Wiadomości, Węzeł intermodalny znów będzie kabaretu będzie chór - zdjęcie, fotografia

To znamienne, że władze Białegostoku najpierw pieczołowicie planują drogowe inwestycje czasami z uporem trzymając się koncepcji budzących ogromne kontrowersje (np. Trasa Niepodległości), by potem zrezygnować z jej części. Rezygnacja ta podważa zasadniczo sens całej inwestycji. Tak jest właśnie z kolejnym sztandarowym projektem Tadeusza Truskolaskiego - węzłem intermodlanym.

Miasto zrezygnowało z budowy tunelu pod torami, który był zasadniczym elementem budowy węzła intermodalnego. Reasumując to jakby zakładać budowę łodzi bez kadłuba. Powód rezygnacji to wysokie koszty budowy tunelu. I tu naprawdę trudno zrozumieć o co chodzi prezydentowi i jego ekipie: chyba od samego początku było jasne, że tunel to zasadniczy, podstawowy i zarazem najbardziej kosztowny fragment tej inwestycji. 

W planach wjazd do tunelu miał znajdować się u zbiegu ulic świętego Rocha i Bohaterów Monte Cassino. Jego wylot miał znajdować się po drugiej stronie torów już za dworcem PKP przy ulicy Kolejowej. Miał zasadniczo poprawić jakość transportu i stanowić kolejną ważną przeprawę przez tory kolejowe dzielące miasto. Dodatkowo miał stworzyć jedno wielkie centrum przesiadkowe dla pasażerów korzystających z transportu zbiorowego. Tunel miał służyć autobusom, rowerzystom i pieszym odciążając wysłużone mosty oraz wiadukt Dąbrowskiego. Miał, bo miasto po otrzymaniu 135 milionów z Unii Europejskiej (to ponad połowa wartości całej inwestycji) zrezygnowało po przygotowaniu dokumentacji konkursowej. Wykonanie tunelu przekraczało przewidywany wkład własny (około 50 milionów). Mimo to miasto nadal usiłuje nazwać inwestycję budową węzła intermodalnego choć ma się to do pierwowzoru jak stryczek do krawata. 

W ramach tej szczątkowej inwestycji miasto planuje kosztem ponad 150 milionów przebudować ulice prowadzące do dworca PKS poprawiając dojazd do niego. Pierwszy etap prac ma polegać na przedłużeniu ulicy Bohaterów Monte Cassino do Kopernika oraz połączenia Młynowej z Waryńskiego. Ma się pojawić nowa nawierzchnia, chodniki i zbiorniki retencyjne. To dobra wiadomość, że zdewastowana i wąska Bohaterów Monte Cassino zostanie wreszcie przebudowana, ale... co to ma wspólnego z węzłem intermodalnym? Nadal autobusy i cały ruch miejski będzie musiał kierować się na wiadukt Dąbrowskiego lub Fieldorfa-Nila. Sytuacja w żaden sposób nie zostanie poprawiona, wzrośnie najwyżej trochę komfort jazdy. Zaklinanie rzeczywistości budowaniem kolejnych bus pasów nie jest nawet naiwnością, ale żenującą próbą udawania, że ta inwestycja ma jeszcze jakiś sens. 

Prace mają zacząć się w najbliższych 12 miesiącach, a ich zakończenie planowane jest na 2021 rok.

Kastrowanie wielkich inwestycji drogowych miasta, którymi ekipa Tadeusza Truskolaskiego chwali się przy każdych wyborach to znak rozpoznawczy Białegostoku. Identycznie sytuacja wygląda przy Trasie Niepodległości: najpierw wydano setki milionów przebijając się przez sam środek osiedli mieszkaniowych i wydając niepotrzebnie pieniądze na wiadukty nad osiedlowymi drogami, aby z powodu kosztów zrezygnować z wiaduktu tam, gdzie było to niezbędne. A  wiadukt przy skrzyżowaniu al. Jana Pawła II i ul. Narodowych Sił Zbrojnych był niezbędny, aby zachować sens budowy całej Trasy Niepodległości. Zamiast tego będzie kolejne skrzyżowanie o ruchu okrężnym, które w naszym mieście sprawdzają się raczej średnio. Kto wątpi niech spróbuje przejechać takim skrzyżowaniem z Trasy Generalskiej na Augustów lub osiedle Białostoczek. 

Trudno nie zauważyć, że sytuacja z tymi inwestycjami przypomina scenę z Alternatywy 4, kiedy to dozorca Anioł zmieniając koncepcję występów lokatorów poinformował ich 
- Nie będzie kabaretu, będzie chór.

W tych przypadkach Tadeusz Truskolaski ogłaszał, że nie będzie wiaduktu będzie rondo (Trasa Niepodległości). Rzecz z węzłem intermodalnym jest bardziej skomplikowana i nawiązuje do Krzysztofa Konowicza, bo tu nie będzie tunelu i nie będzie niczego. Poza nazwą. 

(Paweł Kotowicz/ Foto: bialystok.pl)

Węzeł intermodalny. I znów - nie będzie kabaretu, będzie chór... komentarze opinie

  • gość 2018-12-23 10:07:30

    Tak jest z wszystkimi inwestycjami ekipy cara Truskolaskiego.Nawet ucichła sprawa tzw.portu lotniczego, na który to Truskolaski zapraszał mieszkańców niedawno na banerach wyborczych

  • Gość - niezalogowany 2018-12-23 11:11:27

    To było dobrze a będzie jeszcze lepiej,to obwodówka będzie stała tym razem w dwie strony w stronę Augustowa i w stronę Warszawy!Już teraz jest tam niebezpieczne codziennie dochodzi do zdarzeń drogowych!Niech nie wydają pieniędzy i nic nie robią!Bo szkoda!Może po Tych 5 latach zmieni się prezent i wtedy z głową zaczną być budowane drugi.Bo na dzień dzisiejszy to wszystko jest bez głowy,bez jakieś logiki,bez przyszłości!

  • gość 2018-12-24 20:38:26

    Jedno jest pewne większości drzew uwiecznionych na foto już nie będzie truskolaski nawet powołał nowego doradcę od środowiska.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama