Felietony, gmina Pogadajmy darmowej komunikacji - zdjęcie, fotografia

Od 1 września w Białymstoku uczniowie będą mogli pojechać za darmo autobusem. Na razie tylko ci, którzy mieszkają w Białymstoku, chodzą do podstawówki lub gimnazjum, a za jazda za darmo jest tylko w I strefie. Mało, ale zawsze. Jest okres przedwyborczy więc rzucam temat: a może ta cała komunikacja miejska powinna być za darmo dla wszystkich?

Przy okazji majowego głosowania przeciw darmowej komunikacji dla uczniów podnieśli zgodnie ręce radni Platformy Obywatelskiej i Komitetu Truskolaskiego. Wtedy właśnie padły słowa o wyborczych baletach i groźbie dziury w budżecie miasta. Było też zatroskanie o to, że zabraknie pieniędzy na lepszy tabor samochodowy. Teoretycznie krytyce mieli rację. W praktyce jednak to oni uprawiali przedwyborczą propagandę. 

Tak, tak - już słyszę te wrzaski, że nie ma na to pieniędzy i że to zrujnuje budżet miejski. Od razu padną też argumenty, że ta "darmocha" to będzie kosztem jakości autobusów, które obecnie są w dobrym stanie i zadbane. I w ogóle co to za kiełbacha wyborcza proponowana jeszcze przez gościa, który nie kryje się, że jest pisiurem. Mimo to stawiam pytanie: dlaczego Białegostoku nie stać na darmową komunikację dla wszystkich pasażerów? 

Po pierwsze: czy faktycznie kasy Białegostoku na to nie stać? Miasto w 2018 roku dołoży do funkcjonowania trzech spółek komunikacyjnych kwotę około 40 milionów złotych. 60 milionów to pieniądze, które spółki zarabiają 60 milionów. Wprowadzenie całkowicie darmowej komunikacji oznaczałoby, że miasto musiałoby znaleźć wolne 60 milionów i przeznaczyć na załatanie dziury za bilety. Przeciwnicy jazdy za darmo mają rację w jednym: Białystok nie takiej kwoty w skarbonce i nie może jej wyjąć. Rzecz jednak w tym, że Białystok tylko w 2018 roku wydaje znacznie większe pieniądze na rozmaite rzeczy, które służą tylko garstce wybranych lub wręcz promilowi białostoczan. A mimo to prezydent i jego koalicjanci z Platformy Obywatelskiej nie mają wątpliwości, żeby je wydawać. Przykład sprzed chwili: budowa pasa startowego na Krywlanach, z którego będzie skorzystać rocznie około 1000 osób (wersja hurraoptymistyczna), a miasto wydaje na to ponad 40 milionów. Stawiam dolary przeciw orzechom, że w 2019 też trzeba będzie wydać spore pieniądze na to paralotnisko. Kolejne miejsce, gdzie można szukać pieniędzy to rosnące wydatki to rozbuchane obwodnice przecinające miejskie osiedla. Mało? No to jeszcze dokładanie do nieporadnego funkcjonowania spółki Stadion Miejski, do przebudowy i poprawek po nieprzemyślanych inwestycjach (np. przejście przy Kaczorowskiego, które urzędnicy "zapomnieli" wykonać). Takie przykłady można mnożyć. Ziarnko do ziarnka i uzbiera się 60 milionów. 

Po drugie: Białystok co roku w zimowych miesiącach walczy ze smogiem. Głównym jego źródłem są piece białostoczan, a konkretniej: śmiecie, którymi palą. Platforma chce z tym walczyć i gotowa jest przeznaczyć pieniądze na drewno na opał dla białostoczan. Więcej - chce je rozdawać. Niekonsekwencja jest oczywista, bo tego chrustu nie będzie w wolontariacie zbierać po lasach, ale zakupi. Wyda się więc na to jakieś miejskie pieniądze. Tymczasem znacznym źródłem smogu są samochody osobowe, którymi jeżdżą mieszkańcy. Darmowa komunikacja zmniejszyłaby liczbę aut na ulicach i - co za tym idzie - także smog. Nie jest to wymysł autora: magistrat też w to wierzy, bo wprowadza darmową komunikację kiedy smog osiąga wartości krytyczne. Musi mieć to zatem związek: może zatem zamiast wygłupiać się z rozdawaniem chrustu dać białostoczanom darmową komunikację, a część z nich przesiądzie się do autobusów? Wyjdzie drożej niż to drzewo, ale już pokazałem, gdzie są te pieniądze. 

Po trzecie: Białystok paraliżują korki. Argumentacja, że nie powinniśmy się przejmować korkami w mieście, bo gdzie indziej są one większe niż w Białymstoku to radość gruźlika, że ten z rakiem szybciej wykorkuje. W naszym mieście zachodzi znana zależność: im więcej budowanych dróg tym większe korki. I żadne  raporty, Systemy Zarządzania Ruchem, a nawet zaklęcia magiczne szamana ze Słonimskiej nie zmienią tej zależności. Wydawanie zatem miliardów złotych na "poprawianie dostępności komunikacyjnej" to gaszenie pożaru szklanką benzyny. Tym bardziej, że na drogi wydano nie tylko kasę z Unii, ale  trzeba było dołożyć niemały własny wkład z miejskiego budżetu. Wbrew temu co głosi magistrat to nie był prezent od cioci Unii. Dlatego boli mnie, że było tam parę przeskalowanych inwestycji oraz i takie, które wcale nie były niezbędne. Komunikacją miejską jeździ nieporównanie więcej osób niż niektórymi nadmiernie wypasionymi drogami w naszym mieście, których budowę przeskalowano. Zamiast wypasionych dwóch pasów wystarczyła jedna szeroka jezdnia bez cudownych rozwiązań komunikacyjnych jak np. te na Wiosennej czy Sitarskiej. I gdyby spytano mieszkańców czy wolą pół kilometra dwupasmówki z bus pasem czy też jednak darmową komunikację to odpowiedź wcale nie musiałaby być zgodna z oczekiwaniem magistratu. Uważam, że warto przyhamować akcję "Białystok (ciągle) w budowie" i zapytać czy dalej wydawać miliony złotych na kolejne nowe drogi (bus pasy, ścieżki, estakady itp.) czy też pora już na inwestycję w przyziemne ludzkie potrzeby. Oszczędzone na cudownościach pieniądze mogłyby trafić do skarbonki na darmowe bilety dla wszystkich.

Po czwarte: choć obecnie mieszkańcy wydajemy na miejskie autobusy 100 milionów rocznie to wcale nie są w tak świetnym stanie. Twierdzenie, że obecnie miejski tabor jest cacy, bo pasażerowie składają się na niego to mit. Przekonaliśmy się o tym wszyscy, kiedy nadeszły upały i okazało się, że większość miejskich busów nie ma klimatyzacji albo ta klimatyzacja słabo działa. Jeśli to jest ten świetny sprzęt to nie mam więcej pytań. O innych mankamentach dowiemy się pewnie przy innych okazjach. Pomijam, że miejskie autobusy wypalają co miesiąc jezioro oleju napędowego dodając swoje do miejskiego smogu. Poza tym przy każdej budowie dróg miasto przeznacza unijne pieniądze na zakup nowych (oczywiście niskoemisyjnych i nowoczesnych) aut. Oznacza to, że albo miasto kupuje złe auta albo mamy do czynienia z propagandą sukcesu, że jest świetnie. Poza tym są inne źródła, z których można sięgnąć po pieniądze na autobusy i jednocześnie zmniejszać smog. Rząd ostatnio przeznaczył prawie 10 miliardów na dotacje dla gmin na zakup aut elektrycznych, które są i nowoczesne i zmniejszają smog. Może zatem  rozwiązać kilka problemów naraz i zmniejszyć kwotę coroczne koszty 100 milionów o koszty oleju? Koszty ładowania aut są bowiem zdecydowanie mniejsze niż comiesięczny zakup jeziora paliwa. 

Po piąte: mieszkańcy nie zgodzą się na zwiększenie podatków, żeby mieć darmową komunikację. Ten argument to bzdura, bo:
po pierwsze wykazałem gdzie szukać (całości lub części) pieniędzy na pokrycie dziury po wpływie biletów,
po drugie: nikt precyzyjnie nie wyliczył ile można oszczędzić na lepszej organizacji komunikacji miejskiej i skąd się bierze kwota 100 milionów,
po trzecie: nikt mieszkańców o to nie pytał.
Pomijam już, że i tak komunikację miejską finansujemy z naszej kasy.  Te 60 miliony z biletów i 40 z miejskiej kasy to pieniądze z kieszeni podatników. Dlatego organizacja referendum lub prawdziwych konsultacji społecznych  w sprawie darmowej komunikacji ma sens. Argumenty, że takie referendum lub konsultacje są kosztowne odrzucam. Proponuję przeznaczyć na ten cel kasę wydawaną co roku na druk ulotek z panem prezydentem zachwalających budżet obywatelski oraz środki na banery o miejskich imprezach, na których między innymi za moje pieniądze "Pan Prezydent zaprasza"... Jestem dziwnie przekonany, że wystarczy.

No i po piąte: nie musimy być darmowa komunikacja cały tydzień i całą dobę. Można wprowadzić ją pilotażowo w godzinach porannych i popołudniowych szczytów. Można - zamiast tylko w czasie Dnia Ziemi - dać darmową jazdę wszystkim kierowcom, którzy będą mieli ze sobą dowód rejestracyjny. I dać tytułem pilotażu tą akcję raz w tygodniu. To tylko dwa pomysły, a gdyby się nad tym zastanowić byłoby ich więcej. Skutek dla ekologii byłby znacznie lepszy niż rozdawanie chrustu, jazdy prezydenta z synem na tandemie czy sadzenie drzewek. A sami mieszkańcy mieliby poczucie, że miasto wydaje pieniądze na nich zamiast na nielicznych jak w przypadku Krywlan.

Okres wyborów do dobry czas na dyskusje tego typu. Mam świadomość, ze prowokuję i poleje się za chwilę wielka fala hejtu. Mimo to twierdzę, że Białystok stać na darmową komunikację dla białostoczan tak samo jak stać go na wydawanie milionów na rozrywkę dla nich w festynach, koncertach czy innych eventach. Kluczem jest dobra wola. Udowodnienie, że nie można jest zawsze małpio łatwe. Niedowiarkom przypomnę program "500plus" i opowieści, że to rozdawnictwo pieniędzy wywoła masową demoralizację i wywali budżet państwa. Minęły dwa lata i nie dostrzegam masowej patologii ani widma bankructwa. Może zatem odrzućmy uprzedzenia i pogadajmy na ten temat. 

(Przemysław Sarosiek/ Foto: ASM)

Reklama

Taka gmina: Pogadajmy o darmowej komunikacji komentarze opinie

  • gość 2018-08-26 21:16:53

    Bardzo dobrze, bo ja.k wiozę syna do szkoły to korki są tragiczne, może cośsięzmieni, bo teraz bez objazdu wyznaczonego przez yanosika to sięnie da jechać..

  • the observer - niezalogowany 2018-08-26 21:35:38

    Panie Sarosiek,
    Ma Pan rację i nie ma racji jednocześnie.
    1. Autobusem nie pojadę nawet za darmo. Nie chcę się narażać na rozsiewanie wirusów przez chamskich podróżnych w czasie sezonu infekcji. A są tacy, co uważają że nie należy wstrzymywać kichania, bo to szkodzi /sam znam taką osobę/. Od czasu skończenia nauki w szkole średniej znacznie rzadziej jeżdżę autobusem /pociągiem i dużo rzadziej miewam katary. Tak więc samochód albo rower.
    2. W kwestii smogu zapraszam w miesiące zimowe na Skorupy, zwłaszcza po zmroku, to natychmiast zmieni Pan zdanie. Nie da się nawet okna uchylić. Zawiadamianie straży miejskiej kończy się bezradnym rozkładaniem przez nich rąk. Tak więc wcale nie samochody tu są głównie winne. A jeśli już to diesle, które masowo zostały posciagane z Zach Europy. Winić za to trzeba wszystkie dotychczasowe rządy RP.
    3. Niech Pan nie przesadza z korkami. Są one w dużej mierze spowodowane ślimaczącymi się inwestycjami typu Trasa Niepodległości, Sopoćki/Sitarska i Ciołkowskiego oraz wieloletnimi zaniedbania dot. ulic tranzytowych /zwłaszcza przez tory kolejowe/ i brak ścieżek rowerowych . Pojedź Pan do Warszawy, to zobaczysz prawdziwe korki

  • gość 2018-08-26 23:24:12

    co dzien jade autem do roboty i z yanosikem bo to nigdy nie wiadomo...ale jak by ktoś bilet na miejski opłacił to biorę :D

  • gość 2018-08-27 10:08:23

    Elektryczne autobusy dostępne obecnie na rynku,nie są w stanie ,przy nawet lekkim obciążeniu ,przejechać w warunkach miejskich więcej niż 200 na jednym ładowaniu.Biorąc pod uwagę, że miejskie autobusy robią dziennie od 250 do blisko 500 km wynik taki skutkowałby koniecznością wymieniany wozu na każdej niemal linii, a więc do obsługi takowej potrzeby byłby nie jeden, a dwa autobusy.Ceny "elektryków" też są istotne biorąc pod uwagę, iż kosztują ok 50% więcej, niż tradycyjny diesel, nie mówiąc już o infrastrukturze pt. stacje ładowania, o spadku wydajności ogniw w warunkach zimowych czy też w toku eksploatacji itd. Pomijam wciąż też katastrofalną usterkowość obecnie oferowanych autobusów.Tak więc na dzień dzisiejszy, to wciąż pieśń przyszłości.

  • gość 2018-08-27 10:21:11

    Pieniądze na pewno przyniosłoby na pewno połączenie spółek i likwidacja stołków pasożytujących na publicznych pieniądzach prezesików i urzędasów, którzy szukając środków na własne apanaże, usiłują kreować oszczędności w działaniach paraliżujących funkcjonowanie komunikacji jak np. punktualność (sławne asystenty ), stan taboru (oszczędzania na naprawach ).

  • Gość - niezalogowany 2018-08-27 13:19:04

    Szkoda tylko ze dzieci ktorw zaczynaja lub kontynuja nauke w szkole sredniej nie zostaly juz uwzglednione przwz wladze miasta w darmowych przejazdach.Sa chyba gorsze niz dzieci ktore chodza do podstawowki.Ksiazki tez podstawowaka ma za darmo, do szkol srednich trzeba kupic samemu-za uzywane zaplacilam 460zl.

  • gość 2018-08-27 21:37:43

    Białystok zdecydowanie zbyt dużo wydaje na mieszkańców sąsiadujących gmin , bo te wszystkie drogi dojazdowe, pseudo obwodnice, komu służą wlotówki , wylotówki, .Miasto nie dba o swoich mieszkańców i to się nie zmieni jeśli rządzący nie będą mieszkańcami naszego miasta .

  • f2u3z4ee1 - niezalogowany 2018-08-28 19:24:27

    Idea darmowej komunikacji stwarza nowa rzeczywistosc. Jest milowym krokiem uporzadkowania ruchu drogowego, zwalczania zanieczyszczenia powietrza , poprawy relacji czlowiek - przyroda , integracji spolecznej , zwiekszania poczucia przynaleznosci do wysoko zorganizowanej spolecznosci… Jednoczesnie zwieksza niebezpieczenstwo infekcji, narzuca podporzadkowanie sie wzmozonym rygorom organizacyjnym ,...odbiera powazne , srodki , ktore moglyby zagospodarowac jedna/maks kilka zacnych ,zasluzonych kieszeni ...Co najbardziej korzystne - przyhamuje zmiane klimatu , zluzuje rozbuchane problemy urbanizacyjne , tym samym posrednio przynoszac kolosalne oszczednosci mierzone w zlotowkach...

  • f2u3z4ee1 - niezalogowany 2018-08-28 19:30:19

    Idea darmowej komunikacji stwarza nowa rzeczywistosc. Jest milowym krokiem uporzadkowania ruchu drogowego, zwalczania zanieczyszczenia powietrza , poprawy relacji czlowiek - przyroda , integracji spolecznej , zwiekszania poczucia przynaleznosci do wysoko zorganizowanej spolecznosci… Jednoczesnie zwieksza niebezpieczenstwo infekcji, narzuca podporzadkowanie sie wzmozonym rygorom organizacyjnym ,...odbiera powazne , srodki , ktore moglyby zagospodarowac jedna/maks kilka zacnych ,zasluzonych kieszeni ...Co najbardziej korzystne - przyhamuje zmiane klimatu , zluzuje rozbuchane problemy urbanizacyjne , tym samym posrednio przynoszac kolosalne oszczednosci mierzone w zlotowkach...

  • gość 2018-08-29 04:14:41

    popieram i bede korzystac jezeli bedzie darmowa komunikacja ale u nas wszystko musi byc glupio i drogo a urzednicy nie lubia odwaznych pomyslow wiec chrust rozdzadza i opowiedza bajke o komunikacji a potem pojda budowac nastepne obwodnice przez osiedla bo korki i smog to przeciez nic takiego

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama