15°C bezchmurnie

Wierzbowa musi być zalewana, bo tak lepiej

Na razie nie wiadomo, czy w Białymstoku przed wjazdem do tuneli i zalewanych notorycznie ulic powstanie system ostrzegania kierowców, którego domagał się między innymi radny Wojciech Koronkiewicz. Ale wiadomo już, że ulica Wierzbowa będzie częściej zalewana i nikt z tym nic robić nie będzie. Na dodatek okazało się, że tak być powinno.

Niektórzy z radnych przecierali oczy ze zdumienia, kiedy zastępca prezydenta – Adam Poliński – tłumaczył na ostatnim posiedzeniu Rady Miasta, że zalewanie ulicy Wierzbowej, to nic złego. Podkreślał jeszcze, że trzeba się przygotować na częstsze tego typu przeszkody, które będą uniemożliwiać przejazd. I że to dobrze, że ulica jest zalewana w czasie obfitych ulew, bo w tym czasie pod wodą nie znajdują się piwnice czy garaże mieszkańców.

- Myślę, że zdajemy sobie sprawę, że nie tylko takie czyste tereny zalewowe będą zalane. Ale my również musimy być gotowi na to, że taka ulica, jak ulica Wierzbowa, przy bardzo dużym opadzie, też może być zalana. I powiem tak – niech ona będzie zalana, ale nie będą zalane piwnice czy garaże mieszkańców – mówił do radnych Adam Poliński, zastępca prezydenta Białegostoku.

Takie słowa na pewno mogą zdumiewać, ponieważ oszczędzenie strat mieszkańcom Wierzbowej, wcale nie musi powodować strat innym mieszkańcom, którzy musieli akurat przejeżdżać tą arterią. Już w ubiegłym roku wiele samochodów ugrzęzło w wodzie. Część z pojazdów wymagała poważnych napraw, innych w ogóle nie dało się naprawić. To są również szkody, które powinny być niwelowane. Najlepiej poprzez udrożnienie systemu kanalizacji oraz prace w Parku Antoniuk, które pozwoliłyby na szybsze odprowadzanie wody do rzeki Białej.

Na razie władze miasta mają taki pomysł, aby zalaną ulicę Wierzbową zamykać na czas, kiedy jest nieprzejezdna. Czyli co najmniej na kilka godzin. Dotychczas słabo to zdawało egzamin. Głównie dlatego, że ulica była zamykana przez Policję dopiero wtedy, kiedy Wierzbowa już była zalana, a część samochodów utknęła w wodzie.

- Nie ma problemu, jak my zalejemy ulicę i zamkniemy ją na trzy, cztery godziny aż przejdzie woda i nie ma szkód. Albo szkody są marginalne w stosunku do tego, że my tę ulicę ochronimy w taki, czy w inny sposób – na przykład podnosząc jej konstrukcję do góry, a przez to mieszkańcy sąsiednich domów będą zalewani – mówił Adam Poliński.

Zdaniem magistratu przed zalaniem należy przede wszystkim chronić zabudowę mieszkaniową. I z tym można, a nawet trzeba się zgodzić. Ale już trudno się zgodzić, że w związku z taką ochroną nie należy zadbać o to, żeby sama ulica nie była zalewana. Po każdej ulwie występują znaczne szkody. Powstają ubytki w jedni, na chodnikach. Ulica Wierzbowa wymaga napraw. Dlaczego mieszkańcy Białegostoku mają każdorazowo po zalaniu ponosić koszty napraw? A z tego, co mówił zastępca prezydenta, tak raczej pozostanie.

Oczywiście, że niektóre tereny powinny być zalewowe, aby woda szybko odpływała od zabudowy mieszkaniowej. Z tym, że nie powinny do tego służyć ulice, ale zbiorniki retencyjne oraz kanały przeciwdeszczowe. Wydaje się jednak, że władze miasta wolą iść po najmniejszej linii oporu, wydawać kolejne pieniądze na naprawy, zamiast poprawić to, co zostało źle zaprojektowane.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: nadesłane przez czytelnika)

Wierzbowa musi być zalewana, bo tak lepiej komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2017-06-17 10:31:18

    Chyba iść po linii najmniejszego oporu......

  • gość 2017-06-17 13:01:51

    W VII lo taka patola, że nikt tego tykać nie chce - niech się wszyscy potopią ;__;

  • HaGa - niezalogowany 2017-06-17 14:15:31

    Nie tylko ulica Wierzbowa jest zalecana. Zalane były również piwnice przy ul.Tuwima ale nie przez właśnie się wody przez okienka tylko poziom wód gruntowych tak się podnosi. Trzeba wykonać odpowiedni drenaż wokół bloku. Ubezpieczenia mogą obciążyć budżet miasta bo nie będą wypłacane mieszkańcom w nieskończoność.

  • gość 2017-06-19 14:31:31

    OK tylko tu akurat Poliński ma rację - a że zalewa samochody to już niestety głupota kierowców - na nią nie ma ustawy. Kto normalny pcha się autem w wodę której głębokości nie zna?

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl