Polityka, Wybory disco - zdjęcie, fotografia

W minionym tygodniu na scenie politycznej działo się niemało. Koalicja rządząca, czyli Prawo i Sprawiedliwość, Porozumienie oraz Solidarna Polska wzięły udział w Konwencji Programowej pod hasłem „Myśląc Polska”, która rozpoczęła się w piątek 5 lipca i trwała do niedzieli 7 lipca w Katowicach. Dwa, a właściwie trzy dni, były wypełnione wystąpieniami czołowych polityków z premierem Morawieckim i prezesem Kaczyńskim na czele, jak również panelami eksperckimi zajmującymi się konkretnymi obszarami gospodarki czy problemami społecznymi.

Według danych organizatorów w konwencji wzięło udział 10 tysięcy uczestników, 500 panelistów i ekspertów, 200 dziennikarzy, którzy brali udział w 16 sesjach głównych i 70 panelach specjalistycznych. Nasz region reprezentowali między innymi: poseł profesor Henryk Wnorowski – członek sejmowej komisji finansów publicznych oraz marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki, który m.in. aktywnie uczestniczył w panelu „Polska Wschodnia”.

Premier Mateusz Morawiecki, była Premier Beata Szydło oraz Prezes Jarosław Kaczyński nakreślili zręby pomysłów na Polskę w nadchodzącej przyszłości. Kaczyński mówił:

- Prawo i Sprawiedliwość jest formacją demokratyczną. Musimy budować wiarygodność, zaufanie i przekonywać społeczeństwo do dobrej zmiany. Musimy podtrzymywać dobry czas Polski i Polaków.

Premier Morawiecki, oprócz wielu konkretnych pomysłów, wskazywał, jak wiele pracy czeka obecny rząd i polityków PiS.

- My się nie poddajemy, walczymy do końca. Pokazaliśmy, że potrafimy zwyciężać. Aby wygrać jesienią musimy zachowywać pokorę i nie wpadać w triumfalizm. Rząd nie jedzie na wakacje, będziemy ciężko pracować – powiedział premier.

Zatem nie bez przyczyny hasłem, które chyba najczęściej pojawiało się w przemówieniach było – „cała naprzód”. I wygląda na to, że z tej mąki będzie chleb. Nie przypominamy sobie drugiego tak rozbudowanego think tanku w historii naszej Ojczyzny po 1989 roku.

Po drugiej stronie lustra obserwujemy permanentny chocholi taniec totalnej opozycji. Trzeba tęgiego umysłu, żeby opanować te wszystkie organizacje i partie, które codziennie wchodzą oknem a wychodzą drzwiami z projektu pod nazwą Koalicja Obywatelska. A to łykają (skojarzenia przypadkowe) Wiosnę, a to Nowoczesną, a to Nowoczesną Wiosnę, nowe PSL, stare PSL, Zielonych, czerwonych. Pod rękę idzie wolnościowiec z reżimowcem, gej z zadeklarowanym heterykiem. Od sasa do lasa. Nie idzie się połapać. Sprawiają wrażenie, że są trochę w ciąży. Szef PSL – Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że z Platformą nie, jeśli oni wezmą pod rękę, czy tam pachę, lewicę, ale chętnie wejdzie, jeśli się namyślą i porzucą w drodze. Szaleństwo. Podejrzewamy, że finalnie z koalicji wyjdzie jeszcze alicja i zostanie tylko „ko”. Może być też inaczej – połączą się wszyscy i skrót będzie dłuższy niż LGBTQUEERGENDERTRANSITEPE.

Jako, że w maju wybory nie poszły po myśli Pana Schetyny, sięgnięto po sprawdzony model, czyli nową twarz, czyli konkretnie Bartosza Arłukowicza – jako szefa kampanii. Były minister prawdopodobnie wpisał w wyszukiwarkę, względnie zapytał speca od wizerunku „jak wyglądać, żeby się bratać z plebsem” i wyszło, że wystarczy zdjąć krawat, zakasać rękawy bieluśkiej koszuli i z gronem zaufanych, młodych i uśmiechniętych, zadowolonych z siebie ludzi ruszyć w Polskę.

Wybór padł na Białystok i Giełdę Rolno – Towarową. Nie śledziliśmy wesołego autobusu, wzbogaconego, a jakże – o Barbarę Nowacką, żeby było bardziej nowocześnie i kobieco – oraz syna lokalnego włodarza, a przy okazji posła Rzeczypospolitej z nieistniejącego już klubu. Nad silną gromadką pieczę sprawował specjalista od porażki 3-4, kiedy jeszcze na dwie minuty przed końcem meczu prowadzisz 3-0, czyli posła Roberta Tyszkiewicza. Nie znamy dokładnego przekazu, ani programu, bo na pytanie jednej z kupujących o program usłyszała, że „jest”. Natomiast dużo czytamy o narzekaniu na PiS. PiS to, PiS tamto, PiS tym, PiS tamtym. I tak w koło Macieju. Jak w piosence Zenka Martyniuka „Odkąd zobaczyłem ciebie, nie mogę jeść, nie mogę spać”. Nawet biednemu przechodniowi w Węgrowie się dostało i został okrzyknięty najzagorzalszym akolitą obecnej władzy.

Cóż, za tydzień konwencja Platformy i Przystawek. Poczekamy na ten mityczny program, który „jest”. Zainteresowanym powiemy w tajemnicy, że my już wiemy: PiS myśli o Polsce, a PO myśli o PiS.

(Włóczykij/ Foto: Twitter/ Prawo i Sprawiedliwość)

Reklama

Wybory a disco polo komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama