Felietony, gmina Obrońcy konstytucji prostytucji - zdjęcie, fotografia

Obrońcy Konstytucji, demokracji i swobód obywatelskich zaszaleli. Kto ma apetyt na powrót "żeby było tak jak było" powinien zacząć uważnie śledzić doniesienia z białostockiej Rady Miasta oraz podlaskiego Sejmiku. A potem pomnożyć to na większą - krajową - skalę. Patrzę na to z rosnącym niedowierzaniem zastanawiając się gdzie leżą granice żenady i samozaorania.

Zacznę od Rady Miasta. To, że w jej prezydium nie ma przedstawiciela opozycyjnego klubu (jednego z dwóch w Radzie) to jeszcze mały pikuś. Jestem w stanie zrozumieć potrzebę rewanżu ze strony czcicieli Tadeusza Truskolaskiego za blokowanie wyboru ich przedstawiciela na wiceprzewodniczącego w poprzedniej kadencji. Zemsta to rzecz małostkowa, ale niech tam. Ale już wybieranie składów komisji na zasadzie "jak nie umiesz gotować to koniecznie musisz o tym decydować" to jednak jest nieskalane kretyństwo. W sumie nie dziwię się, że propozycje w tym stylu zgłaszał radny Maciej Biernacki. Potęga intelektu, o którą podejrzewam tego mojego faworyta z Koalicji Obywatelskiej, pozwalała to przewidzieć. A i skłonność do hucpiarstwa i hipokryzji też występuje w tym przypadku we właściwych proporcjach, aby to właśnie on był twarzą, a w zasadzie gębą, tej akcji. Kto nie wie o co chodzi wyjaśniam: KO i PIS nie dogadały się między sobą co do składów komisji w Radzie. Koalicja narzuciła zatem swoją wersję informując przeciwników kogo i gdzie sobie nie życzy widzieć, aby przeciwna strona nie zgłaszała kandydatury. Jest to kompletnie nowy standard w Białymstoku nawet jak na arogancję Koalicji Obywatelskiej i ich hegemona Tadeusza Truskolaskiego. Radni PiS zareagowali emocjonalnie: wszyscy zgłosili się do dwóch komisji: rewizyjnej i budżetowej. Koalicja odpowiedziała swobodnym zgłoszeniem radnych z opozycyjnego klubu do różnych komisji. Ci, kolejno odmawiali kandydowania, co nie przeszkadzało większościowemu klubowi wybierać ich do tych komisji. I tak Jacek Chańko i Paweł Myszkowski, eksperci PiS od sportu, znaleźli się w komisji samorządności i bezpieczeństwa, Agnieszka Rzeszewska specjalizująca się w edukacji trafiła do zagospodarowania przestrzennego i ochrony środowiska. Z kolei szefem Komisji Rewizyjnej kontrolującej prezydenta został Andrzej Perkowski z KO - człowiek mający własną wizję polskiej ortografii i specjalista od głupich komentarzy na Facebooku. Cudowny wybór - kontrolę prezydenta prowadził będzie jego stronnik, a lektura raportu z kontroli dostarczy cudownych wzruszeń dla polonistów. Nie zdziwię się jak przeczytam spójniki "i" i "a" z błędami. W końcu skoro - jak uważa Tadeusz Truskolaski - został wybrany to musi mieć rację, bo ludzie mu ufają. 

Analizując te decyzje większościowego klubu w Radzie Miasta zachodzę w głowę czy dobór na listach był zaprzeczeniem teorii ewolucji eliminującej najsłabsze ogniwa czy też udaną próbą bicia rekordów w głupocie. Zachwyca mnie zwłaszcza Jowita Chudzik jako szefowa od sportu i turystyki. Nic nie wiem o tym, by miała jakąś głębszą wiedzę o sporcie (np. uprawiała jakiś poza ukłonami przed posłem Robertem Tyszkiewiczem). Mam tylko nadzieję, że te braki nadrabia dużym doświadczeniem turystycznym. Co najmniej takim jak Tadeusz Truskolaski - doświadczony podróżnik przemierzający świat w poszukiwaniu inwestorów, który nie szukał ich chyba tylko w Australii na Grenlandii. Z kolei Rafał Grzyb - były kapitan Jagiellonii - to naturalny kandydat na szefa komisji samorządności i bezpieczeństwa. Ktoś wie o co chodziło autorom tych rozwiązań? 

W sumie nie dziwię się emocjom Jacka Chańki, który poprzednią kadencję spokojnie przedrzemał w ławach nie angażując się w wystąpienia na sesjach. Teraz - już na drugim posiedzeniu - tyle razy protestował przeciw swojemu kandydowaniu do różnych komisji, o których sprawach nie ma pojęcia, że pobił liczbę wystąpień z kilku poprzednich lat. Mnie przypadł do serca aforyzm o tym, że czuje się "gwałcony" typowaniem go do spraw, o których nic nie wie zamiast - na przykład - do komisji sportu, w czym jest ekspertem. Macieja Biernackiego tym jednak nie wzruszył. I nic dziwnego - ten radny znany jest z tego, że wszystko wie najlepiej. A jeśli fakty temu przeczą to tym gorzej dla faktów. Tak czy inaczej: takie wybory (wbrew woli wybieranych i logice) to coś co warto dobrze zapamiętać. Wypada tylko dodać: wybierajcie Koalicję w kolejnych wyborach, a w parlamencie jąkała zostanie mówcą, ślepca mianują krytykiem malarstwa, a głuchy będzie ekspertem od muzykologii. 

Przy okazji - wiecie Państwo co to są sprawy niecierpiące zwłoki według Tadeusza Truskolaskiego i jego Koalicji? Odpowiadam: podwyżka podatków, żeby zasypać dziurę budżetową i podwyżka poborów, aby TT zarabiał według maksymalnej stawki. Jak się te dwie rzeczy obok siebie mają to zostawiam uznaniu elektorów. Tak czy owak - gratuluję! Nie ma co - dobra wybór. Czekam na kolejne podwyżki podatków, bo czterej zastępcy prezydenta i ważni urzędnicy też chcieliby więcej zarabiać. Można bowiem umorzyć 50 baniek firmie zawalającej terminy w budowie Stadionu Miejskiego, kolejne 5 baniek wpłacić kancelarii prawniczej w zasadzie za dobre chęci i jednocześnie ogłosić wyższe podatki, bo zabrakło na inwestycje. Jeszcze trochę takiej ekonomii a wzrosną ceny za śmieci, wodę i bilety komunikacji. W końcu przez 5 kolejnych lat prezydent ma zaufanie wyborców, bo go wybrali. W związku z tym on ma rację, a oni prawo płacenia za to.

Tadeusz Truskolaski o zaufaniu wspomniał wyjaśniając motywy swoich decyzji. Oświadczył, że został wybrany, więc białostoczanie mają pełne zaufanie do jego decyzji. Zapomniał dodać, że w ten sposób można uzasadnić także zalanie ulic wodą by zamienić Białystok w Wenecję oraz w decyzją prezydenta unieważnić w mieście prawo grawitacji. Skoro TT wybrali białostoczanie to prezydent ma monopol na nieomylność większą nawet niż papież. Ojciec Święty przyznaje czasami, że się myli - Tadeusz Truskolaski nigdy dotąd tego nie zrobił. 

A w Sejmiku? Tam też mamy pokaz jak z poszanowaniem głosu wyborców i demokracji przekazywać władzę. Koalicja Obywatelska wykorzystała zakiwanie się PiS-u i ostatecznie to jej członek został przewodniczącym Sejmiku. Nominat natychmiast po wyborze olał regulaminy, statuty i ustawy poczynając sobie równie samowolnie i praworządnie co car w Rosji. Ogłosił przerwę nie pytając nikogo o zdanie i nie zadając sobie trudu głosowania tego, bo po co. On został wybrany i jest z Koalicji czyli wszystko pasuje. Jakby to było odwrotnie to co innego - byłby zamach na demokrację i deptanie praw. 

PiS po tej wtopie zebrał się w sobie, wyjaśnił sobie to i owo i ogłosił, że chce wybierać dalej. A przede wszystkim chce zmienić  przewodniczącego-samodzierżcę do czego ma prawo zgodnie ze statutami i ustawami. Co to na to  przewodniczący z KO wraz z koleżeństwem z Platformy i PSL-u? Zaczęli stosować klasyczną obstrukcję ogłaszając sobie przerwy, olewając przepisy i nie przyjmując wniosków większości. Mniejszość, która w poprzedniej kadencji zmieniała sobie marszałków i przewodniczących nie widząc w tym nic dziwnego, tym razem uznała, że odwołanie ich nominata za skandal. W sumie naturalne: kiedy odbieramy władzę rywalom albo ustawiamy stołki po swojemu to wszystko jest w porządku. Kiedy jednak "demokratom" ktoś coś zabiera, to choćby miał do tego prawo, jest to skandal i hucpa! Pokonani w wyborach oburzeni na wniosek, którym coś im odbierał po prostu wyszli z sali. A choć na sali było kworum pozwalające na dalsze obrady to przewodniczący Przerwa-Pilecki wybiegł za nimi blokując wybory nowego zarządu. Wyjście zakonserwowało stary - pokonany w wyborach powszechnych - zarząd na swoich stanowiskach. To przecież znany standard "obrońców demokracji": jak wyborcy ich nie wybierają to jest to zamach i skandal, a jak jest odwrotnie to witaj demokracjo!  Dlatego praworządne i dobre jest stosowanie wybiegów i kruczków, aby się przy władzy utrzymać, bo większość jest dobra tylko wtedy kiedy należy do PO i PSL-u. A wszystko to w ramach obrony wartości Konstytucji demokracji i standardów. 

To co obserwuję napełnia mnie wyjątkowo głębokim obrzydzeniem. Koalicja - za przeproszeniem Obywatelska - i PSL będący tu kwiatkiem do kożucha, pokazują ile warte są dla nich wartości, które ponoć bronią. Pokazują, że  - tak jak i w poprzedniej kadencji - najważniejsze są dla nich stołki i posadki oraz bezpieczeństwo dla biernych, miernych ale wiernych. Proponuję im z głębi serca, aby odłożyli do szafy koszulki z napisem KONSTYTUCJA i założyli na sesje Sejmiku i Rady Miasta inne: z napisem bardziej aktualnym wobec ich postawy czyli "PROSTYTUCJA". Zastanawiam się też jak im chwilę wcześniej przeszły przez gardła słowa ślubowania, gdzie deklarowali wierność zasadom i dbałość o Ojczyznę i lokalną społeczność. Zgrzeszyli przeciw ósmemu przykazaniu w zamiarze złamania też piątego czy tylko starannie zapominają o słowach przysięgi? 

Gdybym dotąd nie był zwolennikiem PiS-u to poczynania demokratów spod znaku PO, PSL i Tadeusza Truskolaskiego przekonałyby mnie ostatecznie by nim zostać. Doszedłbym do wniosku, że wymienione siły mają tyle wspólnego z demokracją i samorządnością co krzesło z krzesłem elektrycznym. Oba są meblami, ale zastosowanie jest diametralnie inne. Dlatego komu obojętne na czym siada niech głosuje z czystym sumieniem na tych "niezłomnych obrońców Konstytucji i samorządności". A potem niech szykuje się na podwyżki podatków na zwiększone pobory i przyspawanie wybrańców do koryta. I niech porzuci nadzieję, że gdy zmieni zdanie i zagłosuje inaczej to uszanują jego głos. PiS-owi jest daleko do doskonałości - ma sporo na sumieniu co pokazał choćby głupim głosowaniem w wyborze szefa Sejmiku. Bez wątpienia jednak stosuje się do zasad: kiedy przegra głosowanie posypuje głowę popiołem pokornie oddając władzę zwycięzcom. Co robią pokonani z KO i PSL obserwujemy i będziemy obserwowali zapewne nadal. Z rosnącym niedowierzaniem. 

(Przemysław Sarosiek/ Foto: zrzut ekranu z bialystok.pl)

Reklama

Taka gmina: Obrońcy konstytucji czy prostytucji? komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"