnych, którzy mają teraz do wyboru albo dieta radnego i ścisła dieta po odejściu z ciepłej posadki albo koniec zaszczytów i comiesięczny wpływ na rachunek. Zaciera za to ręce drugi, trzeci i czwarty szereg w PiS-ie, który bardzo liczy na przesunięcia na liście. I czekają na kolejne wypowiedzi Wodza Partii. 

Żalek pisze
Jacek Żalek - kandydat podobno wspierany przez PiS na posadkę zajmowaną przez Pą Prezydę - nie pojawia się publicznie. Podobno szykuje petardę na otwarcie kampanii i pisze pilnie program wyborczy dla miasta. Nie możemy się doczekać tego programu, tej petardy i tego aż jakiś miejski PiS-owiec poprze pana Jacka. Na razie hołdy Żalkowi złożył wiceprzewodniczący Kazimierz Dudziński, który w tym upatruje gwarancję na biorące miejsce na liście. 

Lenistwo kandydatów

Inni kandydaci na Pą Prezydę też zamilkli. Tadeusz Mniejszy Arłukowicz zaszył się gdzieś w głuszy i podobno hoduje kwiaty na rabatę na planowane Rondo Jagiellonii. Wojciech Plankton Koronkiewicz wybył do Londynu rodzinę wizytować i zachwyca się marszami gejów i lesbijek. Aż nas ciarki przechodzą jak widzimy jego zdjęcia z podróży w tęczowych kolorach. Pą Prezydę otwiera co może i gdzie się da tak masowo, że ostatnio po otwarciu konserwy zdziwił się brakiem fleszy i oklasków. Innych kandydatów nie śledzimy z braku odpowiednio mocnego mikroskopu. 

Koalicja trwa mać! 
Koalicja w Sejmiku trwa mać, ale co bardziej sprytne sztuki szukają już na gwałt nowej roboty. Wszyscy krewni i znajomi królików z PSL i pociotki z PO zaczynają rozglądać się za nowym zajęciem. I nawet radny Maciej B. przewidując czystkę szuka podobnież nowego odpowiedzialnego zajęcia. Mamy dziwne przeczucie, że teraz okaże się szalenie kompetentny gdzieś w magistracie lub przy Stadionie Miejskim. Powiało grozą wśród obecnych urzędoli, bo przecież taki fachura mniej niż wiceprezesa (wicedyrektora) nie weźmie. 

KO po szczękach 
A propos koalicji: Koalicja Obywatelska (skrót KO przepowiada stan powyborczy koalicjantów) symuluje wielkie uczucia dla dobra Białegostoku oraz powstrzymania straszliwego PiS-u. W kuluarach trwają jednak zawzięte targi z waleniem po szczękach, a kur... fruwają jak skowronki. To wszystko to tak zwane konsultacje przy tworzeniu list. Oczekujemy z niecierpliwością na pierwsze przecieki niezadowolonych na temat tych, którzy znaleźli się na listach. Wtedy okaże się, że obecni na listach są straszniejsi niż PiS-owcy. I już nie możemy się doczekać na te uprzejmie donosiki. 

Cuda unijnej kasy 
Sejmikowa koalicja przyspieszyła z wydawaniem unijnych środków, bo groziło jej że inne regiony ją zdublują. Zdaniem naszych wiewiórek kontrola z ministerstwa wskazała, że wydawanie unijnej kasy marszałkom z Podlasia szło tak samo dobrze jak merowi Grodna. Przy czym ten drugi rządzi miastem, który nie należy do Unii więc i nie ma czego wydawać. Marszały wzięły się w garść i zaczęły dawać pieniądze szpitalom (głównie tym, którymi rządzą). I stał się cud, bo sejmikowe szpitale zaczęły wygrywać konkursy organizowane przez tenże właśnie Sejmik. Bo tej pory nie potrafiły wypełnić prawidłowo wniosków. Ten cud naszym zdaniem ma związek z przypływem inteligencji właściwej końcowi kadencji. 

Urzędole polegli, boiska uwolnione
Urzędole z magistratu bohatersko pokonały problem z przygotowaniem strony służącej do wynajmu boisk dla przeciętnego Kowalskiego. Teraz każdy mieszkaniec włączy stronę i zobaczy o której godzinie i gdzie jest wolna hala (boisko, sala) i wynajmie ją sobie na zajęcia. Wbrew gorącym zapewnieniom udało się ujednolicić regulamin, opłaty i wszystko to czego urzędole nie mogli sobie nawet wyobrazić. Wyjątkowo gratulujemy radnym - także hipsterskiemu Maciejowi Grzywa-Kucyk z PeŁo. W walce z urzędolami możecie liczyć na nasze wsparcie. 

Wyborcze zajumanie kopert?
Zaginęły kopery po weselu, któe zabrał nieznany sprawca. Proponujemy rozejrzeć się po liście gości i porównać z listami sztabów wyborczych. My też tak mamy, że w obecności polityków w pierwszej kolejności sprawdzamy stan portfela. 

Położyli trawę

Prezesi i zarząd Stadionu Miejskiego odnieśli niebywały sukces. Położyli murawę na czas i ma ona zielony kolor. Dodatkowo udało się niczego po drodze nie spieprzyć, a obiekt nie stracił gwarancji. Teraz czekamy przed pierwszym meczem na Pą Prezydę, bo jak go znamy murawę i Stadion też zechce otworzyć. W końcu do twarzy mu w zieleni. No i czekamy na konferencję prezesa Adama, który powie mu jak to cudnie ten Stadion działa, że aż trawa rośnie...

(Adam Remy/ Foto: BI-Foto)


Subiektywne wieści gminne komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl