Artykuł sponsorowany, gdzie leżą pieniądze Białegostoku - zdjęcie, fotografia

Z Mateuszem Sawickim, młodym biznesmenem i kandydatem do Rady Miasta rozmawia Robert Wyrostkiewicz.

Przepraszam, ale nie chcę rozmawiać o wyborach i obietnicach typu „walka z bezrobociem” czy „poprawa bezpieczeństwa”.

Mateusz Sawicki (MS) - I dobrze, ja też nie chcę. Każdy kandydat to obiecuje; z każdej partii i przy każdych wyborach. To nic nowego. Propagandowe bla bla bla. Wśród kandydatów zawsze są też tacy, chociaż może nieliczni, którzy wierzą w to co mówią.

I takich szukają wyborcy. Trudne zadanie.

MS - To prawda. Demokracja jest trudna. Po prostu.

Jedno mnie intryguje najbardziej. Kościoły buduje zazwyczaj... sam Kościół, czasami dotowany przez państwo, jak w przypadku Świątyni Opatrzności Bożej. Ty dajesz pieniądze z własnej kieszeni i budujesz kościół w Białymstoku... Niecodzienny sponsoring.

MS - Niecodzienny, ale mam nadzieję, że szlachetny. Oczywiście, nie jestem w tym dziele jedynym darczyńcą i wykonawcą. Poza tym, w tej misji bardzo ważna jest rola śp. ks. Tadeusza Krawczenko. I nie budowałem jednego kościoła, ale dwa. To były kościoły pw. Wszystkich Świętych i drugi, pw. Zmartwychwstania Pańskiego. A teraz jako inżynier uczestniczę w projekcie budowy kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej przy ul. Narewskiej. Znaczna część białostoczan to katolicy i dobrze jest mieć świątynię blisko swojego osiedla, by móc spacerem pójść na Mszę Św. z dziećmi; by mieć blisko, by być w kontakcie ze swoją wspólnotą itd. Każdy z nas korzysta jeśli nie z niedzielnej Mszy, to z chrztów, komunii, bierzmowania, ślubów, także pogrzebów i chcielibyśmy mieć kościół w swojej dzielnicy, a nie na drugim końcu miasta.

Jestem ojcem niepełnosprawnej dziewczynki i może dlatego jedna rzecz zaintrygowała mnie na Twojej ulotce. Pomagasz dzieciom. Tak przynajmniej brzmi rekomendacja słynnego zakonnika, ojca Edwarda Konkola. Duchowny powiedział: „Panie Mateuszu, dziękuję za to, co już dla dzieci „Drogi” uczyniłeś”. Co uczyniłeś?

MS - Myślałem, że bardziej porozmawiamy o programie dla Białegostoku. Ludzie nie lubią chwalenia się i ja też nie lubię. Przed wyborami każdy jest szlachetny i cudowny. Krótko odpowiem na to pytanie i raczej porozmawiajmy o Białymstoku. Tak, razem z ojcem Konkolem budowałem czy raczej adoptowałem w sposób deweloperski przekazy przez miasto Dom Powrotu dla dzieci przy ulicy Orzechowej, tak, by spełniał warunki niezbędne do przyjęcia 14 dzieciaków, które pozbawione były trwale lub częściowo opieki rodzicielskiej. To są bardzo ciężkie i bolesne obrazki i jeden uśmiech takiego dziecka, to nagroda cenniejsza niż jakiekolwiek pieniądze. To sytuacja kiedy niby coś dajesz, ale otrzymujesz jeszcze więcej. Rozumiesz?

Tak.

MS - Takie dzieła wykonywaliśmy z Ojcem, w ramach tego, co robimy na co dzień w obszarze budowlano-deweloperskim, jako coś nieodpłatnego. Jako nasz wkład raz w Kościół, raz w dzieło pomocy dzieciom. Czasami to były inne akcje charytatywne. Wychowałem się w dobrej rodzinie i założyłem już swoją. Wiesz, a tutaj przy takim Domu Pomocy budujesz coś dla dzieciaka, który może w tym co stawiasz z cegieł i betonu, potem wykańczasz, poczuć przez chwilę dom. Tak ważne dla nich słowo. Dom... Dla Ciebie to pewnie naturalne, a dla nich, niekoniecznie.

Rozumiem to lepiej niż myślisz... A skoro chciałeś już zmienić temat, to proszę. Nie będziesz mam nadzieję zanudzał hasłami o wspomnianej poprawie bezpieczeństwa i walce z bezrobociem, to powiedz, czego chciałbyś dla Białegostoku?

MS - Nie będę zanudzał, ale to nie znaczy, że to przysłowiowe bezrobocie i bezpieczeństwo jako zużyte hasła wyborcze; że to nie są ważne tematy. Są bardzo ważne! Tylko potrzebne są konkretne refleksje. Kiedy jeżdżę rowerem po Białymstoku widzę, gdzie jest chodnik, a gdzie być powinien lub jaki jest jego stan. Kiedy zapuszczam się nocą w ulicę, która jest nieoświetlona lub raczej niedoświetlona i gdzie podejrzani osobnicy przemykają pod ścianami, to wiem, że tu potrzeba dobrej inwestycji w światło. Nota bene, przyjrzyjmy się architekturze miast. Nikt nie ma budżetu na zrobienie wszystkiego, ale samo postawienie na wizualnie nowoczesne, designerskie oświetlenie miejskie, razem z planem dla architektury zieleni, to krok w stronę przyszłości i sukcesu.

To jak jest obecnie z tą białostocką planistyką?

MS - Bardzo słabo. Od lat niewiele się dzieje. Jesteśmy cały czas w duchu dużego powiatu, a nie dużej wschodniej metropolii miejskiej. Białystok się dusi. Powinien się rozszerzyć, a nie upychać nowe obiekty na swoim historycznym już obszarze. Są jakieś tam cząstkowe plany zagospodarowania przestrzennego, ale spójny całościowy plan z wizją na kilka lat, to pieśń przyszłości. To zadanie dla nowej rady miasta. Priorytetowe. A przy przygotowaniu tej strategii wykorzystania budżetu muszą wziąć udział mieszkańcy i ich pomysły, z którymi to mieszkańcami miasto nie ma zwyczajnie dobrego kontaktu.

Nie ma?

MS - Konkretny przykład. Miasto ma teraz taką strategię, że np. przy różnego rodzaju opłatach, za wieczyste użytkowanie, za odpady, za różne rzeczy, ratusz sprawia, że to mieszkaniec ma obowiązek pamiętać o terminie zapłaty. OK, ale mamy masę spraw i czasami, zwłaszcza osobom starszym, wylatuje to z głowy. Dlaczego miasto nie miałoby wprowadzić systemu informującego swoich mieszkańców np. SMS-em: „Jutro mija termin opłaty za...” albo „Wypadek na ulicy Lipowej. Ruch jednostronny”. Żyjemy w XXI wieku! A jak jest teraz w Białystoku? Zapomnisz jeden dzień o tej czy innej miejskiej opłacie, a dzisiaj nie płacimy chyba tylko za powietrze, za wszystko płacimy i służby prezydenta wysyłają ci upomnienie i przypomnienie, plus 11 zł dodatkowe, gapowego. Taka kara... To chyba nie jest wyjście do ludzi z przyjaznym urzędem i dobrą komunikacją.

Jesteś biznesmenem. Skutecznym. Ludzie chyba nie lubią ludzi sukcesu... Jak to się ma do kandydowania? Myślisz, że Twój status dewelopera pomaga czy zniechęca?

MS - Prowadzimy z ojcem działania gospodarcze związane z budownictwem. Uczciwie zapracowaliśmy na sukces. A ludzie nie lubią przede wszystkim być oszukiwani. Nikt nie chce być oszukiwany. Potykam się o te same dziury w chodniku, kiedy idę na spacer i mruczę pod nosem przy tych samych wyrwach w drodze, kiedy jadę samochodem, co przeciętny mieszkaniec Białegostoku. Tak, pewnie od wielu kandydatów odróżnia mnie to, że nie kalkuluję diety radnego jako przychodu do mojego prywatnego budżetu. Z góry zapowiedziałem, że chcę pracować dla miasta i ludzi, a dietę radnego w całości i co miesiąc, przez całą kadencję przeznaczać będę na dzieciaki, czyli na Dom Powrotu prowadzony przez Ojca Edwarda Konkola. A to, że jestem biznesmenem, to atut w Radzie Miasta. Wiem jak pozyskać inwestorów dla Białegostoku, mam pomysły, czekam na propozycje mieszkańców i wiem jak działać skutecznie. Wiem skąd się biorą pieniądze i miasto powinno o nie w końcu zawalczyć. Obwodnice nie powstają tylko dlatego, że każdy kandydat wpisze je sobie do ulotki.

Jeśli dostaniesz od ludzi kredyt zaufania, zapytam za rok, jak idzie realizacja tego, co tutaj zapowiedziałeś...

MS - Możesz trzymać mnie za słowo.

(Rozmawiał Robert Wyrostkiewicz)

Reklama

Wiem, gdzie leżą pieniądze dla Białegostoku komentarze opinie

  • gość 2019-05-04 13:33:59

    Treść komentarza...

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"