Taka gmina: Puk, puk - kto tu rządzi?

Felietony, gmina rządzi - zdjęcie, fotografia

Mam ostatnio przedziwne wrażenie, że Białystok to miejsce, w którym panuje prezydent Tadeusz Truskolaski. Panuje, ale nie rządzi. Rządzi jakaś tajemnicza siła. Prezydent zawsze chce dobrze ale mu nie wychodzi. Ideałem byłoby gdyby prezydent i tajemnicza siła zawsze chciała źle i żeby też jej nie wyszło. No i żebyśmy wiedzieli kto nami rządzi. Bo na pewno nie jest tym kimś Tadeusz Truskolaski. Dlaczego? A już wyjaśniam.

 Mam kilka przykładów. Zacznę od bliskiego mi tematu budowy boisk piłkarskich. Tadeusz Truskolaski idiotą nie jest, słowo czytane do niego dociera, a jeśli nawet zamknął się na wieży z kości słoniowej to ma przecież jakichś doradców. Oni raczej mu źle nie życzą (a w zasadzie nie powinni, skoro na doradzaniu mu zarabiają na chlebek, masełko i trochę kawioru plus koniaczek). Powinien mieć zatem świadomość, że w mieście którym rządzi, wiele osób gra w piłkę, a jeszcze więcej się nią interesuje. A pod jego panowaniem liczba boisk uległa zmniejszeniu. Oznacza to, że piłkarze, kibice, rodzice młodych futbolistów i całe szeroko rozumiane środowisko będzie tym wkurwione. I cóż najlepszego robi? Ano pozwala likwidować kolejne boiska, buduje jakieś nieporozumienia w okolicach szkół (bo grać się na tym w piłkę nie da, a trenować tylko z biedą) i generalnie w temacie nie dzieje się dobrze. Nie wierzę, że w Białymstoku - stolicy województwa i jednym z większych pod względem terytorialnym miast po tej stronie Wisły, nie da się tematu rozwiązać. Zwłaszcza, że są liczne przykłady, że dla chcącego nic trudnego. Bo kiedy zaprzyjaźniony deweloper czegoś od prezydenta chce to okazuje się, że wiara w dobro wspólne góry przenosi. Zabytki przestają być zabytkowe, głównym walorem miasta nagle stają się apartamentowce, a ciągi przewietrzania przestają mieć znaczenie. Skoro jeśli się chce to można, to czym u czarta wytłumaczyć fakt, że urbaniści zatrudnieni przez Truskolaskiego nie są w stanie znaleźć miejsca, na którym da się wybudować boisk komunalnych, których brak powoduje wielkie kwasy? Przecież to ani wielki koszt, ani jakiś szczególny ambaras. Budowa boisk nie wymaga nawet dziesiątej części starań, jakich trzeba dla obwodnicy wewnętrznej. Budowa metra boiska ma się nijak -pod względem kosztów czy komplikacji - do budowy drogi. To o co chodzi? Czy prawdą są plotki, że Tadeusz kocha tylko beton i zapach asfaltu, a orgazmu dostaje jak może narysować kreską na mapie zarys nowej drogi? Czy istnieje inne wyjaśnienie niż to, że Tadeusz - jak królowa angielska - panuje ale miastem rządzi jakaś tajemnicza siła?

Przykład drugi to drugi mój inny konik - System Zarządzania Ruchem. Byle debil doskonale widzi, że to coś za 28 milionów po prostu nie działa. I szybciej Kononowicz nauczy się fizyki jądrowej, Truskolaski junior i Ryszard Petru mówienia z sensem, a Jarosław Dworzański empatii niż ta sztuczna inteligencja opanuje sterowania światłami w mieście. Bóg mi świadkiem - nie przesadzam. Nie raz po beznadziejnym oczekiwaniu o 2 w nocy na kompletnie pustych skrzyżowaniach, gdzie w ramach udrażniania ruchem bez końca świeciło czerwone światło wysiadałem i wciskałem przycisk na przejściu dla pieszych, żeby system raczył był się odwiesić. Wiem, że nie ja jeden. Trwające 4 sekundy zielone światło lewoskrętu na zakorkowanym skrzyżowaniu w centrum to w naszym mieście norma. Potem następuje 3 minuty oczekiwania na kolejny zielony lewoskręt, który może trwać 30 sekund, 15 sekund lub jak poprzedni - 4. Jeżeli to jest inteligencja to wolę poprzedni brak inteligencji. No, ale jeśli nawet ktoś kiedyś przekonał Truskolaskiego, że za 28 baniek powstaną zielone fale, miasto przestanie się korkować i ogólnie będzie świetnie, a prezydent dał zgodę na tą inwestycję to przecież - do cholery - już widać, że eksperyment się nie udał. Oszukany Truskolaski powinien spektakularnie dać temu komuś kopa w dupę, zamiast nadstawiać własny tyłek pod kopiących go ze wszystkich stron za SRZ. No chyba, że jest masochostą, ale to byłaby pewna nowość (do tej pory akurat z tą cechą charakteru się nie zdradził). No to dlaczego ten idiotyzm dalej działa, a prezydenccy z uporem godnym lepszej sprawy przekonują zdumionych białostoczan, że System działa świetnie skoro wystarczy wsiąść w samochód i przejechać się ulicami miasta, żeby wiedzieć że jest inaczej? Truskolaski nie jest głupcem, musi wiedzieć, że propagandą z gówna złota się nie uczyni. Nie widzę innego wyjścia niż to, że on tylko panuje, ale nie rządzi. I ten tajemniczy ktoś zdecydował, żeby SRZ powstało a teraz nie chce się do tego przyznać.

Przykład trzeci: prezydent od kilku lat opowiada, że jest apolityczny. Mówi, że się brzydzi partiami, traktuje jako zło konieczne i generalnie w samorządzie są one złem wcielonym. Po to powołał własny komitet wyborczy, żeby nie uniknąć partyjniactwa i partyjniaków wszelkiej maści. Wprawdzie syn mu się wyrodził, bo do partii zwanej przez lud Nowotoworem przystał, ale... niech tam: w każdej rodzinie może się zdarzyć, że synowi w duszy gra coś innego niż ojcu. Jakby było mało - prezydent poszedł na konfrontację z ukochaną dotąd Platformą Obywatelską powołując na początku kadencji na zastępcę kogoś, kogo ona absolutnie nie polecała. I podał to powszechnie jako dowód bezpartyjności. Po czym przed kilkoma dniami robi coming out i ogłasza, że Platforma Obywatelska mianuje mu jednego z zastępców. Powodem jest koalicja z PO w radzie miasta... Wyjaśnienie to jest gwałtem na rozumie, bo żadna koalicja nie zablokuje większości PiS w tej Radzie Miasta. A czy przeciw decyzjom PiS będą szlochać tylko radni z Komitetu Truskolaskiego czy też kucykiem zacznie trząść Maciej Biernacki, łysiną łyskać Tomasz Janczyło a Zbigniew Nikitorowicz opowie o swoim bogatym życiu duchowym niewiele zmieni. Poza tym wsparcie radnych PO prezydent i tak miał. Do tego stopnia, że kiedy na sesję założyłby szlafmycę to jego radni i ci z PO zaczęliby mówić, że jest mu w niej do twarzy. Więc po co? Zwariował? Nie ma innego wyjścia - on panuje, rządzi zaś kto inny. I ten tajemniczy ktoś nie brzydził się partiami, a teraz PO jest mu do czegoś potrzebne.

Mało? No to kolejny przykład sprzed kilku dni. Na ulicy Cienistej prezydent zdecydował zbudować asfaltową drogę z prawdziwego zdarzenia. Na ulicy tej są 4 (słownie CZTERY) domy, których mieszkańcy - i to dopiero jest ciekawostka - wcale nie chcą mieć pod nosem dużej ulicy. Prosili tylko o utwardzenie tego, co obecnie jest. Tymczasem magistrat zaczął poważną inwestycję w ramach której z lasu zwierzynieckiego wytnie trochę drzew. I zapłaci za ich wycięcie kilkaset tysięcy złotych. Skoro Truskolaski starszy nie jest idiotą to po co ta inwestycja?! Nie ma siły - ktoś rządzi, on jedynie panuje.

No i teraz nasuwa się kluczowe pytanie - kto rządzi naszym miastem. Nie jest to Platforma Obywatelska skoro wbrew niej zlikwidowano Centrum Ludwika Zamenhofa. Nie jest to też żaden z wiceprezydentów (tylko jeden nadawałby się do realnego sprawowania władzy, ale ma ostatnio poważne problemy zdrowotne). Świta Truskolaskiego też się do tego nie nadaje: jego asystenci i doradcy (nieformalni, bo formalnych już zwolnił) intelektem nie powalają. Kto zatem rządzi naszym miastem? Rzymianie mówili, że podejrzany jest ten, którego interes jest realizowany.

Czekam zatem na podpowiedź. Kto rządzi Białymstokiem?

(Przemysław Sarosiek/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Taka gmina: Puk, puk - kto tu rządzi? komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"