-2°C pochmurno z przejaśnieniami

SKANDAL! Tadeusz Truskolaski chce wpływać na publikacje w DDB!

Do kuriozalnej sytuacji doszło w dniu wczorajszym w urzędzie miejskim. W obecności dziennikarzy Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, stwierdził, że będzie wpływał na treść podawanych na naszym portalu informacji. To kolejny „popis” prezydenta, który pogubił się kompletnie w działalności w życiu publicznym.

Sytuacja miała miejsce w dniu wczorajszym, w trakcie spotkania prasowego. Dziennikarze chcieli poznać stanowisko prezydenta Białegostoku odnośnie pisma przedprocesowego, które złożył Obóz Narodowo-Radyklany. Pisaliśmy o tym w dniu wczorajszym, że organizacja ta domaga się publicznych przeprosin, ponieważ czuje się pomówiona oraz zniesławiona słowami i zachowaniem Tadeusza Truskolaskiego. Chodzi o jego wypowiedź cytowaną między innymi na oficjalnej stronie Miasta Białystok, w której stwierdził, że ONR jest organizacją jawnie nawiązującą do symboliki i retoryki faszystowskiej.

Jeszcze wcześniej Tadeusz Truskolaski próbował przez straż miejską i policję doprowadzić do usunięcia sztandarów ONR, a nawet wyproszenia delegacji z miejsca uroczystości. Przynajmniej – jak mówią członkowie ONR – w tym duchu 1 sierpnia tego roku interweniowali mundurowi. Okazało się, że bezskutecznie. W ostateczności prezydent zdecydował o przerwaniu uroczystości i wraz ze swoim synem, posłem Nowoczesnej, nie wzięli w nich udziału.

Dlatego też wczoraj dziennikarze pytali Tadeusza Truskolaskiego jak zamierza się odnieść do pisma, które wystosował wobec niego ONR. Szczególnie chodziło o to, czy prezydent ma zamiar przeprosić organizację, czy też nie. Okazało się, że nie tylko nie ma zamiaru nikogo przepraszać, ale na dodatek prezydent stwierdził, że cała sytuacja to jakieś żarty i organizacja nie ma uprawnień do żądania przeprosin.

- To są oczywiście żarty. Ja to odrzucam, bo tak jak mówię, oni nie mają uprawnień, żeby tego żądać. Bo ta główna organizacja jest akurat w Krakowie – powiedział Tadeusz Truskolaski.

Tu kłania się kompletny brak wiedzy Tadeusza Truskolaskiego, bo organizacja nie jest zarejestrowana w Krakowie, tylko w Częstochowie i ma pełne prawo domagać się przeprosin za zniesławienie. Prezydent jednak nie tylko w tej sprawie się zagalopował i to bardzo. Bo kiedy drążyliśmy temat przerwania uroczystości, zapytaliśmy o sytuację sprzed roku, kiedy ani flagi, ani delegacja, ani wyczytanie nazwy organizacji ONR, nie stanowiło żadnego problemu podczas uroczystości miejskich z okazji wybuchu Powstania Warszawskiego.

Tadeusz Truskolaski stwierdził tylko, że w ubiegłym roku nie był obecny na uroczystościach. Ale był w tym roku i w tym roku zareagował spontanicznie. Zapytaliśmy zatem, co w takim razie zmieniło się przez ostatni rok u posła Nowoczesnej, a prywatnie jego syna. W ubiegłym roku bowiem Krzysztof Truskolaski nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń do delegacji ONR czy też flag, które raptem zaczęły przeszkadzać w tym roku. Wówczas prezydentowi najwyraźniej puściło ciśnienie i nie zapanował nad sobą. Odpowiedział bardzo głupio. Na tyle głupio, że teraz może mieć poważne kłopoty. Odpowiedź jest uwieczniona na nagraniu, które można odtworzyć na górze strony. Rozmowa bowiem potoczyła się w taki sposób:

Tadeusz Truskolaski ( TT) – I dlatego, i dlatego też należało zastosować troszeczkę inne środki reakcji. Zresztą moja reakcja była oczywiście spontaniczna, to nie była taka reakcja gdzieś tam zaplanowana. I proszę, proszę, że tak powiem nie mieszać spraw rodzinnych i spraw zawodowych. Syn jest posłem, a ja jestem prezydentem. I o tym pani pisze. Natomiast proszę naszych spraw rodzinnych nie poruszać, bo nie ma pani do tego uprawnień.

Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska (ASM) – Ja mam uprawnienia do pisania o tym, o czym ja będę chciała.

TT – Ale nie o rodzinie.

ASM – Proszę pana, nie będzie mi Pan mówił o czym ja mam pisać.

TT – Będę!

(ASM) – Ok, to wszyscy tutaj słyszeli, ja też mam nagrane.

Takie słowa ewidentnie wskazują, że prezydent zamierza wywierać presję, wpływać na dobór tematów oraz treść publikacji na naszym portalu, który jest niezależny od niego i każdego innego. Stwierdził, że będzie wpływał na to, jakie treści będą się pojawiały. Jest to niebywały skandal. Takich słów nie używali nawet bolszewicy w miejscach publicznych i to na dodatek przy świadkach. Tadeusz Truskolaski powiedział takie słowa w obecności dziennikarzy z innych redakcji. I to zdecydowanie dyskwalifikuje go jako polityka w ogóle.

Pytaliśmy kilku prawników oraz konstytucjonalistę o komentarz do zaistniałej sytuacji. Wszyscy byli w szoku i stwierdzili, że jest to niedopuszczalne i taka sytuacja nigdy w demokratycznym państwie nie powinna mieć miejsca. Żaden polityk nie ma prawa żądać od dziennikarza publikacji określonych treści, nie ma prawa wpływać, ani ingerować w brzmienie i treść artykułu, ani tłumić krytyki dziennikarskiej. To gwarantuje nie tylko Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, ale także ustawa o prawie prasowym.

- Artykuł 14 Konstytucji RP zapewnia wolność prasy. Czwarta władza, czyli wolna prasa, pełni funkcję kontrolną wobec działań polityków. Nikt nie może ograniczać tej funkcji. Jest ona również zagwarantowana w ustawie prawo prasowe – komentuje dr Jarosław Matwiejuk, konstytucjonalista z Uniwersytetu w Białymstoku.

Stąd prezydent, ani żaden inny polityk, włącznie z jego synem, nie mają prawa wpływać na jakiekolwiek treści na naszym portalu i zapewniamy, że nie będą. Portal Dzień Dobry Białystok jest portalem niezależnym, utrzymującym się wyłącznie z reklam i nigdy nie posiłkował się choćby jednym groszem z publicznych pieniędzy. Tadeusz Truskolaski ewidentnie pomylił role, albo chce bawić się w cenzora. Ale w tym przypadku też mamy złe wieści. Cenzura jest ZAKAZANA!

Wydawać polecenia prezydent może co najwyżej podległym sobie pracownikom i to też nie wszystkim. Natomiast naszą rolą jest śledzenie i badanie także sfery prywatnej osób publicznych. Polityk, jak i każda osoba publiczna, musi się liczyć z tym, że podlega ocenie, bo wystawia się na kontrolę i reakcję na każde wypowiedziane słowo oraz wszystko co robi dziś i robiła w przeszłości Takie prawo daje nam ustawa o prawie prasowym. Ale nie tylko. Kilka lat temu odnośnie krytyki osób publicznych wypowiedział się Trybunał w Strasburgu, który orzekł:

Granice dopuszczalnej krytyki osób publicznych w debacie politycznej są szersze niż osób prywatnych” – tak orzekł Trybunał w sprawie polskiego dziennikarza.

- Prezydent RP, posłowie, senatorowie, ministrowie, samorządowcy, pełnią funkcje publiczne i w związku z tym podlegają kontroli mediów. A podlegają dlatego, żeby nie dochodziło do nadużyć i łamania prawa. Kontrola ta może i powinna obejmować życie prywatne polityków – wyjaśnia dr. Jarosław Matwiejuk, konstytucjonalista.

Skandaliczne zachowanie prezydenta, który chce wpływać na treść publikacji na niezależnym medium, nie przystoi ani jemu, ani żadnej osobie pełniącej funkcje publiczne. W państwach o wysokiej kulturze politycznej, polityk głoszący takie słowa lub tezy zakończyłby karierę w trybie natychmiastowym. Byłby skończony. Zostałby przez swoje własne środowisko zmuszony do dymisji bez możliwości powrotu do życia publicznego.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)


SKANDAL! Tadeusz Truskolaski chce wpływać na publikacje w DDB! komentarze opinie

  • gość 2017-08-09 10:07:38

    Skoro pani dziennikarz nie potrafi uszanować życia prywatnego i uważa, że może pisać o życiu prywatnym każdego - czy to posła czy prezydenta - to niech też napisze o swoim. Co u niej się zmieniło w ciągu ostatniego roku? Żenada - co kogo obchodzi życie prywatne Truskolaskiego, Jurgiela czy innych "publicznych"? Poziom dziennikarstwa baaaaardzo wysoki...

  • Gość - niezalogowany 2017-08-09 10:36:44

    Zabawne jest to, że 'redaktor' przyssala się do TT i się odczepić nie może. I nie dziwię się, że padły takie słowa. Może czas zmienić nazwę na 'Pamietniki TT'?

  • gość 2017-08-09 10:39:22

    To proponuje pani dziennikarz iść za ciosem i napisać o tym życiu prywatnym jak tak bardzo to interesuje. przy okazji nie zapomnijcie zmienić nazwy gazety na brukowa

  • Gregor - niezalogowany 2017-08-09 10:44:19

    Dziennikarz MOŻE pisać o życiu prywatnym osób publicznych, tak samo jak używać ich wizerunku, właśnie dlatego że są to osoby publiczne.

  • gość 2017-08-09 10:47:15

    Ej „gościu” porypało Cię, czy co? O jakim Ty życiu prywatnym Truskawy (jednego czy drugiego) wyczytałeś na tym portalu? Tak przy okazji, to właśnie wyborcy mają prawo wiedzieć wszystko o politykach, na których głosują. Czy pani Agnieszka gdzieś kandyduje, że ma opisywać swoje życie prywatne? Stuknij się w zakutą pałę… Jeżeli Truskolaski jest szwagrem prezesa znanego klubu sportowego, na który mieszkańcy miasta dopłacają ze swoich podatków lokalnych to jasne, że mają prawo wiedzieć o tych prywatnych koligacjach, itp.

  • rafal kania - niezalogowany 2017-08-09 10:49:32

    Pani "dziennikarz" swoimi bezmyślnymi i jawnie faszystowskimi komentarzami obraziła już wiele osób. Lepiej niech zamilknie na zawsze, bo to jest chodzące uosobienie chamstwa, pogardy dla ludzi i faszystowskich frazesów!

  • gość 2017-08-09 10:56:36

    Do "rafala kania" - to według tego co napisałeś, autora artykułu ma pogardę dla "faszystowskich frazesów"? Pewnie prawda.. ha ha ha

  • gość 2017-08-09 11:17:22

    Jaka fala nienawiści. Prezydent, czy poseł jest osobą PUBLICZNĄ !!!!, dziwi mnie to, że Państwo Truskolascy mają życie prywatne, i nie można o tym pisać a o innych, nie związanych z układem można, a nawet trzeba. To jest wolność mediów w rozumieniu PO, N, PSL, .... . Obecnie obserwuję fale ataków na Wolność mediów nie sympatyzujących z dawnym obozem rządowym. Jest się u władzy, czy jest się osobą publiczną, to nie ma się nic do ukrycia. Takie są konsekwencje. A dążenie do regulacji i cenzury artykułów to już było i tak Panu Prezydentowi i jego Synowi było by najlepiej. Proszę nie dać się zastraszyć i rzetelnie pisać artykuły na każdy temat i o wszystkich. To jest wolność Mediów. Na szczęście już nie grozi Państwu wizyta służb w redakcji i konfiskata niewygodnych materiałów jak to miało miejsce w przeszłości.

  • gość 2017-08-09 11:23:09

    Mam taką propozycję: nagranie z wypowiedzią prezydenta Tadeusza Truskolaskiego, należy przesłać do Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (Press Freedom Monitoring Center). Niech zajmą się tą kwestią i nagłośnić gdzie się da. Ten klan rodzinny panoszy się w naszym mieście w sposób skandaliczny. Przecież za sam fakt, że bez konsultacji społecznych, podpisał się pod deklaracją o sprowadzaniu imigrantów islamskich do naszego miasta, powinien być natychmiast pociągnięty do odpowiedzialności (przynajmniej politycznej). Pomyśleć tylko, że zamiast starać się być apolitycznym i bezstronnym arbitrem (przez krótki czas mu to wychodziło) stał się nachalnym „bucem” politycznym. Jeżeli tylko PiS w wyborach nie wystawi przysłowiowego „Jaśka”, będzie to koniec Truskolaskego (przynajmniej jednego na początek). :)

  • gość 2017-08-09 14:52:35

    Truskolaski "stał się nachalnym „bucem” politycznym". "Proszę nie dać się zastraszyć i rzetelnie pisać artykuły na każdy temat i o wszystkich. To jest wolność Mediów. Na szczęście już nie grozi Państwu wizyta służb w redakcji i konfiskata niewygodnych materiałów jak to miało miejsce w przeszłości". "nagranie z wypowiedzią prezydenta Tadeusza Truskolaskiego, należy przesłać do Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (Press Freedom Monitoring Center). Niech zajmą się tą kwestią i nagłośnić gdzie się da. Ten klan rodzinny panoszy się w naszym mieście w sposób skandaliczny" ZGADZAM SIĘ! Dobry portal i dobra dziennikarka! Tak trzymać! Truskolaski myśli że Białystok to jego prywatny folwark i nawet media mają tańczyć jak im zagra! SKANDAL! Odsunąć go od władzy! A syna wychował na chama, widzieliście co robił w Sejmie?!

  • gość 2017-08-09 14:57:41

    "Jeżeli tylko PiS w wyborach nie wystawi przysłowiowego „Jaśka”, będzie to koniec Truskolaskego (przynajmniej jednego na początek)" Ja zagłosuję na pana Koronkiewicza! Społecznik który kocha Białystok a nie jakaś sitwa jak w Gdańsku!

  • gość 2017-08-10 07:53:55

    Syn Truskolaskiego jest osobą publiczną ponieważ jest posłem więc nie bardzo rozumiem co tutaj mają wspólnego sprawy rodzinne , a że ani o jednym ani o drugim ostatnio nic dobrego nie da się napisać i powiedzieć ... taki life .

  • gość 2017-08-10 09:03:06

    Portal nurkuje sukcesywnie w dół, aż do unicestwienia.

  • gość 2017-08-10 10:20:28

    Najlepszy białostocki portal społecznościowy. Coraz więcej ludzi go czyta. Gratulacje!

  • gość 2017-08-10 12:55:41

    cięzko nazwac dziennikarstwem stałe ataki na prezydenta TT. Pani ataki są mało ciekawe i niewiele wnoszą z merytoryki. Ludzie widzą jak zmienia sie miasto i nie zaklnie Pani rzeczywistosci miernymi artykułami. nie mniej jednak ciężko byc osobą która jest stale na świeczniku. szkoda, ze skoro osoby publiczne sa tak obserwowane nie moge doszukac się artykułów o Zielińskim, Jurgielu...

  • gość 2017-08-10 13:05:25

    Dla pani dziennikarz przydałaby się wizyta w poradni psychiatrycznej. A tak na marginesie, to osoba która pisze o rzeczach prywatnych innych osób, przede wszystkim powinno się pisać o ich życiu prywatnym również. To jest naturalne i oczywiste. Dlaczego dziennikarze nie mają być weryfikowanie przez swoich czytelników a jeżeli pisze teksty, po narkotykach, albo po alkoholu i to wpływa na innych ludzi? Czy nie powinniśmy mieć informację, że jest dany dziennikarz uzależniony?

  • gość 2017-08-10 14:20:47

    W odróżnieniu od innych białostockich portali (szczególnie tych niemieckich), na DDB24.pl można dowiedzieć się czegoś, o czym nie napiszą polityczno-poprawni „dziennikarze” z Porannego” czy „Współczesnej”. „Dlaczego dziennikarze nie mają być weryfikowanie przez swoich czytelników, a jeżeli pisze teksty, po narkotykach, albo po alkoholu i to wpływa na innych ludzi? Czy nie powinniśmy mieć informację, że jest dany dziennikarz uzależniony?” - No gościu, to mam jednego kandydata do weryfikowania. Bo on jest ciągle na haju, jak nie napity to pali fajki nawet w studio telewizyjnym http://www.se.pl/wiadomosci/polska/zenada-adam-michnik-zaciagal-sie-papierosem-w-programie-tomasza-lisa_501991.html – a nazywa się Adam (Szechter) Michnik.

  • gość 2017-08-10 14:34:51

    „cięzko nazwac dziennikarstwem stałe ataki na prezydenta TT. Pani ataki są mało ciekawe i niewiele wnoszą z merytoryki.” - Właśnie z tego powodu są bardzo ciekawe i można z nich wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć się o władzy samorządowej, na którą płacimy nasze lokalne podatki. Jeżeli chcesz dowiedzieć się coś nt. ministra Jurgiela, czy wiceministra Zielińskiego – czytaj „jedynie słuszną” gazetę skierowana dla polskojęzycznych tubylców finansowaną przez Sorosa. Zalecam pośpiech w czytaniu bo już pada...

  • gość 2017-08-10 14:43:06

    nas car-bandzior nawet nie zaprasza nie informuje? Ustawa Prawo Prasowe: Art. 43. Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 44. 1. Kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową – podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności . 2. Tej samej karze podlega, kto nadużywając swego stanowiska lub funkcji działa na szkodę innej osoby z powodu krytyki prasowej, opublikowanej w społecznie uzasadnionym interesie. Art. 41. Publikowanie zgodnych z prawdą i rzetelnych sprawozdań z jawnych posiedzeń Sejmu i rad narodowych oraz ich organów, a także publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań określonych w art. 1 i pozostaje pod ochroną prawa; przepis ten stosuje się odpowiednio do satyry i karykatury. W załączeniu wydruki e-mail od 2013 roku dotyczące pytań o termin, miejsce konferencji prasowych prezydenta Białegostoku - bez odpowiedzi. Nagranie na płycie cd 24.01.2017 dotyczące pytań o termin, miejsce konferencji prasowych prezydenta Białegostoku - bez odpowiedzi.

  • gość 2017-08-10 14:46:18

    boi się niewygodnych pytań: Wstyd mieszkać w mieście posługującym się skradzionym logiem, gdzie prezydent działa na szkodę mieszkańców łamiąc prawo za to na korzyść np. swojego pracodawcy Uniwersytetu w Białymstoku czy firm budowlanych wywłaszczając mieszkańców, nieudane absurdalne inwestycje pseudo "obwodnice" przez miasto zamiast poza miastem. Olsztyn zrezygnował ze spalarni w zamian ma kasę na budowę tramwajów.Tallin, stolica Estonii, miasto podobnej wielkości jak Białystok, ma darmową komunikacje zbiorową: autobusy, trolejbusy i tramwaje. Roczny koszt funkcjonowania to w przeliczeniu z euro 50 mln zł, Białystok jak duża wieś ma tylko autobusy, które kosztują nas prawie 2,5 raza więcej, bo 130 mln zł rocznie. Szczytem arogancji i łamania prawa jest blokowanie rejestracji stowarzyszenia osób poszkodowanych przez prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego bo powinien się wyłączyć z tej sprawy z powodu braku bezstronności. Trzeba natychmiast wyłączyć spalarnię śmieci! Spalając rocznie 100 000 ton nieposortowanych skutecznie śmieci szkodzi bardziej niż kilka tysięcy domowych pieców! W Białymstoku pogorszenie jakości powietrza nastąpiło po uruchomieniu spalarni śmieci na Andersa ze specjalnie niskim kominem by rakotwórcze dioksyny spadały na Białystok i okoliczne lasy oraz ujęcie wody pitnej dla Białegostoku w Wasilkowie, a nie na odległą o 10 km strefę uzdrowiska Supraśl. Czy Białystok czeka epidemia raka?

  • gość 2017-08-10 15:24:54

    Krzysztof Truskolaski który został posłem Nowoczesna.pl syn Tadeusza Truskolaskiego prezydenta Białegostoku nie odpowiada na pytania o powiązania z Rogowski Development. Skąd młody chłopak dysponował prawie milionową kwotą na kampanię wyborczą, bo wersja, że "z oszczędności" brzmi niewiarygodnie https://youtu.be/wPufKSkcGr0 Dlaczego prezydent Białegostoku łamiący prawo jest wciąż prezydentem? Czy reprezentuje interesy firmy Rogowski Development a nie mieszkańców Białegostoku? Przykład to bezprawna próba wywłaszczenia, okradzenia, oszukania i zburzenia domów mieszkańców ulicy Angielskiej i Ostrowieckiej w Białymstoku, gdzie prezydent wyręcza w budowie drogi dojazdowej do wieżowców budowanych przez developera Rogowski Development działając na szkodę Białegostoku i jego mieszkańców. Czy Rogowski Development sponsoruje Truskolaskich? Udostępniał np. pomieszczenia przy ul. Legionowej na siedzibę komitetu wyborczego Truskolaskiego. Rogowski Development próbował najpierw skupować tereny pod inwestycje w drodze negocjacji rynkowych z właścicielami, jednak zmienił strategię. Urząd Miasta w Białymstoku w drodze specustawy zaprojektował ulicę wraz z miejscami parkingowymi która nie ma charakteru inwestycji publicznej ważnej dla miasta, służyć ma tylko obsłudze komunikacyjnej zabudowy mieszkaniowej developera. Drogę i miejsca parkingowe specjalnie zaprojektowano tak by zająć jak najwięcej działek prywatnych właścicieli i zmusić ich do opuszczenia i wyburzenia istniejących domów jednorodzinnych, w trybie pilnym. Koszty i przeprowadzenie tych działań zyskownych dla firmy Rogowski Development decyzjami prezydenta Tadeusza Truskolaskiego przerzucono jednak na Urząd Miasta w Białymstoku, co jest ewidentnym nadużyciem, łamaniem prawa i działaniem na szkodę mieszkańców miasta. Legalizacji tego bezprawia służyły także działania poprzedniego wiceprezydenta Białegostoku Andrzeja Meyera (zmarłego gwałtownie na raka w tym roku), który został wojewodą podlaskim z mianowania PO i w trybie nadzoru nie wyłączył się np. z postępowań administracyjnych z powodu braku bezstronności.

  • gość 2017-08-10 15:37:31

    Krzysztof Truskolaski który został posłem Nowoczesna.pl syn Tadeusza Truskolaskiego prezydenta Białegostoku nie odpowiada na pytania o powiązania z Rogowski Development. Skąd młody chłopak dysponował prawie milionową kwotą na kampanię wyborczą, bo wersja, że "z oszczędności" brzmi niewiarygodnie https://youtu.be/wPufKSkcGr0 Dlaczego prezydent Białegostoku łamiący prawo jest wciąż prezydentem? Czy reprezentuje interesy firmy Rogowski Development a nie mieszkańców Białegostoku? Przykład to bezprawna próba wywłaszczenia, okradzenia, oszukania i zburzenia domów mieszkańców ulicy Angielskiej i Ostrowieckiej w Białymstoku, gdzie prezydent wyręcza w budowie drogi dojazdowej do wieżowców budowanych przez developera Rogowski Development działając na szkodę Białegostoku i jego mieszkańców. Czy Rogowski Development sponsoruje Truskolaskich? Udostępniał np. pomieszczenia przy ul. Legionowej na siedzibę komitetu wyborczego Truskolaskiego. Rogowski Development próbował najpierw skupować tereny pod inwestycje w drodze negocjacji rynkowych z właścicielami, jednak zmienił strategię. Urząd Miasta w Białymstoku w drodze specustawy zaprojektował ulicę wraz z miejscami parkingowymi która nie ma charakteru inwestycji publicznej ważnej dla miasta, służyć ma tylko obsłudze komunikacyjnej zabudowy mieszkaniowej developera. Drogę i miejsca parkingowe specjalnie zaprojektowano tak by zająć jak najwięcej działek prywatnych właścicieli i zmusić ich do opuszczenia i wyburzenia istniejących domów jednorodzinnych, w trybie pilnym. Koszty i przeprowadzenie tych działań zyskownych dla firmy Rogowski Development decyzjami prezydenta Tadeusza Truskolaskiego przerzucono jednak na Urząd Miasta w Białymstoku, co jest ewidentnym nadużyciem, łamaniem prawa i działaniem na szkodę mieszkańców miasta. Legalizacji tego bezprawia służyły także działania poprzedniego wiceprezydenta Białegostoku Andrzeja Meyera (zmarłego gwałtownie na raka w tym roku), który został wojewodą podlaskim z mianowania PO i w trybie nadzoru nie wyłączył się np. z postępowań administracyjnych z powodu braku bezstronności.

  • Bogusława Falgowska 2017-08-13 14:47:10

    Treść komentarza...

  • Bogusława Falgowska 2017-08-13 14:48:12

    Treść komentarza...

  • gość 2017-08-13 22:32:52

    DDB24 jest super, tak trzymać P. Agnieszko, na szczęście są jeszcze wolne media, które nie grają tak jak im zagra Prezydent, wystarczy, że Pan Prezydent Białegostoku tańczy jak mu zagra Jego ulubiony deweloper, komu nie podobają się słowa krytyki niech założy Fun klub Prezydenta i niech tam głosi peany na jego cześć; bardzo dobrze, że jest niezależny portal, który punktuje nieprawidłowości w mieście a wręcz butę i ignorancję włodarzy miasta, Prezydent jest osobą publiczną i musi się liczyć z tym, że jest obserwowany i oceniany, osoba publiczna powinna dbać o swój wizerunek, o prywatny zwłaszcza, dlatego nie każdy może być prezydentem i nie każdy potrafi sprostać tej roli, bycie prezydentem to jest zaszczyt i jednocześnie służba na rzecz miasta i mieszkańców; dziękuję P. Agnieszko, że Pani jest i opisuje ważne sprawy dziejące się w mieście, o których miłośnicy Pana Prezydenta nie chcieliby słyszeć, ci miłośnicy nie mają świadomości, co niedobrego dzieje się w mieście, wychwalają nowe drogi ale już nie nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć, że niedawno budowane ulice znowu mają być rozbierane i przebudowywane, że włodarze naszego miasta nie chcą pamiętać o przeszłości Białegostoku, nie chcą zachować ginących już śladów przeszłości naszego miasta, najlepiej to miasta zabetonować, powycinać drzewa a potem się dziwić, że jest zanieczyszczone powietrze a deszcze zalewają niedawno budowane ulice (bez studzienek ściekowych), wiadukty, garaże i podziemne parkingi, ale już niedługo mieszkańcy powiedzą sprawdzamy BBF

Dodajesz jako: Zaloguj się