Jeśli wybieracie się na jesienny spacer na przykład do białostockiego Akcentu ZOO i macie zamiar karmić zwierzęta, to nasza redakcja tym wszystkim daje wirtualnego klapsa. Zwierząt bowiem tam dokarmiać nie wolno. I nie ma żadnego tłumaczenia dla tych, którzy chcą to robić na własną rękę.

Jeszcze nieco ponad miesiąc temu odwiedziliśmy Akcent ZOO, kiedy było znacznie cieplej niż w tej chwili. Ale nie zmienia to faktu, że nasz apel z tego nagrania jest tak samo aktualny teraz, jak i wtedy. Zresztą nagranie celowo zamieszczamy dopiero teraz na naszych łamach, ponieważ ludzie często jesienią i zimą przypominają sobie o zwierzętach, naszych mniejszych przyjaciołach. Chcą im pomóc przetrwać trudniejsze warunki. Z tym, że niekiedy ta pomoc może bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Wszystko dlatego, że osoby, które przynoszą jedzenie zwierzętom, nie są ich opiekunami. Nie wiedzą, czy zwierzę jest zdrowe, chore, ciężarne, albo przeszło operację lub inny zabieg weterynaryjny i musi pozostać na właściwej sobie diecie. To opiekunowie mają pełną wiedzę w tym zakresie. Dlatego wszędzie na ogrodzeniach są zamieszczone bardzo wyraźne tabliczki z bardzo wyraźnymi napisami o zakazie karmienia zwierząt. Niestety, wciąż jest wiele osób, które lekceważą te napisy, albo nie chcą ich widzieć i robią po swojemu.

Jeśli już ktoś chce podzielić się jedzeniem, to taką możliwość ma. Przy wejściu do Akcentu ZOO – od strony ulicy Podleśnej, stoją pojemniki, w których można zostawić owoce, warzywa, suchy chleb, siano lub cokolwiek innego. Opiekunowie zwierząt zadbają o to, aby przyniesione jedzenie trafiło do tych zwierzaków, które mogą je jeść. Pod żadnym pozorem nie wolno przynosić i zostawiać w pojemnikach spleśniałego chleba, ani zepsutych owoców lub warzyw, ponieważ pleśń oraz inne bakterie szybko przenoszą się na świeże jedzenie, które ktoś zwierzętom przyniósł wcześniej, albo przyniesie później.

Apelujemy do wszystkich i przypominamy o zakazie karmienia i dokarmiania zwierząt. Nie tylko teraz, ale także i później będziemy o tym przypominać. Jeśli nie chcecie, aby zwierzęta cierpiały, zostawcie ich posiłki tym osobom, które znają je na co dzień i wiedzą o swoich podopiecznych znacznie więcej niż spacerowicze, którzy widzą je raz na jakiś czas, albo w ogóle po raz pierwszy.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

W Akcencie ZOO nie dokarmiamy zwierząt! Koniec. Kropka. komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama