Wiadomości, Uroczystość podziałami ponad podziałami - zdjęcie, fotografia

To ma być uroczystość ponad podziałami, która zaczęła się wyraźnymi podziałami. Prezydent Białegostoku wystąpił do radnych z propozycją uhonorowania Arcybiskupa Jakuba poprzez nadanie mu tytułu Honorowego Obywatela Białegostoku. Wcześniej jednak pominął radnych klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta. Nie uprzedził ich o swoim zamiarze, ani nie zapytał o zdanie w tej sprawie.

Informowaliśmy kilka dni temu na naszych łamach, że padła propozycja nadania Honorowego Obywatelstwa Arcybiskupowi Jakubowi. Podczas specjalnej konferencji prasowej u boku prezydenta stali przedstawiciele wszystkich środowisk w Radzie Miasta… Prawie wszystkich, ponieważ zabrakło przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości. Jak się później okazało, o sprawie wiedział wyłącznie wiceprzewodniczący Rady Miasta z ramienia PiS – radny Mariusz Gromko. Jednak i on dowiedział się o wniosku prezydenta na krótko przed konferencją prasową. Tadeusz Truskolaski zapomniał lub nie chciał poinformować szefa klubu radnych PiS, aby klub mógł ustosunkować się do takiego wniosku.

- Jeżeli Rada przychyli się do tego wniosku, a mam nadzieję, że tak – radni reprezentują większość w Radzie Miasta – to ksiądz Arcybiskup Jakub będzie 16. Honorowym Obywatelem naszego miasta – powiedział Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.

- Myślę, że radni z wielką radością przyjmują decyzję o rozpoczęciu tego postępowania o nadaniu honorowego obywatelstwa i to będzie dla mnie jako dla Przewodniczącego Rady Miasta wielki zaszczyt, aby móc uhonorować osobę księdza Arcybiskupa Jakuba tytułem Honorowego Obywatela – powiedział Łukasz Prokorym, Przewodniczący Rady Miasta, reprezentujący też Platformę Obywatelską posiadającą 6 radnych w całej Radzie.

- Mogę tylko podziękować wszystkim inicjatorom tejże propozycji i przekonany jestem, że wszyscy radni wypowiedzą się na „tak” i za co im w tej chwili już dziękuję – mówił Stefan Nikiciuk, reprezentujący Forum Mniejszości Podlasia, których jest w Radzie Miasta łącznie 4 osoby.

- Jestem przekonana, że cała Rada Miasta podejmie tę uchwałę i jako nauczycielka, jestem przekonana, że pokazanie takiej jedności, jeśli chodzi o wszystkich mieszkańców Białegostoku, wszystkich wyznań, wszystkich kultur, wszystkich religii, jest szczególnie ważne w czasach, w których żyjemy – mówiła z kolei radna Katarzyna Kisielewska – Martyniuk reprezentująca Nowoczesną posiadającą tylko ją jedną w składzie całej Rady.

- Jest mi bardzo przykro, że nikt nie poinformował radnych klubu Prawa i Sprawiedliwości o tej inicjatywie. Przykro, ponieważ cenimy Arcybiskupa Jakuba i z pewnością nikt w klubie PiS nie oponowałby temu pomysłowi. Smutno się robi tym bardziej, kiedy o wniosku i propozycji uhonorowania dowiaduję się od pani redaktor i nie mam możliwości włączyć się w głos pojednania, bo nikt mi nie dał nawet, jako reprezentującemu klub, takiej możliwości – to już słowa radnego Henryka Dębowskiego, szefa klubu Prawa i Sprawiedliwości, reprezentującego 12 radnych w Radzie Miasta.

Dlatego radni PiS dopiero na najbliższym posiedzeniu klubu będą dyskutowali nad propozycją prezydenta Truskolaskiego, który pominął ich w swojej inicjatywie, zresztą kolejny już raz. Sytuacja jest o tyle żenująca, że to prezydent najczęściej mówił o braku współpracy, ale o tym, że to on nie chciał współpracować z radnymi PiS na żadnej płaszczyźnie, mówił niechętnie, a najczęściej nic. Natomiast Henryk Dębowski przekazał naszej redakcji, że klub najprawdopodobniej poprze ten pomysł, bo zgadza się z zasługami Arcybiskupa Jakuba na rzecz społeczności lokalnej. Niemniej, kultura wymaga przedyskutowania tego pomysłu w gronie wszystkich radnych.

Dodamy w tym miejscu, że wiceprzewodniczący Rady Miasta z ramienia PiS Mariusz Gromko jednak dowiedział się o konferencji prasowej krótko przed jej zwołaniem, był nawet na nią zaproszony, ale nie mógł pojawić się osobiście. Niezależnie od tego, dobry obyczaj i kultura polityczna, nakazuje w takich sytuacjach poinformować nieco wcześniej i to szefa klubu radnych, który nie zostałby postawiony w bardzo niekomfortowej dla niego sytuacji. Bo przekaz dotyczący nadania Honorowego Obywatelstwa Arcybiskupowi płynąłby wówczas od całej Rady Miasta. Niestety, wyglądało to tak, jakby radni PiS byli pomysłowi przeciwni, gdy w gruncie rzeczy tak nie było i nie jest.

- Nie chciałbym tego komentować. Myślę, że to jakieś faux-pas po prostu. Ale sama kandydatura chyba nie podlega dyskusji – skomentował naszej redakcji Marek Masalski, szef ośrodka ELEOS, który wyraźnie był sytuacją zaskoczony.

- Uważam, że byłoby to bardziej przyzwoite, gdyby byli też przedstawiciele tego opozycyjnego klubu, który jest klubem chrześcijańskim i spotykamy się na różnych uroczystościach. Co prawda nie jestem już radnym miejskim, ale przez wiele lat byłem. Były Przewodniczący Rady Miasta Mariusz Gromko też się spotykał z Arcybiskupem, więc uważam, że bardziej właściwym byłoby, gdyby uczestniczyli przedstawiciele wszystkich klubów. Przecież to nie jest kwestia polityczna, tylko honorowego obywatelstwa – powiedział naszej redakcji Sławomir Nazaruk, były radny Rady Miasta, a obecnie radny Sejmiku Województwa Podlaskiego z ramienia Forum Mniejszości Podlasia.

Temat do komentowania nie jest łatwy, ani dla przedstawicieli mniejszości prawosławnej, ani dla radnych Prawa i Sprawiedliwości. W końcu chodzi o inicjatywę, która miała przejść bez zgrzytów, bez podziałów. A przynajmniej tak zapewniali obecni podczas konferencji prasowej u boku prezydenta Truskolaskiego. Ale sami postąpili w zasadzie wbrew swoim słowom, bo podział nastąpił już na samym początku. Wiadomo, że to inicjatywa prezydenta Białegostoku i to on zapraszał radnych do wspólnego wystąpienia. Ten sam, który narzeka na brak współpracy z PiS od wielu lat, choć twierdzi, że to PiS współpracy nie chce, kiedy on jest otwarty.

- Słowa bez czynów puste są. Ale prezydent ma mocny mandat społeczny, wygrał te wybory w sposób jednoznaczny. Choć to nie znaczy, że może sobie pozwalać na coś w rodzaju demonstracyjnego okazywania niechęci radnym opozycyjnym – komentuje naszej redakcji sytuację etyk, prof. Jerzy Kopania. – W każdym razie można się zastanawiać czy to zwyczajna głupota, czy celowe działanie. Wolałbym mimo wszystko, żeby to było to pierwsze niż to drugie. Żyjemy tu od wieków razem i powinniśmy się szanować – dodał.

W jakiej atmosferze będzie nadawane to honorowe obywatelstwo Arcybiskupowi Jakubowi 30 marca, kiedy jeszcze przed tym wydarzeniem zabrakło kultury politycznej i wielu innych czynników, aby cała uroczystość miała faktycznie podniosły charakter. Pozostaje mieć nadzieję, że do tego czasu, wszelkie błędy zostaną naprawione i do podobnych sytuacji w przyszłości już nie będzie dochodziło.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Uroczystość z podziałami ponad podziałami komentarze opinie

  • gość 2019-02-18 11:17:45

    jestem przeciwny nadaniu tego obywatelstwa.

  • gość 2019-02-18 14:42:14

    dobry obyczaj i kultura polityczna obowiązuje oba ugrupowania polityczne.najpierw wymagaj od siebie a potem od innych.Jestem za nadaniem tego obywatelstwa!!!

  • gość 2019-02-18 14:45:45

    dobry obyczaj i kultura polityczna obowiązuje oba ugrupowania polityczne.najpierw wymagaj od siebie a potem od innych.Jestem za nadaniem tego obywatelstwa!!!

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama