Polityka, mandaty Senatu bierze - zdjęcie, fotografia

Po czterech latach żadnemu komitetowi nie udało się odbić Prawu i Sprawiedliwości żadnego z okręgów senackich w województwie podlaskim. Wiadomo już, że senatorami zostanie trzech polityków PiS, którzy senatorami będą po raz pierwszy. Najzacieklejsza walka o fotel w wyższej izbie polskiego Parlamentu odbyła się w okręgu obejmującym powiat białostocki i sokólski.

Marek Komorowski, Mariusz Gromko i Jacek Bogucki to trzej politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy niebawem będą składać ślubowanie w służbie Polski. Im bowiem wyborcy powierzyli mandaty do Senatu. Pokonanie rywali początkowo nie wydawało się łatwym zadaniem, ponieważ niemal w każdym z okręgów były różne przeszkody do pokonania w walce o zwycięstwo.

W trudnej sytuacji był z pewnością dotychczasowy radny wojewódzki i jednocześnie wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Podlaskiego – Marek Komorowski. Startował w okręgu nr 59 obejmującym północne powiaty naszego województwa, w tym duże miasta, mianowicie Łomżę i Suwałki. Miał najmniej czasu na prowadzenie kampanii, ponieważ zastąpił w roli kandydata zmarłego na dwa tygodnie przed wyborami Kornela Morawieckiego. W tym czasie jego główny konkurent Zenon Białobrzeski, wystawiony przez Polskie Stronnictwo Ludowe, a popierany przez Koalicję Obywatelską, prowadził kampanię od kilku tygodni. Niemniej, wyborcy w ostateczności zdecydowali, że chcą, aby w wyższej izbie polskiego Parlamentu reprezentował ich Marek Komorowski z Prawa i Sprawiedliwości.

Nie łatwiejsze zadanie do wykonania miał Mariusz Gromko w walce o głosy wyborców. W swoim okręgu wyborczym miał nie jednego, ale dwóch głównych rywali. Jednym z nich był zastępca prezydenta Białegostoku Zbigniew Nikitorowicz, który pod logiem Koalicji Obywatelskiej ostatecznie zrobił drugi wynik. Z tego okręgu o mandat do Senatu ubiegał się także były kolega partyjny Gromki – Jan Dobrzyński. I do końca nie było wiadomo, jak wyborcy zachowają się w dniu głosowania.

- Była pewna niedogodność. Ale wykonaliśmy ogromną pracę. Był tutaj jeden z byłych polityków Prawa i Sprawiedliwości, który podszywał się cały czas pod Prawo i Sprawiedliwość. Czy to mogło zamieszać jakiejś grupie wyborców? Zobaczymy jak będzie. Tu rzeczywiście jest niewiadoma – mówił jeszcze w niedzielny wieczór wyborczy Dariusz Piontkowski, szefujący PiS na Podlasiu.

Dziś już wiadomo, bo mandat zdobył Mariusz Gromko, który zwolni miejsce w Radzie Miasta Białegostoku. Jan Dobrzyński został daleko w tyle. Zajął ostatnie miejsce spośród wszystkich kandydatów do Senatu z okręgu nr 60. Ale zdobycie mandatu senatora przez Mariusza Gromko to nie tylko wakat w Radzie Miasta, bo również i w prezydium Rady. Klub Prawa i Sprawiedliwości będzie musiał wskazać kogoś ze swego grona do funkcji wiceprzewodniczącego.

W południowej części naszego regionu, w okręgu nr 61, mandat zdobył Jacek Bogucki, poseł i poprzednio wiceminister rolnictwa w rządzie PiS. On także nie miał łatwo z uwagi na swojego poprzednika Tadeusza Romańczuka, który pod koniec kadencji zraził do siebie spore grono producentów mleka. Niemniej ten okręg wyborczy do Senatu obejmuje także powiaty, gdzie mieszka – można powiedzieć żelazny elektorat PiS, czyli przede wszystkim powiat wysokomazowiecki.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Trzy mandaty do Senatu bierze PiS komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama