Polityka, Tadeusz Truskolaski przyszłym jeśli będzie wniosek marsz będzie - zdjęcie, fotografia

Tadeusz Truskolaski zgodzi się w przyszłym roku na to, by ponownie ulicami Białegostoku przeszedł marsz równości. Taką deklarację złożył na antenie telewizji Polsat. Mówił też, że o zajścia na ulicach naszego miasta obwinia marszałka oraz dwóch biskupów. Było także o pobiciach, do których miało dojść, mimo, że poszkodowanych wciąż nie można znaleźć.

Białostoczanie chyba będą zaskoczeni słowami, które padły z ust Tadeusza Truskolaskiego w miniony poniedziałek na antenie Telewizji Polsat. Mimo ogromnej fali sprzeciwu wobec marszu równości, a także wszystkich tego konsekwencji, prezydent chce pozwolić na marsz w przyszłym roku – o ile taki wniosek wpłynie. Zasłania się znów prawem, nie bacząc na wolę mieszkańców, którzy go zatrudnili na tym stanowisku.

- W przyszłym roku, jeśli będzie wniosek, to marsz też będzie. Jestem prezydentem miasta i 20 lipca 2019 roku stałem na straży prawa... i dalej będę to robił – powiedział w programie u Agnieszki Gozdyry.

Takie słowa mogą być jak dolanie oliwy do ognia. Szczególnie w Białymstoku, w którym emocje jeszcze wciąż nie opadły po sobotnich wydarzeniach. Mieszkańcy, a w zasadzie zdecydowana większość mieszkańców, jest oburzona. Chodzi też o incydenty, do których doszło. I nie dlatego, że chuligańskie występki pokazywały praktycznie wszystkie media, ale głównie dlatego, że nie byłoby ich w ogóle, gdyby nie marsz równości, któremu sprzeciwiało się od początku tak wiele osób. Dość wspomnieć, że tylko w kontrze do jednego marszu, właśnie tego marszu równości, zgłoszono tak wiele innych zgromadzeń tego samego dnia. I dlatego też zebranych zostało ponad 27 tys. podpisów pod petycją o wydanie decyzji zakazującej marszu. W tym samym czasie nie zbierano podpisów pod petycją o poparcie dla marszu, a przynajmniej nie jest znana żadna taka inicjatywa.

Białostoczanie już krótko po 20 lipca, kiedy doszło do ulicznych awantur, wyrażali niezadowolenie z powodu decyzji prezydenta, jak też i jego zachowania. Pisaliśmy zaledwie kilka dni temu, że coraz liczniej mieszkańcy domagają się przeprowadzenia referendum o odwołanie Tadeusza Truskolaskiego ze stanowiska. Nadal nie ma jednak żadnego oficjalnego komitetu, ani inicjatora takiego referendum. Mimo to, takie komentarze można znaleźć nawet na oficjalnym profilu Miasta Białystok na Facebooku. Głosów niezadowolenia jest tam zresztą bardzo wiele.

Bóg wybacza wioska nigdy! Tadeusz koniec kariery.!” – komentuje na profilu Wschodzący Białystok pan Tomasz.

Do dymisji” – krótko wyraża zdanie pan Dariusz.

Referendum !!! Chcemy referendum !!!” – napisał pan Tomasz.

Buc z Kapic, który swoich wyborców ma za nic !!!!!!!Demokratycznie podziękujmy mu już za zarządzanie naszym miastem” – to słowa pani Iwony na profilu Wschodzący Białystok.

Najgorszy prezydent ze wszystkich. Będę namawiał wszystkich,aby na niego nie głosowali. Wstyd i hańba ,aby szukać winy za to ,co się stało wszędzie, tylko nie w sobie” – a to napisał jeszcze inny mieszkaniec Białegostoku, pan Bartek.

Tyle tylko, że te komentarze internauci pisali wyłącznie pod informacją o tym, że prezydent Białegostoku będzie gościem dziennikarki Agnieszki Gozdyry. Nie przekazano w poście, ani w komentarzu, o czym będzie mowa, ani co powiedziano. Na profilu Wschodzący Białystok zapowiedziano wyłącznie wystąpienie prezydenta na antenie Polsatu. A już na pewno w poniedziałek wieczorem nie poinformowano na oficjalnym fanpage Miasta Białystok, że Tadeusz Truskolaski chce znów pozwolić na marsz równości w naszym mieście za rok.

Jakie będą teraz komentarze, kiedy już wiadomo, że Tadeusz Truskolaski będzie chciał pozwolić na kolejny marsz równości, to zapewne usłyszymy już dziś, kiedy jest wiadomo, jakimi intencjami będzie się kierował. Trudno jednak zrozumieć słowa prezydenta, które padły w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą, odnośnie pobić ulicznych z 20 lipca. Tych pobić, których Policja wciąż nie jest w stanie odnotować z powodu braku poszkodowanych.

- Jesteśmy lewicowymi politykami, chcemy być tam, gdzie biją ludzi – zwracała się do Tadeusza Truskolaskiego dziennikarka Polsatu w kontekście niedzielnego wiecu partii lewicowych pod Teatrem Dramatycznym.

- To bym powiedział tak. To dlaczego nie było ich w sobotę dwudziestego? To wtedy bito ludzi. Powinni się pojawić na tym marszu. Wtedy bito ludzi, wtedy źle się działo – odpowiedział Tadeusz Truskolaski.

Jest Pan @TTruskolaski pewien, że chce to Pan powtórzyć w twarz organizatorom sobotniego Marszu Równości, którzy otwierali wczorajszy wiec? A dlaczego nie było Pana na Marszu Równości? Dlaczego Pan nie udzielił Marszowi patronatu? Czyż wówczas marsz nie byłby bezpieczniejszy?” – to wpis na twitterze Anny Marii Żukowskiej, rzeczniczki prasowej SLD po tych słowach prezydenta Truskolaskiego, jakie padły na antenie Polsatu.

Tadeusz Truskolaski odniósł się też do zajść ulicznych. W zasadzie to przekazał, że udzielił mocnego wywiadu w jednym z tygodników.

- Pan mówi o mocnych słowach, które wypowiadał w tych dniach. Pod czyim adresem? – dopytywała Agnieszka Gozdyra.

- Ja przede wszystkim mówię pod adresem tych, którzy atakowali. Używam polowanie na ludzi, używam zezwierzęcenie. Bo tak to wyglądało – odpowiadał w sprawie zajść na ulicach 20 lipca w Białymstoku Tadeusz Truskolaski.

Ale gdzie i kto polował na ludzi w Białymstoku i to jeszcze ze zezwierzęceniem? Tego nawet Policja do chwili obecnej nie jest w stanie ustalić. Nie ma poszkodowanych, nie ma pobitych, a zdecydowana większość osób, których tożsamość została ustalona, została ukarana mandatami karnymi za zakłócanie porządku publicznego, używanie brzydkich wyrazów w przestrzeni publicznej lub niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy. Pobitych jak nie było, tak nie ma. Chyba, że prezydent Truskolaski posiada inną wiedzę, niż ta oficjalnie podawana przez Komendę Wojewódzką Policji.

Za wydarzenia z tamtego dnia, Tadeusz Truskolaski obwinia marszałka województwa podlaskiego, który zorganizował piknik rodziny oraz przemarsz na ten piknik, ale także dwóch biskupów – Tadeusza Wojdę i Jakuba. Krytycznie odniósł się szczególnie do odezwy Tadeusza Wojdy, która była odczytywana w białostockich kościołach. Mówił, że próbował się skontaktować z nimi przed marszem, aby porozmawiać, ale rozmawiał wyłącznie z samymi sekretarzami. I na pytanie o to, czy będzie próbował się jeszcze kontaktować z nimi, odpowiedział następująco:

- Z tego co wiem, to chyba jeden i drugi jest na urlopie, nasi hierarchowie. Natomiast jeśli będzie z ich strony wola, zostanę zaproszony, to pewnie porozmawiamy. Ale to nie będzie z mojej strony miła rozmowa, od razu mówię – odpowiedział Tadeusz Truskolaski.

Sam stwierdził, że teraz czuje się zagrożony, obawia się o swoje zdrowie i życie. Uważa, że po fali hejtu, jaka się wylała na prezydenta, może dojść do tego, co się stało w Gdańsku. Czyli nawiązywał do zabójstwa Pawła Adamowicza, który zginął od ciosów nożem człowieka chorego psychicznie. Ale mimo wszystko na kolejny marsz równości Tadeusz Truskolaski w Białymstoku pozwoli, jeśli taki wniosek wpłynie.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

Tadeusz Truskolaski: W przyszłym roku, jeśli będzie wniosek, to marsz też będzie komentarze opinie

  • gość 2019-07-30 07:52:04

    coś kolesiowi odwaliło konkretnie... może by tak złożyć zawiadomienie do prokuratury o sprowadzanie niebezpieczeństwa publicznego na obywateli, profanacje symboli narodowych, probe obrazy uczuć i przekonań religijnych lub coś tam jeszcze w paragrafach by się znalazło

  • gość 2019-07-30 08:33:21

    Jestem z jego (z małej litery) osiedla. Mówiłem mu (z małej litery) dzień dobry, czesto widywałem w sklepie Horten, na ulicy. Teraz będę odwracał się do niego (z małej litery )- tą częścią ciała...

  • Gość - niezalogowany 2019-07-30 09:55:47

    To oczywiste ! Brawo Pan Prezydent !
    Ludzi pogodnych i rozsądnych jest więcej niż oszalałych paranoików. Faszyzm nie przejdzie, to już było... Białystok jest i będzie miastem otwartym i pięknym swoją różnorodnością.

  • gość 2019-07-30 10:01:09

    W co gra ten człowiek ?

  • gość 2019-07-30 10:03:30

    Będziemy przygotowani i zmobilizowani i na kolejny marsz dewiantów. Białystok nie chce promowania pederastii ani innych zboczeń.

  • Gość - niezalogowany 2019-07-30 10:20:01

    Czy pan pamięta źe jest na usługach mieszkańców Białegostoku a nie udzielnym władcą

  • Gość - niezalogowany 2019-07-30 11:32:54

    Dobrze mówi... Dobrze robi... A cały ten artykół jest tak wykrzywiony w jedną i to właśnie chyba mniej normalną stronę że aż oczy piekły od czytania tego czegoś.

  • gość 2019-07-30 11:49:21

    Już niebawem w Białymstoku: https://youtu.be/YOvmrYwzsc8

  • Gość - niezalogowany 2019-07-30 11:54:47

    Odwołać go ! Nie powinien być prezydentem . Obwinia wszystkich a sam miesza. Po co te marsze zapewne mało dla miasta dalej. Będzie marsz beda wyzwiska beda areszt i mandaty. Nieźle. Odwołać go w trybie natymiastowym

  • gość 2019-07-31 00:30:06

    No właśnie coś kolesiowi odwaliło konkretnie i taka reklama dla Białegostoku za nasze pieniądze on to robi

  • gość 2019-07-31 01:02:40

    No właśnie coś kolesiowi odwaliło konkretnie i taka reklama dla Białegostoku za nasze pieniądze on to robi

  • gość 2019-07-31 07:43:30

    Można odnieść wrażenie że Tęczowy Tadek stał się jednocześnie Totalnym Przeciwnikiem Białostoczan i za wszelką cenę chce nas zwalczać, dokuczać nam wywołując rozmaite uciążliwości.
    Zwykły sprzedawczyk, którego finansuje zagranica??? Nie da się inaczej tłumaczyć jego działań przeciw poglądom niemal wszystkich Białostoczan.

  • Sympatyk TT - niezalogowany 2019-08-07 21:34:07

    Po następnym marszu idziemy pod dom Tadka

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama