Wiadomości, Białymstoku przybyło nowych platanów klonolistnych - zdjęcie, fotografia

Park Fredry jest pierwszym miejscem w Białymstoku, gdzie pojawił się taki szpaler drzew. Platany klonolistne lubią bowiem cieplejszy klimat od tego, który mamy w naszym mieście i w regionie. Ale jeśli się przyjmą i będzie im się dobrze rosło, najpewniej pojawi się ich więcej. Póki co, tuż przed weekendem, posadzonych zostało pierwszych 15 drzew tego gatunku.

Wspólnie z dziećmi ze szkoły podstawowej nr 51 w Białymstoku oraz byłym radnym Wojciechem Koronkiewiczem, prezydent Białegostoku posadził w Parku Fredry pierwszych 15 platanów klonolistnych. Jak wyjaśniał Tadeusz Truskolaski, takie drzewa lubią cieplejsze rejony Europy, między innymi często można je spotkać w Hiszpanii, w Portugalii czy we Francji. Ale na naszej ziemi i w naszym regionie też może im się spodobać, ponieważ te posadzone przed weekendem, miały 10 lat i są już w tym wieku mrozoodporne.

- Miejmy nadzieję, że przetrzymają tę zimę i kolejne zimy i będziemy mogli takich platanów zasadzić jeszcze więcej – mówił Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.

Cechą charakterystyczną platanów jest interesująca kora, która łuszcząc się tworzy na pniu i gałęziach nieregularne przebarwienia. Dzięki tym barwnym plamom, starsze drzewa nabierają „łaciatego” wyglądu. Liście podobne do liści klonu, jesienią przebarwiają się na brązowo-żółto. Dodamy jeszcze, że te właśnie drzewa, kiedy są dorosłe, ich wysokość dochodzi do 25 metrów, a koron nawet do 35 metrów szerokości. Z tym, że aby platany osiągnęły takie rozmiary musi upłynąć co najmniej 50 lat. Prezydent mówił, że on sam raczej tego momentu nie doczeka, ale już dzieci, które pomagały w sadzeniu nowych drzew w Białymstoku, będą mogły podziwiać takie duże i dorosłe drzewa liściaste.

Obecny w dniu sadzenia drzew, były radny, ale przede wszystkim też miłośnik przyrody – Wojciech Koronkiewicz – podkreślał, że lepiej trzymać się takiego kursu, by w Białymstoku drzewa sadzić, a nie wycinać. Zresztą jego obecność nie była przypadkowa, ponieważ jakiś czas temu prezydent na twitterze obiecał mu, że wspólnie posadzą drzewa. Było to krótko po tym, gdy Wojciech Koronkiewicz zwrócił uwagę na zniszczenie szeregu drzew, które były posadzone w innym miejscu – konkretnie przy ulicy Piastowskiej. Tam nasadzenia z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości nie do końca się udały. Uschło bowiem 15 drzew, a były radny zaproponował, by w ich miejsce dosadzić inne drzewa, które nie uschną. Dlatego też, wspólnie z dziećmi ze szkoły podstawowej na Kluka, wszyscy zabrali się do sadzenia szpaleru 15 drzew – platanów klonolistnych.

- Jest pewne ryzyko, że drzewa się nie przyjmą, ale ryzyko zostało zminimalizowane, i poprzez jakość sadzonek, i poprzez analizy naszych specjalistów – podkreślał prezydent Białegostoku.

Jeśli drzewa przetrwają zimę i przyjmą się w naszym klimacie i w naszym mieście, to pojawią się nowe platany. Jak wyjaśniał prezydent Białegostoku, docelowo chce zasadzić ich 200 sztuk w różnych częściach naszego miasta, choć na razie nie wskazał konkretnych miejsc. Koszt jednego takiego drzewa to blisko tysiąc złotych.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

W Białymstoku przybyło 15 nowych platanów klonolistnych komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama