Wiadomości, sądzie pojawił fundacji OMZRiK - zdjęcie, fotografia

We wtorek, 24 lipca, odbyła się pierwsza rozprawa przeciwko fundacji Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Sąd miał przesłuchać w charakterze świadka jej fundatora. Ten niestety nie przyjechał do sądu, za to przysłał zwolnienie lekarskie.

W Sądzie Okręgowym w Białymstoku nie pojawili się we wtorkowe wczesne popołudnie przedstawiciele fundacji Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Nie było więc możliwości, aby ktokolwiek z tej fundacji odniósł się do treści pozwu, który skierowaliśmy jako przedstawiciele redakcji. Jak dotąd fundacja przekazała jedynie tyle, że to nie ona prowadzi na Facebooku fanpage pod nazwą „Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych” i nie jest im znany administrator, który ten fanpage prowadzi.

- Fundacja wie, ma świadomość istnienia takiego fanpage na Facebooku, dopuszcza też treści, które są tam publikowane. Dodam, że treści tożsame z działalnością statutową Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, ale dotychczas nie podjęła żadnych kroków celem ograniczenia tych publikacji – powiedział w sądzie mecenas Krzysztof Karwowski, reprezentujący przedstawicielkę redakcji Dzień Dobry Białystok.

Pani Agnieszka robi karierę w mediach pisowskich mimo że nigdy dziennikarką nie była. Jest byłym pracownikiem socjalnym który został zwolniony z pracy. Sama obwołał się dziennikarką i chyba tylko ona sama za dziennikarkę się uważa” – to jeden z lżejszych wpisów, jaki pojawił się na facebookowym fanpage Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, do którego fundacja nie chce się przyznać.

Obecny prezes – Konrad Dulkowski, jeszcze w piśmie do sądu twierdził, że nie zna osób, które prowadzą fanpage używający logo kierowanej przez niego fundacji, adresu strony internetowej, numerów kontaktowych i teleadresowych, zamieszcza prośby o wpłaty na konto fundacji, podaje jej numery kont, zamieszcza scany i zdjęcia pism kierowanych do lub przez fundację do różnych podmiotów. Zaprzecza, że poczynił taki wpis i twierdzi, że nie zrobił tego nikt z pracowników fundacji. Za to przyznał, że wie o istnieniu takiego fanpage i nie widzi nic złego w tym, że ktoś zachęca do wpłat na konto fundacji w tym samym czasie, kiedy pomawiane tam są różne osoby publiczne.

Fundacja nie widzi też nic złego w tym, że na stronie tej ktoś agituje, żeby wpłacać pieniądze na rzecz Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na konto Fundacji” – napisał w piśmie do Sądu Okręgowego Konrad Dulkowski, jej prezes.

Sąd poinformował, że wpłynęło zwolnienie lekarskie Rafała Gawła, fundatora Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych i dlatego nie mógł on zjawić się na miejscu, by zeznawać w charakterze świadka. Nieobecność Konrada Dulkowskiego, prezesa fundacji, nie została wyjaśniona, podobnie jak też nieobecność jakiegokolwiek przedstawiciela czy pełnomocnika fundacji. Sędzia poinformowała jedynie, że tuż przed rozprawą otrzymała dokumenty z fundacji o powództwo wzajemne, z którymi nie zdążyła się zapoznać, więc nie jest w stanie powiedzieć, czy można nadać temu bieg. Przebieg tej sprawy i procesu sądowego nadal będziemy opisywać na naszych łamach.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z Facebooka)

W sądzie nie pojawił się nikt z fundacji OMZRiK komentarze opinie

  • Zdzisław Panasewicz 2018-07-24 23:09:18


    To całe powództwo wzajemne ma na celu zamydlenie istoty problemu. Nie pierwszy raz stosuje (Gaweł) taką taktykę.


Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama