To były iście szalone dni dla zaledwie 18-letniego Oskara Pietuszewskiego. Wychowanek Jagiellonii Białystok zimą 2026 zamienił Podlasie na słoneczną Portugalię za zawrotną kwotę 10 milionów euro, wkroczył w dorosłość po skończeniu 18 lat i zdał maturę. A przed kilkoma dniami postawił kolejny milowy krok w swojej sportowej karierze. W miniony czwartek (25 maja) przed stawieniem się na zgrupowanie reprezentacji Polski jego klub FC Porto oficjalnie poinformował o przedłużeniu kontraktu z utalentowanym skrzydłowym aż do 2031 roku! W nowej umowie utrzymano gigantyczną klauzulę odstępnego, która wynosi astronomiczne 60 milionów euro.
Kiedy na początku stycznia Pietuszewski przenosił się do Porto, jako gracz niepełnoletni mógł podpisać kontrakt maksymalnie na trzy lata. Włodarze „Smoków” byli jednak tak zachwyceni jego potencjałem, że gdy tylko zawodnik świętował 18. urodziny, natychmiast położyli na stole nową, długoterminową umowę. Nic w tym dziwnego – wejście polskiego nastolatka do portugalskiej elity było wręcz piorunujące.
Białostoczanin w pięknym stylu wywalczył miejsce w kadrze Porto i miał niebagatelny udział w zdobyciu przez ten klub tytułu mistrza Portugalii. Łącznie w barwach „Smoków” rozegrał już 18 spotkań, w których strzelił trzy bramki i zanotował cztery asysty. Licząc cały miniony sezon (wraz z występami w Jagiellonii), młody Polak uzbierał na swoim koncie 49 meczów, zdobywając w nich sześć goli i sześć asyst.
Kapitalna forma 18-latka lotem błyskawicy rozeszła się po całym kontynencie, wywołując prawdziwe szaleństwo na rynku transferowym. Jak informuje znany dziennikarz sportowy Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki.pl”, o zakontraktowanie Pietuszewskiego z zaangażowaniem zabiegają najsilniejsze firmy z lig niemieckiej, francuskiej, włoskiej i hiszpańskiej. Jeden z tych klubów - finalista Ligi Mistrzów - czyli londyński Arsenal widzi w Polaku przyszłą gwiazdę swojej kadry i jest gotowy wyłożyć na stół naprawdę potężne pieniądze - nie mniejsze niż kwota astronomicznego odstępnego wskazanego w kontrakcie.
Sam zawodnik podchodzi jednak do tych rewelacji z ogromnym spokojem i chłodną głową. Dla Oskara kluczowa jest regularna gra, a tę na najwyższym poziomie gwarantuje mu obecnie stabilna pozycja w Porto. Na ten moment skrzydłowy opiera się lukratywnym ofertom i nie zamierza wykonywać żadnych nerwowych ruchów.
Styl gry wychowanka Jagiellonii wywołuje zachwyty nie tylko u zagranicznych skautów, ale również u legend polskiego futbolu. Głos w sprawie nastolatka zabrał sam Włodzimierz Lubański, który w rozmowie z „Faktem” nie szczędził młodemu reprezentantowi komplementów. Legendarny napastnik podkreślił, że Pietuszewski posiada rzadką, boiskową odwagę i cechy przywódcze, które w przyszłości pozwolą mu stać się liderem kadry narodowej.
Przed młodym białostoczaninem wielka przyszłość, a całe Podlasie z zapartym tchem śledzi jego kolejne kroki na międzynarodowych salonach.
A jak Waszym zdaniem potoczy się kariera Oskara? Czy powinien zostać w Portugalii, czy zaryzykować transfer do Premier League?
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze