Wolny rynek? Wolne żarty!

Blogi, Wolny rynek Wolne żarty! - zdjęcie, fotografia
MAR 22
godz: 06:30

Dzisiejszy tekst nie ma charakteru humorystycznego, nie skwituję go zabawną pointą. Temat będzie poważny, bo mówiący o naszym codziennym życiu, a jednocześnie zahaczający o politykę. Jestem młodym ekonomistą, który słysząc, że żyjemy w wolnym kraju, wybucha śmiechem. Niestety, jest to śmiech przez łzy.

Art. 20. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi, że społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej (...) stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej. Kiedy jednak zaczniemy się doszukiwać jakichkolwiek informacji dotyczących podejmowania działalności gospodarczej, możemy dojść do wniosku, że w naszym kraju mamy gospodarkę nakazową (centralnie sterowaną). Dla przykładu: ustawa o "swobodzie" działalności gospodarczej liczy sobie 111 artykułów zajmujących 79 stron. Samo zawieszenie działalności gospodarczej obejmuje ponad 2 strony tekstu! Jeżeli jest to ustawa o SWOBODZIE, to powinna ona zawierać dwa zdnia: Każdy ma prawo podejmować i prowadzić działalność gospodarczą. Ustawa wchodzi w życie z dniem jej ogłoszenia. Tymczasem mamy prawie 80 stron tekstu, w którym występują dodatkowo liczne odniesienia do innych ustaw. Polskie prawo przewiduje jeszcze, że do ustaw wydaje się rozporządzenia wykonawcze, a co za tym idzie - regulacje obejmują tysiące stron!

Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Skoro poruszyłem wątek zakładania firmy i UE, to nie mylicie się - teraz będzie o funduszach europejskich. Unia, podobnie jak Polska, nastawiona jest na wolny rynek. Ale... czy aby na pewno? Ja tu widzę kolejną gospodarkę centralnie sterowaną. Spieszę z wyjaśnieniem. Wytyczne w zakresie kwalifikowalności wydatków w ramach funduszy europejskich w obecnej perspektywie (2014-2020) liczą sobie 112 stron tekstu. To oznacza tylko jedno: chcąc otrzymać dofinansowanie trzeba zapoznać się z tą książeczką i sprawdzić, czy aby nasz wydatek może być faktycznie wydatkiem kwalifikowanym, czy może jednak jest on w wyjątkach wykluczających. Ktoś by powiedział: przecież chodzi o to, żeby nie marnować unijnych pieniędzy. Ale czy Unia ma pieniądze? Nie! To są nasze środki! Państwo Polskie wpłaca do kasy UE pieniądze pochodzące z naszych podatków, które potem łaskawie Unia może nam przyznać, jeśli spełnimy postawione przez nią liczne kryteria.

Kolejny paradoks unijny. Dyrektywa w sprawie drabin. Unia uregulowała chyba wszystko, co da się wymyślić na temat drabin. I nie tylko drabin, bo takich dyrektyw jest cała masa. Ale moment, moment... Czy Unia nie opiera się na wolnym rynku? Niby tak. A wiecie jak działa wolny rynek? Spotykają się: popyt i podaż, gdzieś w tle jest też cena. Nad wszystkim czuwa niewidzialna ręka rynku. Jeżeli producent oferuje bubel, to konsument go nie kupi, a jeśli kupi - to go zwróci albo przynajmniej rozniesie pocztą pantoflową, że dany produkt to bubel. Co się dzieje dalej? Popyt na ten bubel spada i wymusza na producencie produkcję lepszego towaru. Dobry towar broni się sam - kupujący wiedząc, że jest bezpieczny, spełnia stawiane przez nich wymogi, kupują go i polecają innym. Kochana Unia musi jednak wtrącać się we wszystko i reguluje dokładnie kąt nachylenia drabiny oraz śliskość jej stopni. Przecież to absurd!

Dalej jesteście przekonani o tym, że żyjemy w wolnym kraju? To mam propozycję. Załóżcie firmę i stwórzcie w niej biuro - w jakimkolwiek celu. W biurze tym postawcie biurko, pod biurkiem komputer, a na biurku monitor. W tym momencie wkraczają przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy. Kupiliście zwykłe krzesło? Złamaliście przepis. Państwo nie pozwala Wam siedzieć na zwykłym krześle. Przy pracy z komputerem musicie mieć krzesło obrotowe, z oparciem, pięcioma kółkami jezdnymi, podparciem rąk i regulacją wysokości. Macie jedne jedyne drzwi wejściowe do budynku? Sprawdzcie, czy i w jaki sposób musicie wyznaczyć drogę ewakuacyjną.

Wolny rynek co do zasady reguluje się sam. Wymaga minimalnej interwencji państwa. Minimalnej. Skąd więc to przekonanie wśród polityków, że muszą wszystko uregulować? Dlaczego nie pozwalają nam się sparzyć? Dlaczego muszę być ubezpieczony w państwowym Zakładzie Ubóstwa Społecznego? Dlaczego nie mogę zrezygnować z ubezpieczenia emerytalnego, rentowego, wypadkowego czy zdrowotnego? Dlaczego nie mogę sam sobie wybrać podmiotu, w którym się ubezpieczę?

MANIPULACJA.

Reklama

Wolny rynek? Wolne żarty! komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"