Wiadomości, Związkowcy mają dość prezesa - zdjęcie, fotografia

Bardzo możliwe, że w niedalekiej przyszłości zmieni się prezes PKS Nova. Niepochlebnie wypowiedział się o nim wicemarszałek województwa podlaskiego nadzorujący spółkę. Ale tak samo niepochlebnie oceniają go pracownicy, przede wszystkim zrzeszeni w związkach zawodowych. Apelują o jak najszybszą zmianę kierownictwa spółki.

Blisko cztery lata spółką PKS Białystok, a następnie po połączeniu z innymi spółkami komunikacyjnymi z naszego województwa, na bazie których powstała spółka PKS Nova, kieruje Cezary Sieradzki. Swoje stanowisko objął w sierpniu 2015 roku – po części w atmosferze skandalu. Mianowicie trafił do PKS bez żadnego konkursu, czemu sprzeciwiali się ówcześni radni wojewódzcy będący w opozycji. Dziś część z tych radnych nadal jest radnymi, ale już w roli rządzących, a nie opozycji.

- To naganna sytuacja. Podczas posiedzenia komisji rewizyjnej będę się domagał szczegółowych wyjaśnień – mówił wówczas radny Marek Komorowski, obecnie wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Podlaskiego.

Sam Cezary Sieradzki utrzymywał, że o wolnym etacie dowiedział się z mediów. Lokalna prasa podawała informacje, że spółkę PKS Białystok opuścił Marek Nazarko, poprzednik Sieradzkiego. Więc Sieradzki zwyczajnie napisał CV oraz inne niezbędne dokumenty, po czym przesłał to wszystko do urzędu marszałkowskiego. Najwyraźniej spodobały się na tyle, że marszałek – wówczas z ramienia PSL, Mieczysław Baszko – postanowił go w zasadzie od ręki zatrudnić.

Bardzo szybko nowy prezes otrzymał pozwolenia na zaciąganie wielomilionowych zobowiązań kredytowych, a później zaciągnął je, na spłatę zadłużenia w PKS Białystok. Sytuacja finansowa w spółce wówczas była bardzo zła. Poprawiła się, kiedy sprzedano nieruchomości na Fabrycznej i przy Bohaterów Monte Cassino. Jeszcze bardziej poprawiły się finanse, kiedy do PKS Białystok włączono kilka innych spółek z regionu, między innymi z Zambrowa, Siemiatycz oraz Augustowa i na bazie ich wszystkich powołana do życia została spółka PKS Nova, którą też kierował Cezary Sieradzki i kieruje zresztą do chwili obecnej.

I tym razem nie obeszło się bez skandalu. Jesienią 2017 roku, na krótko przed oddaniem nowego dworca do użytku okazało się, że na budynku tego dworca nie będzie nazwy Białystok, czyli miasta, w którym budynek stoi. Nasza redakcja jako pierwsza zwróciła uwagę na ten ewidentny brak i… rozpętała się prawdziwa burza. O zamieszczenie napisu na budynku dworcowym apelowali mieszkańcy, podróżni, organizacje pozarządowe, związki zawodowe, w końcu radni i posłowie. Tak, jakby czynność ta przerastała możliwości prezesa i zarządu województwa podlaskiego. Był nawet pomysł, aby napis „Białystok” na budynku dworca zbudować i zamontować w czynie społecznym.

Taka sytuacja stała się również pretekstem do kpin w całej Polsce, gdzie przypomina się jednego z kandydatów na prezydenta Białegostoku, który mówił w czasie kampanii, że: „jeśli on wygra wybory, to tutaj nic nie będzie”. Jak widać, ten program znalazł swoich zwolenników. W przypadku dalszego lekceważenia głosu mieszkańców Białegostoku my jako partnerzy społeczni w naszym województwie przystąpimy do działań związanych z pomocą dla Pana Marszałka w zmianie tej bulwersującej decyzji” – napisał Eugeniusz Muszyc i Józef Mozolewski – podlascy przewodniczący związków zawodowych w piśmie do ówczesnego marszałka województwa podlaskiego.

Żeby było jeszcze śmieszniej, kiedy w końcu napis się pojawił – w końcówce grudnia 2017 roku – politycy gratulowali sobie i prezesowi sukcesu. Całość wyglądała komicznie, bo można było odnieść wrażenie, że zawieszenie jednego prostego napisu na budynku zwykłego dworca było zadaniem przerastającym standardowe możliwości każdego z nich z osobna.

Wydawało się, że po tej akcji z napisem problemy Cezarego Sieradzkiego w roli prezesa spółki dobiegły końca. Tak się jednak nie stało. Kolejne decyzje i najwyraźniej niekoniecznie najlepsze zdolności managerskie sprawiły, że spółka znów popadła w tarapaty. Przed końcem 2018 roku PKS Nova musiała zawiesić na bliżej nieokreślony czas część połączeń autobusowych w regionie. Jak wyjaśniał prezes naszej redakcji, z powodu braku kierowców. Z tym, że ustaliliśmy powody braków kadrowych – niskie płace. Część kierowców odeszła do miejskich spółek komunikacyjnych, inni do prywatnych przewoźników, bo stawki, jakie miała do zaoferowania PKS Nova, mijały się z sensem wykonywania tego zawodu.

Stąd związkowcy chcą teraz prezesa Sieradzkiego pożegnać. W tej sprawie zwrócili się już na piśmie do Rady Nadzorczej spółki oraz do zarządu województwa podlaskiego, który nadzoruje transport zbiorowy w regionie, w tym spółkę PKS Nova. Nawiązują zresztą w tym piśmie do tego, co mówił wicemarszałek Marek Olbryś na łamach lokalnych mediów na temat pracy prezesa Sieradzkiego. A pracę tę ocenił jednoznacznie niepochlebnie.

Zmieniony ma być zarząd, a spółka potrzebuje pomysłów, które przełożą się na poprawę kondycji finansowej, a w efekcie na poprawę warunków transportu publicznego korzystających z niego podróżnych” – mówił wicemarszałek Olbryś. – „Moim zdaniem ta spółka była źle zarządzana. Musi być powołany nowy zarząd. Ta beznadzieja i taki marazm w firmie musi się skończyć, ona musi być zarządzana zgodnie z nowoczesnymi zasadami zarządzania” – dodał.

Związkowcy z Zakładowej Rady Kierowców Związku Zawodowego Kierowców w Polsce PKS Nova Białystok S.A oraz SNZZ Pracowników PKS w Suwałkach w pełni podzielają taką ocenę. Jak określili, jest „niezwykle trafna i merytoryczna”. Zwracają uwagę, że majątek PKS został w dużej mierze wyprzedany, a kondycja spółki PKS Nova wciąż jest daleka od dobrej.

Nasza firma jest spółką prawa handlowego, a jej celem powinien być zarobek. Gospodarowanie poprzez sprzedaż nieruchomości kiedyś się wyczerpie, a ciągłe dokapitalizowanie spółki przez właściciela nie uratuje jej przed najgorszym” – piszą związkowcy do Rady Nadzorczej PKS Nova oraz do władz województwa podlaskiego, czyli obecnego marszałka i wszystkich członków zarządu.

Postaramy się dowiedzieć, jak do tej sprawy ma zamiar ustosunkować się właściciel PKS Nova, czyli Województwo Podlaskie reprezentowane przez marszałka. Szczególnie ważne to jest w kontekście obecnych władz województwa, które stanowią politycy Prawa i Sprawiedliwości. A to PiS niedawno zapowiedział zmiany w transporcie zbiorowym, realizowanym przede wszystkim przez takie podmioty jak PKS Nova. Do października mają zostać przywrócone połączenia do wielu miejscowości, jakie zostały odcięte od komunikacji publicznej.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Związkowcy mają dość prezesa PKS Nova komentarze opinie

  • gość 2019-03-12 20:23:10

    Bardzo dobry i merytoryczny artykuł.

  • Alutka - niezalogowany 2019-03-12 22:20:03

    Artykuł tak mało rzetelny, że aż boli. Jednostronny. Nie merytoryczny. Jak większość na DDB. Może warto się pofatygować i przed napisaniem czegoś trochę to sprawdzić. Przedstawić obiektywnie i uczciwie.

  • Alutka - niezalogowany 2019-03-12 22:23:55

    Artykuł tak mało rzetelny, że aż boli. Jednostronny. Nie merytoryczny. Jak większość na DDB. Może warto się pofatygować i przed napisaniem czegoś trochę to sprawdzić. Przedstawić obiektywnie i uczciwie.

  • gość 2019-03-13 07:55:10

    a co w nim nie merytorycznego? Fakty są fakatmi. Czyzby pod damskim pseudonimem krył się pan prezes?

  • gość 2019-03-13 13:31:45

    Psy szczekają a karawana idzie dalej...

  • gość 2019-03-13 21:35:32

    o prosze zwiazki znowu sie obrazily. a czy p.sieradzki nie jest przypadkiem protegowanym M.Baszko od Gowina?? Czy to oznacza, ze artur idzie na kose ze Staszkiem??

  • gość 2019-03-22 15:14:37

    Pan Prezes jest zręcznym gracze, co udowodnił idąc na układ ze Związkami Zawodowymi, pozbywając się w większości na ich prośby najbardziej wartościowych, pracujących po kilkadziesiąt lat w PKS pracowników dbających o prawidłowe funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Nie przewidział że otaczając się nowymi z zewnątrz ludźmi nie znającymi tematu przewozów pasażerskich bardzo szybko pogrąży firmę. Proszę tylko popatrzeć na rozkład jazdy, stan taboru i co w tym kierunku robi Zarząd. Pan Prezes nie ma już prezentów dla Panów Związkowców ani pomysłów jak usprawnić działanie przedsiębiorstwa, a więc czas na danie główne. Smacznego Panowie Związkowcy.l

  • gość 2019-03-25 17:08:30

    Przez wiele lat byłem pracownikiem łomżyńskiego PKS-u, obecnie jednego z pięciu oddziałów PKS Nova. O tym czego doświadczyłem mógłbym napisać książkę – niestety byłby to dramat.
    Pracując w łomżyńskim Oddziale do połowy ub. roku byłem wielokrotnie świadkiem łamania zasad bezpieczeństwa, co odbywało się za wiedzą i przyzwoleniem kierownictwa Oddziału. Kierowcy świadomie wyjeżdżali w trasy z niesprawnymi, lub nieposiadającymi ważnej legalizacji tachografami. Ponadto do ruchu dopuszczane były pojazdy w wieloma usterkami układów kierowniczych, pneumatycznych, hamulcowych, i zawieszenia, awariami skrzyń biegów, wyciekami oleju, a także nadmiernie zużytym bieżnikiem ogumienia.
    Ta firma upadła już na samo dno, a obecny zarząd to totalna porażka.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama