To było dwudzieste zwycięstwo Adama Kownackiego w zawodowym ringu

Sobotnia walka otwiera Adamowi Kownackiemu drogę do starcia o mistrzostwo świata. Pokonał na punkty Chrisa Arreolę, zawodnika USA, który na swoim koncie zaliczył już szóstą porażkę. Trzydziestoletni pięściarz z Łomży jest nową nadzieją w polskim ringu zawodowym.

Walka pomiędzy Adamem Kownackim a Chrisem Arreolą odbyła się w minioną sobotę w Barclays Center w Nowym Jorku. Od początku była zacięta i pełna wymiany ciosów. Sędziowie nie mieli żadnych wątpliwości kto w tym pojedynku zadał ich więcej, ale nade wszystko, które były celniejsze. Wskazali jednogłośnie (118-110, 117-111, 117-111), że pojedynek wygrał Adam Kownacki.

Ten trzydziestoletni pięściarz pochodzi z Łomży i dla kibiców boksu jawi się jako nowa nadzieja w tej dyscyplinie sportowej. Ma doskonałe warunki w królewskiej wadze, jak zwykło się określać wagę ciężką. Odpowiedni wzrost i waga to jednak nie wszystko, ponieważ Kownacki dobrze porusza się w ringu. Chodzi pewnie, bo ma dobrą pracę nóg i skupia się na przeciwniku. Nie rozprasza się, nie bawi się ringiem, tylko skutecznie brnie do celu, którym jest pokonanie swojego przeciwnika.

Pełny pojedynek, czyli dwanaście rund, to morderczy wyścig o zwycięstwo. Jednak Adamowi Kownackiemu udało się i może sobie dopisać już dwudziestą wygraną, która jak dotąd – po drugiej stronie nie ma ani jednej porażki. Słynący natomiast z odporności na ciosy, 38-letni Amerykanin Chris Arreola, doświadczony w zawodowym ringu, zaliczył szóstą porażkę. Sędziowie, jaki komentatorzy sportowi zwrócili jednak uwagę na liczbę ciosów, które wyprowadził w kierunku Polaka. To był rekord w historii wagi ciężkiej, bo wyniósł aż 1125 ciosów, kiedy Kownacki wyprowadził ich 1047 w kierunku swojego przeciwnika, co dało łącznie piąty wynik.

- Chris okazał się meksykańskim wojownikiem. To naprawdę świetny zawodnik. Wiedziałem, że czeka mnie trudna przeprawa, lecz byłem na to przygotowany. Zresztą statystyki ciosów to potwierdzają. To była w miarę równa walka, byłem w niej jednak nieznacznie lepszy i wygrałem zasłużenie. Wyprowadziłem wystarczająco dużo ciosów, choć Arreola udowodnił, że wciąż potrafi przyjąć i z pewnością kibice dalej będą chcieli oglądać go w akcji – powiedział po walce Adam Kownacki.

Choć sobotnia walka nie należała do najlepszych w wykonaniu Kownackiego, udało mu się. W przeszłości potrafił zawalczyć lepiej, na co zwracali uwagę polscy pięściarze i kibice. Ale w sporcie liczy się przecież wygrana i tę wygraną na punkty Adam Kownacki osiągnął. Co ważniejsze, zdobył interkontynentalny pas IBF wagi ciężkiej. Ta właśnie wygrana otwiera mu teraz drogę do starcia o mistrzostwo świata.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z youtube.com)

To było dwudzieste zwycięstwo Adama Kownackiego w zawodowym ringu komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama