W Białymstoku opłaty w płatnej strefie parkowania były pobierane bezprawnie

Wiadomości, Białymstoku opłaty płatnej strefie parkowania były pobierane bezprawnie - zdjęcie, fotografia



O kilka milionów złotych i ubiegłoroczny, i wcześniejszy budżet miasta Białegostoku został zasilony w sposób nielegalny. Chodzi o pobieranie od kierowców opłaty za postój w płatnej strefie parkowania. Wczoraj Komisja Rewizyjna Rady Miasta pozytywnie rozpatrzyła skargę jednego z mieszkańców, który zwrócił się w tej sprawie.

Miasto Białystok mogło wyłudzić od kierowców ponad 5 milionów złotych – tak uważa grupa białostoczan, która walczyła i walczy o właściwe oznakowanie płatnej strefy parkowania. Jeszcze w styczniu tego roku mężczyźni wskazywali, że kontrolerzy w dalszym ciągu pobierają opłaty postojowe niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Nieco wcześniej złożyli skargę na Prezydenta Miasta Białegostoku do Komisji Rewizyjnej. Podnosili w niej, że opłaty nie powinny być pobierane od osób parkujących, jeśli strefa nie będzie oznaczona prawidłowo.

Prawidłowo – oznacza w tym przypadku, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 2003 roku, które w lutym 2014 roku zostało zmienione. I to właśnie ta modyfikacja sprawiła, że obecnie koniecznym jest inne, niż było do tej pory, oznakowanie strefy. Komisja Rewizyjna Rady Miasta dość skrupulatnie przeanalizowała wszelkie przepisy z tym związane i okazało się, że mieszkańcy mieli rację. Prawidłowego oznakowania strefy w Białymstoku nie było.

Przywołanym przez Komisję rozporządzeniem ministerstwa zostały określone szczegółowo warunki techniczne dla znaków i sygnałów oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków umieszczania ich na drogach, uwzględniając konieczność zapewnienia czytelności i zrozumiałości znaków i sygnałów drogowych dla uczestników ruchu drogowego, a także warunki umieszczania ich na drogach.

Zatem, co należy wyraźnie podkreślić, opłaty postojowe w strefach płatnego parkowania mogą być pobierane jedynie pod warunkiem prawidłowego oznakowania miejsc parkingowych – i to jednocześnie znakami pionowymi i poziomymi i kiedy jest do tego postoju wyznaczone miejsce” – dowiadujemy się ze stanowiska Komisji Rewizyjnej.

Dlaczego prawidłowego oznakowania strefy płatnego parkowania nie było? Ponieważ znaki drogowe informujące o płatnej strefie nie spełniają przepisów z rozporządzenia, a na dodatek Miasto Białystok dopiero niedawno zaczęło prowadzić prace polegające na wyznaczeniu miejsc do parkowania. Mieszkańcy Białegostoku, którzy nie zgadzali się na pobieranie opłat w strefie płatnego parkowania, bo ta była i jeszcze jest oznaczona w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami prawa, zapowiadali, że broni nie złożą. I słowa dotrzymali. Wskazywali, że jeśli Prezydent Białegostoku chce zarabiać na kierowcach, powinien robić to legalnie.

- Teraz będę się zastanawiał czy samemu nie wystąpić o zwrot abonamentu, który opłacam w płatnej strefie parkowania. Na Ciepłej nie ma wyznaczonych miejsc postojowych, nie ma prawidłowego oznaczenia strefy. Trzeba się nad tym zastanowić. Faktem jest, że dokładna analiza obowiązujących przepisów jednoznacznie wskazuje, że swoich obowiązków Prezydent Miasta Białegostoku nie dopełnił i skarga mieszkańców została rozpatrzona pozytywnie – komentuje nam sytuację szef Komisji Rewizyjnej radny Piotr Jankowski.



Do tej pory władze Białegostoku pobierały opłaty powołując się na postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego. To w nim była mowa o tym, że istnieje konieczność uiszczania opłaty w płatnych strefach parkowania, które są wydzielone na terenie danej gminy. Przy czym jak argumentował jeszcze w grudniu ubiegłego roku zastępca prezydenta – Adam Poliński, wystarczyły znaki, że parking jest płatny. Uważał więc za niezadane twierdzenie, że płacić za parkowanie w płatnej strefie parkowania należałoby wyłącznie w przypadku i właściwego oznaczenia strefy, jak i wydzielenia miejsc postojowych.

- Czy jak staniemy poza miejscem wyznaczonym to już nie należy płacić? Sąd mówi, że niezależnie od oznakowania w strefie płatnego parkowania płacić trzeba. My takie stanowisko podzielamy – mówił w grudniu ubiegłego roku Adam Poliński.

Problem polegał jednak na tym, że to postanowienie sądu było wydane przed zmianą przepisów, o których wspomniała Komisja Rewizyjna na wczorajszym posiedzeniu. One weszły w życie 14 lutego 2014 roku. Zaś dokument, na który powoływało się Miasto Białystok był wydany ponad miesiąc wcześniej. I nie mógł w związku z tym być wykorzystywany w innym stanie prawnym. Mówiąc wprost, od 14 lutego 2014 roku, strefa płatnego parkowania musi być oznaczona zarówno znakami pionowymi jak i poziomymi. Muszą również być wyznaczone miejsca do parkowania i tylko w tak zorganizowanej płatnej strefie, zdaniem ministerstwa infrastruktury, można pobierać opłaty. W przeciwnym razie, opłata pobierana jest nielegalnie. Teraz to stanowisko poparła także Komisja Rewizyjna Rady Miasta Białegostoku.

Zresztą Białystok nie był i nadal nie jest jedynym miastem, w którym władze poszły na skróty, aby tylko pobrać opłaty postojowe od kierowców. W innych miastach Polski również występowały podobne problemy. Dotyczyło to zarówno dużych jak i mniejszych miejscowości. Wszędzie urzędnicy nie do końca rozumieli, że ich obowiązkiem jest przestrzeganie prawa i stworzenie takich warunków, aby nie było żadnych wątpliwości związanych z pobieraniem opłaty za miejsca postojowe w płatnym obszarze parkowania.

- Taki napis pod tabliczką jak „Podstrefa A” albo „Podstrefa B” jest niezgodny z rozporządzeniem ministra infrastruktury. I problem polega na tym, że w związku z tym ta strefa jest oznakowana nieprawidłowo. Czyli jej nie ma. Bo proszę sobie teraz wyobrazić jedną prostą zależność. Przyjeżdża kierowca, który jest na przykład obywatelem Unii Europejskiej, wjeżdża do naszej strefy i nie wie, co oznacza to „P”. I nie wie co oznacza podstrefa B, bo może to oznacza, że to jest coś gorszego gatunku – mówił w styczniu tego roku pod urzędem miejskim Dariusz Adamik, który walczył z miastem o właściwe oznakowanie strefy.

Dziś mężczyźni, którzy domagali się właściwego oznakowania strefy i legalnego pobierania opłaty postojowej na obszarze objętym płatnością, mogą czuć satysfakcję. Komisja Rewizyjna, która pełni kontrolę nad działalnością Prezydenta Miasta Białegostoku, potwierdziła że skarżący się na bezprawie mieszkańcy naszego miasta, mieli rację. Nie wiadomo jeszcze jakie konsekwencje w związku z tym rozstrzygnięciem będą mogły wejść w życie. Można tylko się spodziewać, że urzędnicy przyspieszą prace nad właściwym oznakowaniem strefy płatnego parkowania i wydzieleniem miejsc postojowych. Do tematu wkrótce jeszcze wrócimy szerzej.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Reklama

W Białymstoku opłaty w płatnej strefie parkowania były pobierane bezprawnie komentarze opinie

  • poka - niezalogowany 2016-04-15 14:08:28

    BRAWO!!!!! Brawo dla tych ludzi, którzy odważyli się powiedzieć "nie". Jestem ciekawa miny tych pajaców w żółtych kamizelkach, którzy pobierali opłaty. Ich zachowanie jest skandaliczne. To ich wywyższanie, maniera bezkarności, ten ich bełkot o przepisach, doprowadza do szewskiej pasji. I jak teraz się czujecie panowie kontrolerzy? Jak teraz się czuje ich szefowa i pan Poliński?

  • - niezalogowany 2016-04-15 10:00:29

    Niech teraz oddają nielegalnie pobrana kasę za parkowanie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama