Wiadomości, internet Fiskus zrobi przelew może konieczny zwrot - zdjęcie, fotografia

W tym roku niektórzy podatnicy mogli skorzystać z ulgi związanej z poniesionymi w 2018 wydatkami na internet. Nas zastanowiło jednak, jakie konsekwencje może ponieść osoba, która nie miała prawa do tego typu odliczenia w zeznaniu rocznym PIT, bo np. kilka lat temu wykorzystała taką możliwość.

Tego typu sytuacje wcale nie muszą być jednostkowe. Wystarczy, że ktoś odpisał od dochodu wydatki poniesione za dostęp do internetu w poprzednich latach, zapomniał o tym i zrobił to również teraz. Czy można o takich rzeczach zapomnieć? Można. Szczególnie jeśli cofniemy się np. o 10 lat wstecz. Po takim czasie mało kto trzyma w szufladach PIT-y, a ponadto nie każdy przecież rozliczał się sam - to normalne, że w wypełnianiu druków pomaga rodzina czy znajomi. Tym bardziej, że dekadę temu papierowe formularze były powszechne.

Jak tłumaczyła nam w kilka miesięcy temu Maja Koczewska-Bajda z Izby Administracji Skarbowej w Białymstoku, podatnik, który nie pamiętał, czy kiedykolwiek korzystał z ulgi na internet, mógł zgłosić się z dowodem osobistym do urzędu skarbowego właściwego według miejsca zamieszkania (albo tam gdzie składał zeznania za lata poprzednie) i sprawdzić to.

Ale w sporej liczbie przypadków to tylko teoria, bo przecież ludzie przeprowadzają się z jednej miejscowości do drugiej, wyjeżdżają na studia do innych miast, potem jeszcze gdzieś indziej do pracy. W takiej sytuacji trudno było zafundować sobie podróż po kraju, by odwiedzić wszystkie urzędy, w których składane były PIT-y.

Limit odliczenia wynosi 760 zł, jest to zatem łakomy kąsek. Z tym że jeżeli ktoś się zagalopował, będzie musiał ponieść konsekwencje.

W zeznaniu podatkowym za 2018 r. z ulgi internetowej mógł skorzystać podatnik, który z tego odliczenia korzystał po raz pierwszy lub  po raz pierwszy skorzystał z niego za rok 2017 - wyjaśnia Radosław Hancewicz, rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Białymstoku. - Urząd skarbowy dokonuje zwrotu nadpłaty wynikającej ze złożonego zeznania nie weryfikując prawa do skorzystania z odliczenia. W terminie późniejszym może dokonać sprawdzenia prawa do odliczeń. Ma na to pięć lat. W sytuacji gdy podatnikowi nie przysługiwało prawo do odliczenia tej ulgi, oprócz konieczności zwrotu podatku, urząd skarbowy naliczy także odsetki, które obecnie wynoszą 10 proc. w stosunku rocznym.

Dla udowodnienia, że o zastosowaniu ulgi internetowej w poprzednich latach można było zapomnieć, przypomnijmy: ulga na internet rozliczana w okresie dwóch lat obowiązuje od 2013 r. Osoby, które w latach 2005 - 2011 nie dokonywały odliczeń z tego tytułu lub po raz pierwszy uwzględniły ulgę w zeznaniu za 2012 r., mogły odliczać wydatki poniesione za dostęp do internetu wyłącznie przez dwa kolejne lata podatkowe (art. 26 ust. 6h ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych). Oznacza to, że dla podatników, którzy w zeznaniach podatkowych składanych za 2011 rok i lata wcześniejsze korzystali z ulgi internetowej, zeznanie za 2012 r. było ostatnim w którym mogli dokonać odliczenia. Podatnik, który w zeznaniu podatkowym składanym za 2012 rok po raz pierwszy skorzystał z odliczenia ulgi na internet, mógł skorzystać jeszcze z tego odliczenia wyłącznie za rok 2013.

(Piotr Walczak / Foto: pixabay.com)

Ulga na internet. Fiskus zrobi przelew, ale może być konieczny zwrot komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama