Inwestycja trwała kilka miesięcy, ale mieszkańcy nie są zadowoleni. Twierdzą, że to absurd

Wiadomości, Inwestycja trwała kilka miesięcy mieszkańcy zadowoleni Twierdzą absurd - zdjęcie, fotografia

Wyjazd był i już go nie ma. Trzeba teraz jechać nieco dalej i zrobić nawrotkę, aby dojechać pod blok. To obecnie codzienna rzeczywistość mieszkańców osiedla Białostoczek, a konkretnie ulicy Bitwy Białostockiej. Otwarty tam niedawno sklep Lidl na pewno cieszy ich jako klientów, ale już nie cieszy coś innego. Bo to właśnie ten budynek został uprzywilejowany w rozwiązaniu drogowym.

Jeszcze w kwietniu tego roku Miasto Białystok rozpisało przetarg na przebudowę fragmentu ulicy Bitwy Białostockiej na osiedlu Białostoczek. W maju konkurs został rozstrzygnięty i firma weszła na plac budowy. Trzeba przyznać, że co najmniej dziwnie wyglądały prace przy nowo otwartym dyskoncie, który wydawało się – został wybudowany mało konfliktowo, jeśli chodzi o lokalizację, jak i wyjazd. Ale to tylko się wydawało, ponieważ w pobliżu jest mocno obciążone ruchem skrzyżowanie oraz wjazd po drugiej stronie ulicy na osiedle mieszkaniowe.

Szybko okazało się, że w tym miejscu tworzą się zatory i to niemal na wysokości wyjazdu z Lidla, skąd mieszkańcy skręcali w lewo do swoich bloków. W ten sposób stali ci wyjeżdżający spod sklepu, mieszkańcy usiłujący dotrzeć do domu oraz wszystkie pozostałe pojazdy, których jest tam niemało z racji na to, że przy Bitwy Białostockiej jest zlokalizowanych bardzo dużo podmiotów gospodarczych, w tym także siedziba Poczty Polskiej, Bd Sklep, komisy samochodowe oraz cała masa innych działalności, do których dojeżdżają często pojazdy ciężarowe i busy.

- Chciałbym zainteresować Państwa redakcję tematem remontu ulicy Bitwy Białostockiej. Od kilku tygodni prowadzone są prace drogowe naprzeciwko sklepu Lidl. Nikt z mieszkańców kilku bloków, domów jednorodzinnych oraz przedsiębiorców na osiedlu przy ul Bitwy Białostockiej nie został poinformowany o charakterze prowadzonych prac. A organizacja ruchu zmienia się w tym miejscu zasadniczo. Na marginesie dodam, że magistrat nie umieścił znaków informujących o poważnej zmianie organizacji ruchu w tej okolicy – pisał do naszej redakcji jeszcze w trakcie robót Pan Stanisław, mieszkaniec osiedla, a dokładniej z bloków przy Bitwy Białostockiej.

I faktycznie, już po zakończeniu prac, organizacja ruchu odbywa się zupełnie inaczej. Faktem jest, że łatwiej z wjazdem i wyjazdem mają klienci Lidla, zaś mieszkańcy bloków i domów jednorodzinnych zlokalizowanych po drugiej stronie ulicy, zostali potraktowani niejako obywatele drugiej kategorii. Teraz, aby skręcić do swoich bloków lub domów, muszą podjechać dalej i robić nawrotkę. Jak to wygląda opisał dość dokładnie nasz czytelnik.

- Zmiany są poważne i co warte podkreślenia są one ukierunkowane nie na dobro mieszkańców i przedsiębiorców przy ul. Bitwy Białostockiej, ale na klientów sklepu Lidl!!! Zmiany będą dotyczyły poniższych kwestii:

1. Zlikwidowany został wjazd na osiedle przy komisie samochodowym.

2. Samochody wyjeżdżające z Lidla będą mogły skręcać tylko w prawo (w kierunku Trasy Generalskiej)

3. Samochody wyjeżdżające z Lidla, które chciałyby zawrócić np. w kierunku ul. Radzymińskiej będą musiały wjechać na nasze osiedle, gdzie jakiś tępy planista zaprojektował plac do zawracania (przy komisie samochodowym).

4. Z tego placu do zawracania samochody będą wyjeżdżały na główną ulicę Bitwy Białostockiej tylko w prawo (nakaz jazdy w prawo), co prawdopodobnie sparaliżuje ruch w tym rejonie.

5. Samochody wyjeżdżające z naszego osiedla będą miały zakaz skrętu w lewo (aby np. pojechać na giełdę rolno-towarową przy ul. Andersa, trzeba będzie robić kółko przez ul. 1000-lecia i Kombatantów) – opisuje Pan Stanisław.

Po zakończeniu sytuacja wygląda tak, że klienci Lidla wyjeżdżając, bardzo często nie skręcają obowiązkowo w prawo, tylko w lewo, przejeżdżając przez białą ciągłą linię – bo jest krócej. Ulica Bitwy Białostockiej w tym miejscu nadal jest słabo oznakowana, co powoduje właśnie takie, a nie inne zachowania kierowców. I faktycznie, trudniej z dojazdem mają mieszkańcy z bloków i domów jednorodzinnych, ponieważ nawrotka do wyjazdu na tę część osiedla Białostoczek też znajduje się w nie do końca fortunnym miejscu. W godzinach zwłaszcza popołudniowego szczytu, kiedy część osób przyjeżdża w drodze do domu po zakupy, przejechanie zaledwie kilkudziesięciu metrów zajmuje niekiedy ponad kwadrans.

- Miasto po raz kolejny ma za nic dobro mieszkańców. Tym razem ponad tysiąc osób mieszkających na osiedlu przy ul. Bitwy Białostockiej okazało się mniej ważnych niż klienci sklepu sieci Lidl – napisał do nas zbulwersowany mieszkaniec.

Jest coś jeszcze. Ponad rok temu, prezydent Białegostoku obiecał, że na Bitwy Białostockiej, na wysokości obecnego wjazdu do Lidla, pojawi się przejście dla pieszych. Mieszkańcy zwracali się w tej sprawie do ówczesnego radnego Tomasza Madrasa, ponieważ takie przejście bardzo by się im przydało w dotarciu na przystanki komunikacji miejskiej.

W związku z potrzebami ze strony mieszkańców, w tym urzędników Urzędu Miejskiego w Białymstoku, zwracam się z pytaniem o możliwość lokalizacji przejścia dla pieszych na ulicy Bitwy Białostockiej na osiedlu Białostoczek. Dodatkowe przejście mogłoby znajdować się w rejonie wyjazdu z posesji Departamentu Ochrony Środowiska UM, tzn. w połowie odległości między przejściami: przy skrzyżowaniu z ul. 1000-lecia Państwa Polskiego i skrzyżowania z ul. Kombatantów” – prosił w imieniu mieszkańców radny Tomasz Madras w interpelacji skierowanej do prezydenta Białegostoku.

- Odpowiadając na interpelację złożoną na Sesji Rady Miasta Białystok w sprawie lokalizacji przejścia dla pieszych na ulicy Bitwy Białostockiej, informuję. Zgodnie z wnioskiem zostanie zlokalizowane przejście dla pieszych na przedmiotowym odcinku ulicy Bitwy Białostockiej – odpisał zastępca prezydenta Białegostoku – Rafał Rudnicki.

Po ponad roku, odkąd prezydent obiecał realizację tego przejścia, nadal go nie ma. Na dodatek zamknięto całkowicie fragment ulicy, który stanowił naturalne miejsce do jego realizacji. Na kolejnym przebiciu jest z kolei nawrotka dla samochodów, na której nie da się zrealizować przejścia dla pieszych. Mieszkańcy bloków uważają przebudowę tego fragmentu ulicy za absurdalną i proszą za naszym pośrednictwem o rozważenie innych rozwiązań organizacji ruchu.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Inwestycja trwała kilka miesięcy, ale mieszkańcy nie są zadowoleni. Twierdzą, że to absurd komentarze opinie

  • gość 2019-11-05 17:58:33

    Do kompletu następny urzędniczo-drogowy absurd w Białymstoku

  • gość 2019-11-06 08:38:16

    Przejście dla pieszych jest tam już jakiś czas... Pani "dziennikarka" powinna sprawdzić zanim coś opublikuje...

  • Agnieszka Siewiereniuk Siewiereniuk 2019-11-06 11:01:52

    Przejścia dla pieszych tam nie ma. Pan "gość" jak już chce trollować, to może niech robi to gdzieś indziej. No, chyba, że ktoś tej nocy paski wymalował. Sprawdzę, bo zaraz będę przejeżdżała

  • gość 2019-11-06 11:14:33

    Proszę sprawdzić i dać znać, bo wczoraj przechodziłam nowym przejściem :)

  • gość 2019-11-06 11:16:44

    Proszę sprawdzić i dać znać, bo wczoraj przechodziłam nowym przejściem :) jest ono już tam jakiś czas... Nikt nie robi Pani na złość, po prostu informacje są niepełne.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama