Wiadomości, Urząd Spraw Cudzoziemców sieje dezinformację zamiast zająć problemem - zdjęcie, fotografia

W ubiegłym tygodniu na osiedlu Białostoczek pobiły się dzieci. Jednak nie było to typowe pobicie, jakie w tym wieku się zdarza. Na miejscu interweniowała policja i trwa dochodzenie. Sprawcami mogą być nieletnie dzieci narodowości czeczeńskiej mieszkające w Ośrodku dla Uchodźców. Do sprawy odniósł się Urząd do Spraw Cudzoziemców, niestety bez znajomości faktów.

- Na schody do budynku wbiegła przerażona dziewczynka. Płakała i mówiła, że gonił ją młody Czeczen z nożem. Kiedy wybiegłem na zewnątrz widziałem już tylko jak dwaj chłopcy odjeżdżają rowerami. Szybko przyjechała mama tej dziewczynki i policja, która została wezwana na miejsce – mówi naszej redakcji jeden ze świadków, który chciał pozostać anonimowy.

To właśnie od tego mężczyzny, prowadzącego działalność w budynku, do którego wbiegła przerażona dziewczynka, dowiedzieliśmy się, że sprawców było więcej. A zaczęło się od pobicia jednego z chłopców. Jak przekazano nam, posprzeczali się w szkole, a rozwój sprzeczki miał już miejsce pod sklepem Biedronka na Białostoczku. Dziewczynka próbowała rozdzielić szarpiących się, ale to ona sama musiała uciekać. Na szczęście na miejscu byli dorośli, którzy nie zlekceważyli zajścia.

W minioną sobotę byliśmy na miejscu i rozmawialiśmy także z innymi osobami, jakie widziały zajście i potwierdzają wszystko to, co przekazał nam mężczyzna, który jako pierwszy ruszył na pomoc. I jak twierdzą inne osoby, nie był to pierwszy taki przypadek z udziałem osób narodowości czeczeńskiej, w tym osób dorosłych. Nagminnie w to miejsce przyjeżdża policja, ponieważ Czeczeni, którzy robią tam zakupy, często kradną ze sklepu różne produkty i na miejsce wzywana jest policja. Dochodzi także do aktów agresji z ich udziałem. Ale ludzie przyzwyczaili się trzymać język za zębami dla własnego spokoju i bezpieczeństwa.

Być może bardzo zasadnie, w obliczu tego, jak zachował się Urząd do Spraw Cudzoziemców. Po nagłośnieniu incydentu z dziećmi, urząd wydał oświadczenie na swoim profilu twitterowym. Choć akurat na miejscu zdarzenia nie było wówczas nikogo z tego urzędu.

Poniższe informacje są nieprawdziwe. Dzieci mieszkające w ośrodku nie zaatakowały nikogo nożem. Potwierdza to miejski monitoring oraz informacje policji. Doszło do sprzeczki słownej między 9, 10, 11 i 12-latkami z ośrodka i ich rówieśnikami ze szkoły” – brzmi wpis na twitterze Urzędu do Spraw Cudzoziemców.

Poszkodowana dziewczynka twierdzi zupełnie co innego. Do tego na miejscu nie ma żadnego miejskiego monitoringu, tylko prywatny. To już świadczy o tym, że urząd niewiele wiedział o sprawie. Inna rzecz to fakt, iż tym zdarzeniem zajmuje się policja oraz sąd rodzinny – z uwagi na wiek uczestników zdarzenia. Jest to co najmniej nietypowe, jeśli do dzieci w wieku od 9 do 12 lat musi przyjeżdżać policja z interwencją.

- Policjanci pracują, zbierają wnioski dowodowe, jednak w tej sprawie kolejne kroki będzie musiał wykonać sąd, ponieważ na tym etapie postępowania, a tutaj mamy do czynienia z osobami poniżej 15, ale również poniżej 13 roku życia, to tutaj te czynności związane z przesłuchaniem na tym etapie, będzie mógł wykonać tylko sąd rodzinny i nieletnich. W tej chwili są to relacje rodziców, relacje świadków, ale mamy także zabezpieczony monitoring dotyczący tego miejsca i będzie on szczegółowo analizowany – przekazał rzecznik podlaskiej policji nadkom. Tomasz Krupa.

W tym miejscu dochodzi często do sytuacji nieprzyjemnych. Od mieszkańców bloków przy ulicy Tysiąclecia Państwa Polskiego dowiedzieliśmy się, że są oburzeni tym, co napisał na swoim profilu na twitterze Urząd do Spraw Cudzoziemców. Zapraszają w to miejsce na kilka dni i wówczas urzędnicy będą mogli sami się przekonać, jak „pokojowo” są nastawieni mieszkający nieopodal Czeczeni.

- Tu co chwila jest policja. To można sprawdzić, bo przecież robią jakieś notatki z interwencji. Czeczeni zbierają się tu, są agresywni. Jak im się zwraca uwagę, to udają, że nie rozumieją polskiego. Niektórzy po zwróceniu uwagi odgrażają się w języku rosyjskim. Sam słyszałem jak jeden z dorosłych mówił, że poderżnie gardło mojej żonie. Ochroniarz w sklepie słyszał jak inny się odgrażał, że będzie gwałcił wszystkie Polki. Nie powiem jak się nazywam, mamy tu dość problemów. Nie chcę, żeby ci ludzie znaleźli mnie, albo kogoś z moich bliskich. Jest niebezpiecznie i wszystko jest cały czas zamiatane pod dywan, bo to biedni uchodźcy, a Białystok jest niby rasistowski. To nieprawda. My tutaj czujemy się zagrożeni ze strony tych uchodźców. Problem trzeba natychmiast rozwiązać – powiedział inny mężczyzna, z osiedla Białostoczek, z bloków przy Tysiąclecia Państwa Polskiego.

Do sprawy z pewnością wrócimy. Bo problem istnieje i to od dawna. W szkole, pod sklepem i w pobliżu właśnie tych bloków, pod którymi w ubiegłym tygodniu do małych dzieci – do rzekomej sprzeczki – musiała przyjechać policja.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Urząd do Spraw Cudzoziemców sieje dezinformację zamiast zająć się problemem komentarze opinie

  • gość 2018-09-11 11:54:08

    Na Lubelszczyźnie po nocach grasują bandy u*ainców. Napadają i okradają. Oficjalnie cisza w sprawie. Od kilkunastu lat Czeczeni mieszkający w Lublinie są nie do opanowania. Tak dziwnie się składa, że wszyscy inni są do opanowania a oni nie.

  • gość 2018-09-11 17:40:12

    Wojna w Czeczenni zdaje się skończyła- czas wracać do domu.

  • Joanna K. - niezalogowany 2018-09-12 11:51:19

    Rzeczywiście - Urzędzie d/s Cudzoziemców - zajmij się wyekspediowaniem Czeczeńców do domu. Tam jnie ma już wojny! Zajmij się sprowadzeniem do polski Rodaków, którzy pozostali od 1945 r. na obczyżnie. czyli na dawnych Kresach Rzeczypospolitej, na przykład.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

_

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie - Zapraszamy!


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"