Wiadomości, Województwo przed finansową katastrofą paraliż festiwal oświadczeń - zdjęcie, fotografia

We wtorek (11 grudnia) o 16.00 wznowi obrady nadzwyczajna sesja podlaskiego Sejmiku wojewódzkiego. Sesja została przerwana 29 listopada, kiedy to Karol Pilecki, przewodniczący Sejmiku samowolnie ogłosił przerwę po tym, jak jego partyjni koledzy z Koalicji Obywatelskiej i PSL opuścili salę obrad. W programie sesji są głosowania nad wyborem zarządu województwa i wiceprzewodniczących Sejmiku. Na razie trwają konsultację między klubami. Pierwsza odbyła się we wtorkowe popołudnie, a KO, PSL i PiS zgodziły się spotkać i rozmawiać jeszcze raz - w najbliższy piątek.

Pilecki nie chciał poddać pod głosowanie wniosku o swoje odwołanie, które złożył klub radnych Prawa i Sprawiedliwości wnioskując o nadzwyczajną sesję. Ogłosił przerwę, choć na sali było kworum (16 radnych PiS) i nie przegłosował jej choć nadzwyczajny charakter sesji zobowiązywał go do tego. Od 29 listopada do 11 grudnia za przyczyną bierności Karola Pileckiego sesja ciągle trwa, bo nie została zamknięta i jest to chyba najdłużej ciągnąca się sesja sejmiku w historii Polski. W historii samorządnego Podlasia jest nią z pewnością. 

Od czwartkowej sesji do chwili obecnej kluby zdążyły wydać oświadczenia. PiS zadeklarował, że gotów jest wycofać wniosek o odwołanie Pileckiego jeżeli przewodniczący i jego partyjni koledzy zaczną pracować, a nie blokować pracę Sejmiku. Nawiązuje do niechlubnej tradycji zrywania sejmików przypominając, że przedkładania własnego i partyjnego dobra nad dobro publiczne to rzecz naganna. 

- Zrywanie sejmików przypomina najgorsze tradycje znane z kart historii – symbolizuje bezład i sobiepaństwo, które prowadzą do anarchii. Nie tak rozumiemy służbę mieszkańcom Podlasia. Chcemy dialogu, opartego na szacunku dla demokracji - można przeczytać w oświadczeniu PiS.

Większościowy klub deklaruje, że chce przejąć odpowiedzialność za województwo skoro tak zadecydowali w głosowaniu mieszkańcy Podlasia. W tym celu chce dokończyć wybory prezydium Sejmiku oraz powołać komisje, a także zarząd województwa. 

Dla odmiany Koalicja Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowego zarzuca, że PiS chciał zawłaszczyć Sejmik oskarżając Artura Kosickiego, marszałka-elekta, o lekceważenie radnych opozycyjnych. Zarzucił też, że Kosicki kłamie twierdząc, że jest zagrożenie środków unijnych. KO i PSL - już po oświadczeniu PiS-u - stwierdziła, że deklaracja o pozostawieniu Pileckiego na stanowisku to krok w dobrym kierunku, ale dalej jest zdania, że Kosicki wprowadza w błąd opinię publiczną mówiąc o złym wydawaniu środków unijnych. Dodaje do tego, że już teraz plan na 2018 został zrealizowany z milionowym naddatkiem. 

O efektach wtorkowego spotkania żaden z jego uczestników nie chciał się wypowiadać (ani oficjalnie, ani nieoficjalnie). 

- Zaplanowaliśmy kolejne spotkanie w piątek, a we wtorek jest kontynuacja przerwanej nadzwyczajnej sesji sejmiku. Tylko tyle mam do powiedzenia - powiedział Artur Kosicki naszej redakcji. 

Pat w Sejmiku trwa nadal. Sytuacja z wydawaniem środków unijnych wcale nie jest tak różowa jak zapewnia Platforma Obywatelska. O ile całkowita suma zaplanowanych wydatków zbliża się do zaplanowanej, to optymistyczne opowieści o naddatkach są pobożnymi życzeniami. Na podstawie uzyskanych informacji z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju Podlasie ciągle jest pod kreską w zakresie certyfikacji (czyli prawidłowego rozliczenia wydatków). PO i PSL przekonanie o sukcesie opierają tylko na podstawie złożonych dokumentów o płatność.

- To wcale nie jest tak, że każdy wniosek o płatność oznacza automatyczną certyfikację. Nie jest rzadkością sytuacja, gdy część wydatków zostanie zakwestionowana. Powody są różne: niewłaściwie przeprowadzony przetarg, wątpliwości formalne czy źle zrealizowana inwestycja, która nie jest zgodna z umową i wnioskiem o dofinansowanie - wyjaśnia nasz rozmówca z MIiR. 

Marszałkowie z Platformy i PSL-u milczą też w sprawie tzw. ram wykonania, czyli szczegółowego wydatkowania (pieniądze z UE muszą zostać wydane na odpowiednie cele w ramach osi priorytetowych). Kiedy plan nie jest zrealizowany, to z takiej osi przepada tak zwana rezerwa wykonania (jest na nią przeznaczone około 10 procent dotacji na dany cel). Środki te mogą - ale nie muszą - być przesunięte w ramach województwa na inne cele. 

- Ramy wykonania na Podlasiu wychodzą źle. W 5 obszarach są duże braki i trudno liczyć, ze przez pozostałe 3 tygodnie grudnia zostaną one nadrobione. Trudno w tej sprawie wyrokować co będzie dalej - mówi nasz rozmówca. 

To jednak nie wszystkie skutki zrywania Sejmiku. Jeżeli Koalicja i PSL nadal będą dalej broniły się przed werdyktem wyborczym (przegrali wybory do Sejmiku) i stosowali obstrukcję, to pod znakiem zapytania może stanąć stabilność finansowa województwa. Już teraz budżet województwa wymaga pilnej nowelizacji, bo brakuje środków na dostosowanie się do wyników przetargów i inwestycji. Brak poprawek może też skutkować negatywną oceną Regionalnej Izby Obrachunkowej i uniemożliwia dostosowanie się wydatków do wyników przetargów. Brak poprawek w praktyce paraliżuje nowe inwestycje. 

Poza tym do uchwalenia pozostaje budżet na 2019 rok. Dalsza zabawa w kotkę i myszkę może doprowadzić do tego, że województwo będzie funkcjonowało na tak zwanym prowizorium budżetowym, które jednak nie może zakładać deficytu (w budżecie wojewódzkich zakładany jest od zawsze). Z całą pewnością zabraknie wtedy pieniędzy na wkład własny do inwestycji unijnych co dodatkowo pogorszy i tak kiepską sytuację. Nie jest bowiem tajemnicą, że Podlasie zajmuje ostatnie miejsca w kraju w wydawaniu pieniędzy z UE. Przedterminowe wybory, które mogą się marzyć niektórym radnym z PO i PSL, mogą okazać się dodatkowo szalenie kosztowne dla całego województwa. Jeżeli do 21 stycznia nie powstanie zarząd to premier będzie musiał rozwiązać Sejmik oraz stary zarząd i mianować komisarza, który będzie kierował województwem do czasu nowych wyborów. Oznacza to jednak, że przez ten czasu Regionalny Program Operacyjny będzie zawieszony, bo zgodnie z ustawą komisarz nie ma uprawnień, aby zarządzać funduszami unijnymi. A to oznacza katastrofę w inwestycjach i budżecie województwa.

Wybory do sejmiku województwa wygrała Zjednoczona Prawica, która uzyskała 16 mandatów. Koalicja Obywatelska oraz Polskie Stronnictwo Ludowe wprowadziły odpowiednio 9 oraz 5 radnych.

(Przemysław Sarosiek/ Foto: ASM)

Reklama

Województwo przed finansową katastrofą? Trwa paraliż i festiwal oświadczeń komentarze opinie

  • Wojciech - niezalogowany 2018-12-05 09:34:34

    Och jak trudno knurom oderwac sie od koryta.....tyle geszeftow w toku, tyle zaliczek i lapowek wreczonych pod biurkiem....a tu kurka wodna Zjednoczona Prawica smiala wygrac wybory !!!! Nie dziwmy sie zatem Drodzy Rodacy, ze zdrajcy z PO/ZSL beda torpedowac wybor Zarzadu Wojewodztwa. A tow. Dworzanski to........szkooooda pisac.......

  • Wojciech - niezalogowany 2018-12-05 09:36:33

    Och jak trudno knurom oderwac sie od koryta.....tyle geszeftow w toku, tyle zaliczek i lapowek wreczonych pod biurkiem....a tu kurka wodna Zjednoczona Prawica smiala wygrac wybory !!!! Nie dziwmy sie zatem Drodzy Rodacy, ze zapszancy z PO/ZSL beda torpedowac wybor Zarzadu Wojewodztwa. A tow. Dworzanski to........szkooooda pisac.......

  • gość 2018-12-05 15:54:02

    Dlaczego nie piszecie przez kogo ten Pilecki tam w ogóle się dostał? Kto z radnych PIS głosował za nim? niech ktoś to oficjalnie napisze to ich wina.

  • Maciej B - niezalogowany 2018-12-05 15:55:17

    Dlaczego nie piszecie przez kogo ten Pilecki tam w ogóle się dostał? Kto z radnych PIS głosował za nim? niech ktoś to oficjalnie napisze to ich wina.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"