W meczu padło sześć goli. Jagiellonia strzeliła cztery

Piłka nożna, meczu padło sześć Jagiellonia strzeliła cztery - zdjęcie, fotografia

Mimo dość słabej frekwencji na trybunach stadionu miejskiego w Białymstoku, kibice mieli co oglądać. W meczu Jagielloni z Pogonią Szczecin padło aż sześć goli, w tym cztery w wykonaniu żółto – czerwonych. Mecz był emocjonujący, ponieważ obydwie drużyny walczyły o czwarte miejsce, które gwarantuje udział w rozgrywkach europejskich.

Na około kwadrans przed meczem trybuny stadionu miejskiego niemal świeciły pustkami. Ale kto się nie spóźnił na pierwsze dziesięć minut, mógł zobaczyć dwie akcje Jagiellończyków zakończone wpakowaniem piłki do siatki w bramce przeciwnika. Wszystko rozegrało się do siódmej minuty. Najpierw celnie trafił Jesus Imaz, a niedługo później drugiego gola główką zdobył Ivan Runje.

- Nie przypominam sobie takiej sytuacji, odkąd jestem w Jagiellonii, żebyśmy w siedem minut strzelili dwie bramki. One nam bardzo pomogły, zespół złapał pozytywną energię – mówił już po wygranej z Pogonią Szczecin trener Jagiellonii Białystok, Ireneusz Mamrot.

Ale emocje towarzyszyły przed meczem piłkarzom obydwu drużyn, ponieważ w Białymstoku rozstrzygały się losy startu w pucharach europejskich. W zależności od tego, która z drużyn utrzyma się na pozycji czwartej w tabeli ekstraklasy, ta będzie mogła grać w rozgrywkach europejskich. Swoją szansę straciła Pogoń, której od dawna nie udaje się pokonać Jagielloni na jej własnym terenie. Mimo prób podejmowanych w pierwszej połowie i nawet bramki kontaktowej, nie udało się wytrzymać tempa, ani skutecznie przejść obrony żółto – czerwonych.

W drugiej połowie meczu padły aż trzy gole, z czego dwa znów należały do zawodników Jagiellonii Białystok. Ponownie skuteczny w tym okazał się być Jesus Imaz, a następnie Martin Pospisil. Pogoń Szczecin i w drugiej połowie musiała zadowolić się wyłącznie jedną strzeloną bramką, która nie pomogła w ostatecznym ustaleniu wyniku meczu.

- Myślę, że był to mecz atrakcyjny dla kibiców, padło sześć bramek, nie brakowało też innych sytuacji z obu stron. Cieszą trzy punkty, teraz mamy parę dni na złapanie oddechu i przed nami trzy mecze z pierwszą trójką w tabeli. Musimy w nich również punktować, jeśli chcemy zająć to czwarte miejsce – podsumował Ireneusz Mamrot, szkoleniowiec Jagiellonii.

Kolejny mecz Jagiellonia Białystok zagra na wyjeździe. Jej rywalem będzie Piast Gliwice. Mecz odbędzie się w najbliższą niedzielę, 12 maja, o godz. 13.00.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BL)

W meczu padło sześć goli. Jagiellonia strzeliła cztery komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama