21°C bezchmurnie

Trudności z wyjazdem z ulicy Mickiewicza – niekończąca się opowieść

Motoryzacja, Trudności wyjazdem ulicy Mickiewicza niekończąca opowieść - zdjęcie, fotografia

Jak dotąd nie powiodły się kompletnie żadne prośby i starania tych wszystkich, którzy prosili prezydenta Białegostoku o przebudowę fatalnie zorganizowanego wyjazdu z ulicy Mickiewicza w stronę ronda Lussy. Prezydent twierdził, że wszystko jest w porządku, więc nic nie trzeba robić. Ale najwyraźniej jednak nie jest, skoro pojawiła się kolejna już prośba o zmianę istniejącego układu drogowego.

W zasadzie natychmiast po przebudowie układu drogowego przy wylocie z ulicy Legionowej w stronę Mickiewicza kierowcy apelowali o inną organizację ruchu. Najbardziej prosili o przywrócenie tego wariantu, który był przed przebudową. Chodzi o to, że przed przebudową, wyjeżdżając z ulicy Mickiewicza można było skręcić w lewo, w ulicę Legionową. Po przebudowie jest to niemożliwe. Trzeba jechać do ronda Lussy, objechać je i dopiero wyjechać w Legionową. Przez to właśnie tworzą się ogromne zatory we wszystkich kierunkach do ronda Lussy.

O zmianę tego stanu rzeczy prosili kierowcy, później inicjatywę podjęli radni. Ostatnia prośba była kierowana do prezydenta Białegostoku kilka miesięcy temu. Interpelację w tej sprawie składał najpierw radny Krzysztof Stawnicki, później radny Tomasz Janczyło. Odpowiedź była negatywna, o czym informowaliśmy na naszych łamach jeszcze w styczniu tego roku. Ale ruch się od tego nie upłynnił, ani nie stało się nic, co by uzasadniało dalszy brak reakcji magistratu. Jest wręcz gorzej niż było. Stąd znów do prezydenta Białegostoku wpłynęła interpelacja w tej sprawie złożona tym razem przez radnego Henryka Dębowskiego.

Od dłuższego czasu zwracają się do mnie Mieszkańcy z informacją o notorycznie tworzących się korkach drogowych w rejonie ulic Mickiewicza, Legionowej i ronda im. Andrzeja Piotra Lussy, szczególnie w godzinach porannego oraz popołudniowego szczytu. Ulice na w/w odcinku wraz z mostem na rzece Białej zostały niedawno przebudowane. Obecnie kierowcy jadący ul. Mickiewicza, którzy chcą skręcić w ul. Legionową, zmuszeni są zawracać na rondzie. Taka organizacja wydłuża niepotrzebnie czas przejazdu oraz zwiększa natężenie ruchu na samym rondzie, które w godzinach szczytu jest kompletnie niewydolne i pogarsza płynność ruchu pojazdów w tym rejonie miasta. Należy dodać, że od kilku lat ogromne zatory tworzą się również od strony ulicy Branickiego i jak dotąd nie podjęto skutecznych działań, które rozwiązałyby ten problem” – podnosi w interpelacji szef klubu radnych PiS, Henryk Dębowski.

Jak wspominaliśmy, prośby, które już były kierowane dokładnie w tej samej sprawie do prezydenta Białegostoku, kończyły się odmową przebudowy tego uciążliwego odcinka. To może dziwić tym bardziej, że z okien urzędu miejskiego w Białymstoku widać bardzo dokładnie to rondo i drogi do niego prowadzące. Trudno zakładać, że nikt z urzędników tego nie widzi. Przecież okna magistratu nie są zabite deskami, ani nie są zabetonowane. Urzędnicy albo ignorują to, co się dzieje, albo tradycyjnie, nie chcą przyznać się, że kolejny raz sknocili robotę.

Warto dodać, że już w pierwszych dniach, kiedy na oficjalnej stronie Miasta Białystok pojawiła się informacja o otwarciu nowo przebudowanego układu drogowego wokół ronda Lussy, Legionowej i Pałacowej, kierowcy alarmowali na forach internetowych oraz na swoich profilach na Facebooku, że będzie źle. Kilka godzin tak naprawdę wystarczyło, aby stwierdzić, że ta inwestycja nie była przemyślana.

A co tu analizować? bez tej twojej wielkiej analizy już wiadomo,że będą jeszcze większe korki szczególnie w godzinach szczytu kiedy budżetówka jedzie do pracy” – pisał w komentarzu Artur na stronie Kuriera Porannego.

Teraz dopiero będzie korek aż do Piastowskiej wymyślił to ten sam fachowiec co ustawił zmianę świateł Jurowiecka, Sienkiewicza, Aleja mistrzostwo świata. Kolejny gniot” – dodawał tam jeszcze Jarek.

I zgodnie z przewidywaniami tego drugiego cytowanego tu internauty, zdarza się, że samochody stoją w korku sięgającym ulicy Piastowskiej. Na Mickiewicza stoją natomiast w godzinach szczytu do skrzyżowania ze Świętojańską, a bywa, że nawet i do Parkowej. Warszawska stoi, Aleja Piłsudskiego również, choć tu, co trzeba przyznać, ruch posuwa się trochę szybciej.

Ostatnia odpowiedź prezydenta w sprawie przebudowy fatalnie zorganizowanego miejsca, zwala wręcz z nóg. Jego zdaniem, wszystko odbywa się jak należy i każdy pas ruchu wykorzystywany jest maksymalnie, przez co cały ruch – jak określił prezydent – odbywa się optymalnie.

Obowiązująca aktualnie organizacja ruchu na przedmiotowym skrzyżowaniu z ruchem okrężnym zapewnia optymalne warunki ruchu i maksymalną jego przepustowość. W chwili obecnej kierujący pojazdami z kierunku ulicy A. Mickiewicza i Legionowej mają możliwość poruszania się na wprost, w kierunku ulicy Pałacowej oraz w kierunku Alei Piłsudskiego przy maksymalnym wykorzystaniu pasów ruchu” – tak odpisał radnemu Janczyło Tadeusz Truskolaski.

Rondo było korkowane optymalnie, do czasu usunięcia lewoskrętu z Mickiewicza w Legionową, teraz jest zakorkowane w godzinach szczytu maksymalnie odr ronda do połowy Mickiewicza, czy też Branickiego” – komentował wówczas odpowiedź prezydenta Dariusz Adamik ze Stowarzyszenia Białostockie Drogi na naszym profilu.

Czy to samo co radnemu Janczyło prezydent odpisze także radnemu Dębowskiemu? Przekonamy się jak tylko w Biuletynie Informacji Publicznej pojawi się odpowiedź w tym temacie. Najlepiej by było jednak, aby ktokolwiek z magistratu spojrzał rano przez okno w stronę ronda Lussy, a prezydent zmienił szyby w oknach swojej limuzyny z ciemnych na zwykłe. Może wówczas by dostrzeżono utrudnienia, o których informują od około dwóch lat kierowcy i radni Rady Miasta.

Co jest w tym wszystkim najbardziej zadziwiające, to fakt, że prawie w każdym przypadku, gdzie kierowcy lub radni zwracają uwagi na błędy, albo wręcz zwykłą głupotę, nie ma chętnych do naprawienia czegokolwiek. Zazwyczaj pojawiają się tłumaczenia takie, jak wyżej, które tylko podnoszą ciśnienie kierowcom, pieszym albo rowerzystom. Gdyby urzędnicy słuchali tego, co się do nich mówi i nie szli zupełnie bez sensu w zaparte, wszystkim byłoby łatwiej. Im, a może przede wszystkim im, nie trzeba by było zbierać cięgów w komentarzach i opiniach. Ostatnio mogli o sobie poczytać w sprawie Wiosennej, którą tak poprawili, że większości kierowców zwyczajnie opadły wszystkie kończyny z bezradności.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)


Trudności z wyjazdem z ulicy Mickiewicza – niekończąca się opowieść komentarze opinie

  • gość 2018-07-13 18:13:32

    Chi,chi,chi ależ pani naiwna ,gdy tworzą się popołudniowe korki to w urzędzie na najwyższych piętrach są tylko sprzątaczki, a One są klientkami bkm więc mają niezły ubaw patrząc na stado idiotów stojących wokół okrągłego trawnika.

  • gość 2018-07-13 18:16:18

    Chi,chi,chi ależ pani naiwna ,gdy tworzą się popołudniowe korki to w urzędzie na najwyższych piętrach są tylko sprzątaczki, a One są klientkami bkm więc mają niezły ubaw patrząc na stado idiotów stojących wokół okrągłego trawnika.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl