Felietony, gmina Krótki traktat zmianie władzy - zdjęcie, fotografia

Od dzisiaj (środa, 12 grudnia) władzę nad województwem przejęła prawica. Nie piszę celowo "Zjednoczona", bo zabrzmi to jak niezamierzona drwina, w świetle miesięcznego paraliżu jaki zafundowała sobie "z pomocą" przyspawanych do władzy Plaformersów i Ludowców. Prawo i Sprawiedliwość z koalicjantami na wtorkowej sesji Sejmiku ostatecznie przejęła władze nad Podlasiem. Działo się to w sielankowej atmosferze, wśród żartów i uprzejmości wymienianych między odchodzącymi i następcami. Z pozoru wyglądało, że kryzys się zakończył i nastał czas współpracy, ogólnej szczęśliwości i porozumienia.

Jeśli ktoś w to wierzy to grzeszy naiwnością. Ja nie mam złudzeń. Ostatnie lata rządów PO i PSL w województwie podlaskim pokazały, że nie ma szans na współpracę z tymi siłami. Jedyna współpraca jaką PO i PSL dopuszczają to tylko pod dyktando tych wiecznie spragnionych władzy, posad i wpływów skłóconych wzajemnie polityków. Jeżeli teraz PO i PSL mówią do siebie ludzkim głosem to wyłącznie dlatego, że połączyła ich wrogość do PiS-u. I nie mają już się o co kłócić, bo posad dla swoich nie ma. A nawet wręcz przeciwnie. 

To doprawdy rozczulające, kiedy panie i panowie z PO i PSL wzywają do pozostawienia w urzędzie swoich nominatów, towarzyszy partyjnych, pieczeniarzy mówiąc, że to nie godzi się robić personalne roszady. Jeśli PiS się na to zgodzi to będzie potem rękoma tego towarzystwa realizować swój program. I na koniec głowić się skąd poszły przecieki lub dlaczego coś nie wyszło. A potem pamięć podpowie, że tu siedzi żona posła jednej partii, tam krewniaczka prezesa drugiej partii, a jeszcze gdzie indziej szwagier jednego radnego i krewniak drugiego. A wszyscy oni jakby w opozycji wobec swoich szefów. Gdyby przeanalizować jak się dostali do urzędu, to raczej krąg rodzinny i towarzyski miał charakter decydujący. PO i PSL uważają jednak, że trzeba tak to zostawić, bo to wszak sami fachowcy... Każda wzmianka o tym, że nowi szefowie chcieliby pracować z ludźmi, do których mają zaufanie wywołuje pełne emocji lamenty o naruszeniu obyczajów. O hipokryzjo! Jak wielu masz dzisiaj wyznawców! Ta narracja mnie autentycznie śmieszy. Te apele ludzi, którzy - o ile tylko mogli - wywalali na zbity łeb lub degradowali pracowników, o innych niż słuszne poglądy, to jakby wilk promował dietę wegańską. 

Tymczasem pracy jest bardzo dużo. Województwo podlaskie jest w słabym stanie: bieda jest u nas powyżej średniej krajowej, starzejemy się, a dodatkowo jest nas coraz mniej bo najzdolniejsi z nas wyjeżdżają. Robią to bo nie mają pracy i możliwości na miarę własnych ambicji. Wolą przebiedować w Warszawie lub zagranicą i zgromadzić środki na własny start. A niestety ich kariera tam dowodzi, że nie sposób być prorokiem we własnym kraju. Tam sięgają szczytów, tutaj nie mieli szans. 

O słabości Podlasia świadczy, że nie potrafimy nawet wydać unijnych pieniędzy, a miarą naszych ambicji jest osiągnąć minimum, nie stracić przyznanych dotacji. Jesteśmy w defensywie, pełni kompleksów, bez wiary. Piszę "my", bo choć to nie były moje decyzje to płacę za nie jak wszyscy mieszkańcy Podlasia niezależnie od poglądów politycznych czy też ich braku. 

Ostatnie lata Urząd Marszałkowski tylko bronił się przed rzeczywistością i diagnozami. Urzędowy optymizm przejawiali jedynie jego szefowie i ich najbliższy krąg. Dobry nastrój i przekonanie o świetnej sytuacji województwa odchodzących marszałków to głównie efekt ich przekonania o własnej doskonałości. Smutny stan faktyczny i propaganda sukcesu to także wspólne dzieło ich najbliższych i najbardziej zaufanych współpracowników, których teraz tak wzruszająco będą bronić malując ich jako bezpartyjnych fachowców. Nie twierdzę, że Podlasie jest w ruinie. Nie jest źle. Jest gorzej, zadowalamy się marnym trwaniem. Zaszyliśmy się na peryferiach i nie mamy wiary, że to się da zmienić. Jak mawiał Kisiel: "Jesteśmy w dupie. I co gorsza zaczynamy się w niej urządzać". Celna diagnoza. Żeby to zmienić trzeba zmienić myślenie i zacząć wierzyć w zmianę. Nie wystarczy sprawniejsze administrowanie - w ten sposób dogonienie reszty kraju zajmie nam dekady zamiast lat. Trzeba zmienić myślenie i nadrabiać zaległości z tymi, którzy są w stanie mentalnie sprostać tym wymogom. 

Nie mam złudzeń: wojna PO i PSL z PiS-em wybuchnie natychmiast, gdy tylko nowa ekipa rządząca województwem zacznie realizować swoje zamierzenia. I zacznie zmieniać urząd, styl pracy i reformować województwo. Kiedy zaprzyjaźnione media, agencje, firmy od lat żyjące z reklam, zleceń i wsparcia "Marszałkowa" nagle odkryją, że wysycha ich źródełko zacznie się awantura i rwetes. Już za chwilę - kiedy tylko ruszy kampania wyborcza do parlamentu i europarlamentu - PiS stanie przed wyborem: dostawać medialny łomot i zostawić wszystko jak jest lub zacząć zmieniać świat wokół siebie i też zebrać cięgi od tych wszystkich, którzy na tym stracą. A stracą głównie członkowie i sympatycy władających od dekady województwem czyli ludzie, którzy odpowiadają za to gdzie jesteśmy. Nie mam złudzeń: nikt niczego prawicy nie da na tacy. Ci, którzy jej źle życzą u władzy i pozostaną w urzędzie nadal będą źle jej życzyć tylko po cicho.

Wczoraj w kuluarach słyszałem zdziwione słowa PO i PSL, że PiS dotrzymał słowa. Mnie to nie dziwi, bo w końcu na złodzieju czapka gore. Kto sam słowo łamał ten dziwi się, że ktoś inny postępuje inaczej.  PiS-owi jednak grozi, że wpadnie w pułapkę: w pogoni za polityczną poprawnością będzie konserwował to co zastał. Wtedy ta maska political correction okaże się kagańcem i zamiast dobrej zmiany ziści się przepowiednia Krzysztofa Kononowicza, że "nie będzie niczego". Ewentualnie powtórzę słowa Churchilla wygłoszone w przeddzień wojny po układach aliantów z Hitlerem po rozmowach w Monachium. Powiedział wtedy "Mieli do wyboru wojnę lub hańbę, wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak.". 

(Przemysław Sarosiek/ Foto: wrotapodlasia.pl)

Reklama

Taka gmina: Krótki traktat o zmianie władzy komentarze opinie

  • gość 2018-12-12 20:11:02

    Jest taki bardzo dobry film Machulskiego pt.: "Pieniądze to nie wszystko". Swego rodzaju refrenem tego filmu jest scena, w której wszyscy potykają się o "coś" idąc do sklepu. To coś jest rodzajem kłody rzuconej pod nogi mieszkańców. Na koniec filmu okazuje się, że tym czymś uprzykrzającym życie jest gruby kabel energetyczny, którym lokalny kacyk prowadzący sklep kradł publiczny prąd do swego interesu. No i tak jak obserwuję nasz region, to widzę parę takich "kłód-kłamstw" rzuconych pod nogi mieszkańcom. Jedną z nich jest OSZUSTWO w sprawie lotniska. Jak to znowu zostanie zamiecione pod dywan, żadna inna sprawa nie wyjdzie, bo to na Podlasiu PRZEKRĘT ZAŁOŻYCIELSKI PO+SLD i PSL ZE WSI.

  • gość 2018-12-12 20:34:55

    Aha, czyli radzi Pan Redaktor działać według schematu TERAZ Q..A MY. A co do krewniaków na stołkach - to w każdej opcji ich pełno i nie ma co Redaktor udawać świętego oburzenia

  • gość 2018-12-12 22:54:16

    szczególnie, że w funduszach zaczyna rządzić żona pana redaktora. Świętoszek.

  • sierra65 - niezalogowany 2018-12-13 00:34:18

    gang dzikich pisowskich wieprzy was urządzi :-)))

  • gość 2018-12-13 14:19:00

    koalicyjny gang gimnastyków już urządził :-))))

  • gość 2018-12-13 16:54:24

    No tak, teraz czas zatrudniać kuzynów i szwagrów Pana "Komentatora"Sarośka". Bo żona zatrudniona jest w "Marszałkowie" od dawna i to na nielichym stanowisku (wicedyrektor departamentu). Nie ma co marnować miejsca i etatów na "nienaszych". Do władzy! Hej! Hop!

  • gość 2018-12-14 14:38:38

    Hipokryta z Pana i tyle...

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"