15°C bezchmurnie

W autobusach temperatura choć ty bierz smołę gotuj

Wiadomości, autobusach temperatura choć bierz smołę gotuj - zdjęcie, fotografia

Jeśli wierzyć prognozom pogody od dziś do piątku włącznie ma być nieco chłodniej. Wobec braku deszczu jest to informacja pocieszająca. Na pewno ucieszy pasażerów komunikacji miejskiej w Białymstoku, którzy przez ostatni miesiąc przeżywali katusze podczas podróży. Ludzie błagają o włączenie klimatyzacji.

Oczywiście, kiedyś, gdy jeszcze w żadnych autach klimatyzacji nie było, ludzie jakoś jeździli i przeżywali. Nawet, kiedy jechali porannym ogórkiem czy Jelczem do pracy ściśnięci jak sardynki, jechali i narzekali co najwyżej na tłok, albo na opóźniony autobus. Na duchotę panującą wewnątrz mało już kto zwracał uwagę, bo przecież i tak nie dało się z tym nic zrobić. Choć, nie. Nie do końca. Kiedyś autobusy miały okna, które dało się otworzyć, więc autobus zapchany po ostatni centymetr przestrzeni, miał wewnątrz jakiś tlen.

Dzisiejsze, nowoczesne autobusy okna mają. Ale te okna posiadają też mankament w postaci braku możliwości ich otwierania. Co w praktyce przekłada się na koszmarną podróż. Koszmarną dlatego, że wewnątrz już przy temperaturze 25 stopni w zasadzie nie ma czym oddychać. Jednak przez cały maj oraz przez większą część bieżącego miesiąca temperatury przekraczały znacznie ponad 25 stopni w cieniu. Rozgrzana blacha wewnątrz autobusów przekraczała temperatury na zewnątrz. Ale okien nie dało się otworzyć. W środku było więc jak w piekle. Ratunek był w klimatyzacji.

- Działając na podstawie §68 Regulaminu Rady Miasta Białystok składam interpelację w sprawie włączania klimatyzacji w autobusach miejskich, w szczególności podczas upałów. W związku z napływającymi informacjami o braku, bądź niesprawnej klimatyzacji w autobusach miejskich, co w dużej mierze obniża komfort podróżowania transportem publicznym i może powodować dochodzenie roszczeń z tego tytułu od pasażerów, którzy ponieśli szkodę lub uszczerbek na zdrowiu w wyniku gorąca, proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania: (…) – pisze w interpelacji do prezydenta Białegostoku radny Henryk Dębowski i załączył serię pytań.

Do tych pytań jeszcze przejdziemy, jednak w tym miejscu zacytujemy również innego z radnych, który także zwrócił się do prezydenta Białegostoku z interpelacją w sprawie miejskich autobusów. Choć właściwie w sprawie klimatyzacji, która jest, a jakoby jej nie było. Bo to, że jest, można wyczytać na niektórych autobusach i w środku w autobusach. I co roku potwierdza to na dodatek biuro prasowe urzędu miejskiego. Z tym, że pasażerowie naszej komunikacji drapią się po głowie, bo nie są w stanie stwierdzić, czy aby takie napisy to nie kłamstwo wprowadzające użytkownika w błąd?

Jadę teraz autobusem miejskim w Białymstoku (bkm) na dworzec… brak klimy=paranoja! Cały spocony wysiądę… W Warszawie sama przyjemność teraz jeździć do pracy autobusem, w każdym klimatyzacja… a tu się odechciewa… jakieś małe okienko uchylone, no ale przy tych upałach… aj” – to cytat jednego z pasażerów Białostockiej Komunikacji Miejskiej, który znalazł się z kolei w treści interpelacji radnego Wojciecha Koronkiewicza.

Drogi Panie Radny, dlaczego w autobusach KZK z naklejką „autobus klimatyzowany” nie ma klimatyzacji! Takie jeżdżą na trasie 24, wczoraj i dziś jechałam” – jeszcze jeden cytat z pasażera naszej komunikacji.

Wsiadam wczoraj do autobusu, 50 st w środku jak nie lepiej. Ludzie jak smażone makrele, ślepym wzrokiem wpatrują się w okna udając, że nic nie czują przy czym każdy ledwo dyszy. Jedna starsza kobieta, zebrała się na odwagę i na kolejnym przystanku mówi, że nie da rady i wysiada. No to nie wytrzymałam, ruszyłam na przód w kierunku kabiny kierowcy. Jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam, że wszystkie małe okienka grzecznie przylegają do uszczelek…” – jeszcze jeden cytat z pasażera, który trafił w interpelacji do prezydenta Białegostoku.

Oczywiście, radny Wojciech Koronkiewicz, podobnie jak i radny Henryk Dębowski zwrócili się do prezydenta z interwencją i natychmiastowe podjęcie działań. To może dziwić o tyle, że co roku powtarza się ta sama historia. Chwilę po takich interwencjach i artykułach w lokalnej prasie, klimatyzacja w miejskich autobusach, w cudowny sposób zaczyna działać. Wcześniej jednak zazwyczaj słyszymy z biura prasowego, że wszystko działa zgodnie z prawem. I klimatyzacja jest włączana.

Ale co innego słyszymy, a co innego odczuwają pasażerowie. Od kilku tygodni fora internetowe, a także redakcyjne skrzynki mailowe, są pełne skarg na brak włączonej klimatyzacji przy dużych upałach. To wygląda tak, jakby prezydent czekał z wydaniem dyspozycji miejskim spółkom przewozowym, aby kierowcy nie włączali klimatyzacji, dopóki nie podniesie się larum. Czy tak w rzeczywistości jest? Nie wiemy. Ale z pewnością tak to wygląda.

Czy Pana zdaniem niesprawna klimatyzacja w autobusach może przyczynić się do zmniejszenia liczby pasażerów podróżujących komunikacją miejską i wzrostu natężenia ruchu spowodowanego korzystaniem z prywatnych środków transportu, szczególnie w okresie podwyższonych temperatur? Często zapewniał Pan, że komfort i wygoda pasażerów podróżujących komunikacją miejską jest bardzo ważna, w związku z powyższym pytam Pana jakie kroki podejmie Pan jako Prezydent Miasta Białegostoku, aby zapewnić Mieszkańcom godne warunki podróżowania środkami transportu publicznego?” – pyta w interpelacji do prezydenta radny Henryk Dębowski.

Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że Białostocka Komunikacja Miejska nie będzie zwiększała liczby pasażerów, jeśli nie będzie odpowiadała ich potrzebom. Potrzebami nie jest jednolity kolor autobusów, nie są też gniazdka USB, ani nawet rezygnacja po wielkich bólach z klikania wewnątrz elektroniczną kartą. Potrzebami są dopasowane rozkłady jazdy, tanie bilety, dostępność i komfort jazdy. W tym – zimą włączone ogrzewanie, a latem klimatyzacja.

Białostoczanie lubią swoje autobusy. I fakt, mamy całkiem przyzwoity tabor, dość nowy oraz mało zdezolowany. Jednak transport zbiorowy będzie tracił popełniając takie grzechy, jak te, opisywane w cytatach interpelacji radnego Wojciecha Koronkiewicza. Skutkiem tego coraz więcej osób woli wsiąść do własnego samochodu, w którym przynajmniej można otworzyć sobie okno w upalny dzień. A ci, którzy z różnych powodów pojadą autobusem, dobrej opinii będą szczędzić. Prezydent, urzędnicy i prezesi spółek komunikacyjnych mogliby w końcu przyswoić po wielu latach tak podstawową wiedzę i rozwiązać problem, który pojawia się każdego roku.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)


W autobusach temperatura choć ty bierz smołę gotuj komentarze opinie

  • gość 2018-06-13 08:01:42

    Jak spółki miejskie mają zapewnić komfort, skoro gdy była hossa(niskie ceny ON) to zostały wydrenowane ze środków (bo po co mają mieć zapas na inwestycje). Miasto czasem kupuje autobusy, a proszę zobaczyć ile kosztuje serwis, utrzymanie odpowiedniej załogi i części do tych maszyn. Jeżeli nie zwiększy się nakładów na komunikacje, to w kilka lat stracimy to co wypracowano przez 30 lat. Ps. Z bipu można wyczytać, że każda ze spółek leci na oparach (lekkie -).

  • gość 2018-06-13 09:33:35

    Trzeba zlikwidować trzy spółki przewozowe , stworzyć jedną dobrą.Ile kosztuje roczne utrzymanie biurokracji trzech spółek.

  • gość 2018-06-13 13:09:22

    Po krótkiej lekturze sprawozdań finansowych zastanawia mnie tylko fakt, jak to się dzieje, że jedyna spółka, która karze kierowców za tzw. przepaly, oraz jedyna , która zainstalowała w swoich wozach cudowny generator oszczędności,czyli tzw. asystenta ( na którego temat peany również do znalezienia w raporcie ) i wozach której z w.w tytułu problemy z wyłączona klimatyzacją są zapewne najczęstsze, czyli Kpkm , jest w jednoczesnie najgorszej sytuacji finansowej

  • gość 2018-08-01 23:12:45

    To co się dzieje w białostockich autobusach (brak klimatyzacji w upalne dni) to po prostu jakiś żart! Upał na zewnątrz a w autobusie jeszcze gorzej -piekło! Koszmar, nawet jeden przystanek podjechać to człowiekowi słabo się robi, cały się lepi, klei i płynie (nie mówiąc już o przykrym zapachu co niektórym towarzyszy...) A co będzie jeżeli pasażer takiego nieklimatyzowanego autobusu zasłabnie, będzie miał poważne problemy z sercem, układem krążenia... i długo,długo by wymieniać, bo przypadków i chorób jest bardzo wiele. Jeżeli przez brak klimatyzacji w komunikacji miejskiej pasażer dozna uszczerbku na zdrowiu co może się wiązać w najgorszym przypadku również zgonem pasażera... KTO ZA TO ODPOWIE!!!!

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl