Wiadomości, dobry tydzień Tadeusza Truskolaskiego Przegrał proces sądzie pracy - zdjęcie, fotografia

Nie od wczoraj wiadomo, że jeśli urzędnik nie ponosi konsekwencji własnych decyzji, płacić musi społeczeństwo. A tak się może stać w przypadku Alicji Geniusz odwołanej ze stanowiska dyrektora szkoły, która już na pierwszej rozprawie usłyszała korzystne dla siebie rozstrzygnięcie. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że odwołanie jej nastąpiło niezgodnie z przepisami prawa i orzekł odszkodowanie w wysokości nieco ponad 5 tys. złotych. I właśnie to odszkodowanie, jeśli wyrok będzie prawomocny, ponieść będą musieli mieszkańcy ze swoich podatków, a nie prezydent ze swojej pensji.

Cała sytuacja z odwołaniem Alicji Geniusz z funkcji dyrektora szkoły wygląda na prywatną wojenkę prezydenta z wieloletnią szefową placówki. Szefową, która była nagradzana i odznaczana wieloma nagrodami, w tym również przez prezydenta Białegostoku i za którą murem stanęli rodzice niepełnosprawnych dzieci oraz młodzieży z Zespołu Szkół nr 16 w Białymstoku. Jak mówiła jeszcze przed rozprawą Alicja Geniusz, ponad pół roku temu zastępca prezydenta odpowiedzialny za edukację, poinformował ją o jej dalszym losie.

- A może pan prezydent rozważał kwestię bycia dyrektorem już nieco wcześniej, ponieważ w listopadzie zaprosił mnie do siebie. W listopadzie 2018 roku i powiedział mi już wówczas, że ja konkursu na dyrektora nie wygram. Byłam bardzo zdziwiona, ponieważ konkurs nie jest jeszcze ogłoszony, nie przygotowane koncepcje. Przecież to jest kraj demokratyczny, kraj prawa. Nie możemy decydować w listopadzie kogo wybierzemy na dyrektora w maju następnego roku. Ja byłam bardzo zaskoczona tym, co pan prezydent mi powiedział. Pan prezydent wprost powiedział mi, nazwał rzecz…, że zmanipuluje głosami rodziców, że ja konkursu nie wygram. Ja jeszcze wtedy nie miałam nawet pomysłu, czy w ogóle będę startowała na dyrektora szkoły – mówiła w maju tego roku Alicja Geniusz.

W maju też została odwołana ze stanowiska, w trakcie roku szkolnego i na dwa lata przed emeryturą. Jako powód takiej sytuacji, prezydent podał tak zwany szczególny przypadek. Nawet dwa, które nastąpiły o wiele wcześniej i które zostały wyjaśnione i zakończone kontrolą, jaka wypadła na korzyść dyrektor Geniusz. Jednym tym szczególnym przypadkiem miało być pozostawienie niepełnosprawnej uczennicy w czasie podróży z lotniska w Warszawie do Białegostoku. Drugim zaś udostępnienie internatu dzieciom z autyzmem, które przyjechały do Białegostoku na występy, a w tym czasie dzieci, które w nim mieszkały, musiały dojeżdżać do szkoły ze swoich domów.

W pierwszym przypadku – uczennica – nie dość, że była pełnoletnia, to pozostawała pod opieką opiekuna, po czym dyrektor szkoły na wyraźną prośbę matki na powrót dziewczyny samodzielnie do Białegostoku, zdecydowała się wykonać wolę rodzica.

- To była 21-letnia dziewczyna, która jest nieubezwłasnowolniona, porusza się sama i po mieście i po kraju, ale my mieliśmy również zgodę rodzica, aby wróciła busem – mówiła w sądzie Alicja Geniusz.

W drugim przypadku – i także rodzice dzieci, które mieszkały na co dzień w internacie – oni również wyrazili zgodę na zajęcie w tym internacie ich miejsc na raptem całe dwa dni przez przyjezdnych autystów, a sami zdecydowali się w tym czasie dowozić dzieci do szkoły na zajęcia.

Mecenas, który musiał bronić decyzji prezydenta usiłował przekonywać sąd, że kontrole przeprowadzone w tych dwóch szczególnych przypadkach, które stały się powodem odwołania Alicji Geniusz, choć zakończyły się po myśli dyrektorki, to nie były wiążące dla prezydenta. Mówił, że miał on prawo podjąć decyzję, jak chciał. Zatem taką decyzję podjął, tylko sąd miał kompletnie inne zdanie w tej sprawie. Uznał bowiem, że prezydent działał niezgodnie z przepisami prawa.

- W odniesieniu do poczynionych w sprawie ustaleń, bezspornych, wskazanych w orzecznictwie sądów, sąd stwierdził, iż powołanym zarządzeniem Prezydenta Miasta Białegostoku z dnia 9 maja 2019 roku, powódka odwołana została ze stanowiska dyrektora Zespołu Szkół nr 16 w Białymstoku z naruszeniem przepisów prawa – przekazał sędzia Tomasz Kałużny.

Orzekł również, że Alicji Geniusz należy się odszkodowanie w wysokości nieco ponad 5 tys. złotych, tytułem utraconego dodatku funkcyjnego. Nie zasądził pełnego odszkodowania za utratę zatrudnienia, ponieważ po odwołaniu ze stanowiska, pozostawała ona w zatrudnieniu w tej samej szkole, ale już jako nauczyciel. Dyrektorka szkoły domagała się całości wynagrodzenia w wysokości około 24 tys. złotych, sąd jednak z takim żądaniem się nie zgodził.

- Bardzo ucierpiało moje dobre imię. Byłam 19 lat dyrektorem tej szkoły. Najważniejsze dla mnie jest to, że sąd uznał, że odwołanie mnie ze stanowiska nastąpiło niezgodnie z literą prawa . Kwestie finansowe skonsultuję z moją panią mecenas – przekazała Alicja Geniusz krótko po orzeczeniu wyroku sądowego.

Aktywny ostatnio bardzo mocno na twitterze Tadeusz Truskolaski, nie komentował tego orzeczenia, które jest kompromitujące dla samorządowca z ponad 12-letnim stażem. Jego zastępca odpowiedzialny za edukację – Rafał Rudnicki – w mediach społecznościowych również ostatnio mocno aktywny, tradycyjnie zajmował się plotkami ze świata lokalnej polityki, zamiast orzeczeniem, które także jest kompromitujące dla niego jako dla osoby z wykształceniem prawniczym.

Orzeczenie sądu z minionej środy, 24 lipca, nie jest prawomocne i nie wiadomo, czy prezydent będzie się od niego odwoływał. Możliwe, że zechce, ponieważ znany jest z tego, że przy swoim zdaniu upiera się do końca. Jeśli jednak tym razem nie będzie się odwoływał, odszkodowanie odwołanej dyrektorce szkoły zapłacą podatnicy z Białegostoku, a nie urzędnik, który prawa nie przestrzegał.

W najbliższym czasie w Zespole Szkół nr 16 w Białymstoku w ma odbyć się konkurs na dyrektora placówki. Zastępca prezydenta Białegostoku – Rafał Rudnicki, już w listopadzie ubiegłego roku miał zapowiedzieć Alicji Geniusz, że nawet jak się zdecyduje do niego przystąpić, to i tak go nie wygra. Natomiast ona sama, jak nam przekazała w minioną środę, jeszcze nie zdecydowała czy w tym konkursie wystartuje.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

To nie jest dobry tydzień Tadeusza Truskolaskiego. Przegrał proces w sądzie pracy komentarze opinie

  • Białostoczanin - niezalogowany 2019-07-25 12:33:47

    Białostoczanie kolejny raz mają płacić za błędy rezydenta tadka.

  • Gośćruda - niezalogowany 2019-07-25 16:27:05

    O proszę,może wyjdą na wierzch z czasem inne machlojki.Oj nie ładnie

  • Gośćruda - niezalogowany 2019-07-25 16:27:44

    O proszę,może wyjdą na wierzch z czasem inne machlojki.Oj nie ładnie

  • gość 2019-07-25 17:53:47

    Truskolaski Kompromitacja

  • Zbyszek - niezalogowany 2019-07-26 08:39:42

    A matoły dalej będą na betonowego Tadzia głosować ....

  • Zbyszek - niezalogowany 2019-07-26 08:40:33

    A matoły dalej będą na betonowego Tadzia głosować ....

  • Ziko - niezalogowany 2019-07-26 11:31:39

    Nie obrażaj ludzi i nie nazywaj matołami.

  • Gość - niezalogowany 2019-07-26 12:38:44

    Może wiecie jak nazywa się kancelaria prawna broniąca Pani Dyrektor?

  • gość 2019-07-26 16:02:45

    Gdyby prokuratura zajęła się sprawą Tadeusza O. który latami pobierał wynagrodzenie nie przepracowawszy ani godziny w ZS 16 to dla pani Alicji miejsca by w szkole nie było. 19 lat pracy na stanowisku dyrektora to o 9 za dużo. Dyrektorzy powinni piastować stanowisko nie więcej jak dwie kadencje. Nagrody były, ale przez ostatnie pięć lat zabrakło. Coś w tym chyba jest.

  • gość 2019-07-26 18:56:48

    w szkołach nagrody są z układu a nie wkładu pracy -

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama