Wiadomości, strajku można wypłacać wynagrodzeń białostocki samorząd kombinuje - zdjęcie, fotografia

Refundacja wynagrodzenia pracowników za okres strajku jest bezprawna – informuje wiceminister finansów Marian Banaś. Przed obchodzeniem przepisów przestrzegała też przed kilkoma dniami krakowska Regionalna Izba Obrachunkowa. Tymczasem w Białymstoku władze kombinują, jak zapłacić nauczycielom za okres, w którym nie podejmują pracy.

Białystok nie jest jedynym miastem w Polsce, w którym lokalny samorząd szuka sposobów na wypłatę wynagrodzeń strajkującym nauczycielom. Mimo, że nie wolno ich wypłacać – o czym wiedzą doskonale zarówno związki zawodowe, jak i sami strajkujący. Takie kombinowanie i szukanie możliwości zapłaty wynagrodzeń za czas strajku ma miejsce przede wszystkim w tych samorządach, gdzie władzę sprawują politycy związani z Koalicją Obywatelską oraz innymi ugrupowaniami opozycyjnymi wobec polskiego rządu.

Już kilka dni temu w tej sprawie jednoznacznie wypowiedział się wiceminister finansów oraz Regionalna Izba Obrachunkowa – na razie z Krakowa. Jej zdaniem obchodzenie przepisu, który nie przewiduje zachowania prawa do wynagrodzenia za czas strajku, jest niezgodne z prawem. Jako, że wszystkie RIO w Polsce działają na podstawie tych samych przepisów, trudno zakładać, że w Białymstoku pojawi się jakieś inne wyjaśnienie w tej sprawie.

- Jeżeli jakiś samorząd chce rekompensować wstecznie wynagrodzenie potrącone za okres strajku, to jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami. Nie ma możliwości ani wstecznie, ani następczo zapłacić za czas strajku – przekazał w komunikacie wiceminister Marian Banaś.

- Pracownicy, którzy decydują się na udział w strajku muszą liczyć się z konsekwencjami w postaci utraty prawa do wynagrodzenia za czas strajku. Tym samym działania zmierzające do obejścia przepisu, który nie przewiduje zachowania prawa do wynagrodzenia za czas strajku, należałoby uznać za działania niezgodne z prawem – wskazuje w odpowiedzi na pytanie burmistrza Myślenic Mirosław Legutko, prezes krakowskiej RIO.

Takie komunikaty i wyraźne wytyczne pojawiły się już w minioną środę, 10 kwietnia. Mimo to, w Białymstoku nie dotarły najwyraźniej do urzędu miejskiego, w tym do zastępcy prezydenta odpowiedzialnego za białostocką oświatę. Dwa dni po oficjalnych wyjaśnieniach przede wszystkim ministerstwa finansów, Rafał Rudnicki spotkał się ze strajkującymi nauczycielami i zapewnił ich, że szuka sposobów na wypłatę pieniędzy w postaci dodatków, nagród i premii. Co jest – jak już wiadomo – niezgodne z prawem i trzeba się liczyć z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych – jeśli do takiej wypłaty dojdzie.

Inna sprawa, że z pomysłami wypłat wynagrodzeń dla nauczycieli za czas strajku – tak jak widziałby to białostocki magistrat – czyli w formie dodatków lub premii – już wcześniej występowali inni politycy, którzy najwyraźniej nie potrafią czytać przepisów prawa, choć to prawo tworzą. Między innymi do wypłat pełnych wynagrodzeń, choć z okrężną drogą – apelował poseł Truskolaski, a ostatnio o to samo prosił radny Rady Miasta z ramienia Koalicji Obywatelskiej – Tomasz Kalinowski – sam będący strajkującym nauczycielem, jak też i jego klubowa koleżanka – Katarzyna Kisielewska – Martyniuk, wicedyrektor jednej z białostockich szkół, która na pewno powinna przepisy prawa znać w tym zakresie.

Zwracam się z apelem do Pana Prezydenta o rozważenie możliwości zapewnienia wynagrodzenia za czas strajku wszystkim pracownikom oświaty zatrudnionym w jednostkach podległych Miastu Białystok” – napisała w interpelacji do prezydenta Białegostoku.

Odpowiedzi Prezydenta Miasta Białegostoku, który jest organem prowadzącym białostockie placówki oświatowe, na te interpelacje jeszcze nie ma. Jednak sądząc po tym, co przekazał strajkującym nauczycielom jego zastępca – Rafał Rudnicki – można się domyślać, że już zaczęło się wielkie szukanie obejścia przepisów prawa lub wręcz dojdzie być może do ich złamania.

- W Białymstoku nie zamierzamy pomniejszać budżetu na wynagrodzenia dla nauczycieli i innych pracowników oświaty biorących udział w strajku. Nie będziemy także utrudniać dyrektorom placówek wypłacania pieniędzy w postaci dodatków, nagród i premii – powiedział zastępca prezydenta Rafał Rudnicki.

Brzmi to jak umycie rąk z odpowiedzialności za ewentualne złamanie przepisów prawa i obarczenie winą dyrektorów placówek, do których będzie należała ostateczna decyzja w tej sprawie. Nauczyciele przystępując do strajku przecież wiedzieli o konsekwencjach swoich decyzji, a mimo to liczą w jakiś sposób, że przedstawiciele, którzy chcą, aby niepracujący pracownicy oświaty otrzymali wynagrodzenia na równi z tymi, którzy pracę wykonują w tym bardzo trudnym okresie, załatwili niemożliwe.

- Ja nie zostawiłam uczniów, byłam z nimi i jestem z nimi. Mam też więcej pracy przez ten strajk i mam dostać tyle samo co koleżanki, które odeszły od dzieci? Jeśli ktoś na to się zgodzi, to będzie to bardzo nie w porządku wobec takich nauczycieli jak ja, którzy wzięli na siebie ciężar pracy w tym trudnym czasie. Każdy wiedział jak wygląda kwestia wynagrodzeń w czasie strajku. Uważam, że dorośli ludzie powinni ponosić konsekwencje swoich wyborów. Ja im nie żałuję tych pieniędzy, ale trzeba się zastanowić, czego my dzieci nauczymy taką postawą? – powiedziała naszej redakcji jedna z nauczycielek, która chciała pozostać anonimowa.

Kobieta przekazała również, że w środowisku białostockiej oświaty, są placówki, w których wyłamywanie się ze strajku nie jest mile widziane, a ona sama miała to odczuć na własnej skórze. Bo jak powiedziała – strajkowanie jest oczekiwane w urzędzie miejskim, a z tymi, którzy się do tego nie dostosowali, nie wiadomo co później będzie. To nie był jedyny taki głos, ponieważ już od poniedziałku nasza redakcja otrzymuje wręcz identyczne sygnały z różnych szkół.

Ministerstwo Finansów oraz Regionalna Izba Obrachunkowa z Krakowa przypomina wszystkim, że na oświatę, w tym na wynagrodzenia nauczycieli, samorządy wydają środki publiczne. Dlatego są więc zobowiązane do ścisłego przestrzegania przepisów dotyczących wydatków. Naruszenie przepisów dotyczących dokonywania poszczególnych rodzajów wydatków, czyli jak to może być w przypadku Białegostoku (dodatki, nagrody lub premie) stanowi czyn będący naruszeniem dyscypliny finansów publicznych i wiąże się z ponoszeniem odpowiedzialności z tego tytułu.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Za czas strajku nie można wypłacać wynagrodzeń, ale białostocki samorząd kombinuje komentarze opinie

  • gość 2019-04-15 08:35:32

    zajrzyjcie na oświadczenia majatkowe wymienionych w tekście nauczycieli - radnych . Kto tyle zarabia? Chciałbym.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-15 09:37:41

    Dobra, ale rozumiem że jeżeli strajkujacy wywalcza podwyżki to "anonimowa nauczycielka" ich nie przyjmie/ się zrzeknie albo coś w tym stylu. Zgoda?

  • gość 2019-04-15 10:07:14

    pracodawca zdaje się zgodnie z przepisami MUSI zapłacić tzw minimum na przeżycie, czyli ok 3/4 poborów. Max 1/4 może potrącić z powodu strajku

  • gość 2019-04-15 11:33:56

    UCZYC DZIECI LAMANIA PRAWA, SZANTAZU I ZASTRASZANIA.. BRAWO WY

  • gość 2019-04-15 13:44:58

    no pojebało do końca , jak chcą im płacić za nie wykonywanie pracy to niech płacą im z własnej ( prywatnej ) kieszeni. wszyscy mądrzy ludzie wiedzą że ten strajk jest polityczny , bo jak wcześniejsze rządy dawały znikome podwyżki to brali z pocałowanie ręki a teraz to za mało . jak chcą więcej zarabiać to w zamian niech zrezygnują z przywilejów " karty nauczyciela "

  • Gość - niezalogowany 2019-04-15 19:15:56

    Czy admin tego ważnego pisowsko- deweliperskigo szmatlaca pozwala na słowa w stylu "poj...ne"!!!!!fajnie bo miałbym dla siewierniukowej parę trafnie określające ją jako dziennikarke (obraza dla dziennikarza) epitetów.....

  • Gość - niezalogowany 2019-04-15 23:02:48

    Buła, gdzie ten facio z twojej rodziny z tym bebechem jak twój, gdzie go ukryłaś rodziny się wstydzisz

  • shai - niezalogowany 2019-04-16 20:24:00

    wcześniejsza wypowiedź - cytat: "Dobra, ale rozumiem że jeżeli strajkujący wywalcza podwyżki to "anonimowa nauczycielka" ich nie przyjmie/ się zrzeknie albo coś w tym stylu. Zgoda?" Spoko, mogę się zrzec. Tylko jeśli nic nie wywalczą to zrzekną się wszystkich podwyżek, które otrzymali za rządów PiS-u. I oczywiście nie ma mowy o jakimkolwiek wynagrodzeniu za strajk, wychowawstwo tez po staremu, itp. itd. Gadasz jak potłuczony człowieku.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"