Mieliśmy kultowych „CK Dezerterów”, a dzisiaj w Białymstoku mamy... „AZ Dezertera”. Zamiast powrotu do treningów z drużyną i przygotowań do nowego sezonu, w Jagiellonii Białystok wybuchł lekki skandal. Amerykański pomocnik Aziel „AZ” Jackson zakończył swoje wypożyczenie za oceanem, ale po urlopie po prostu nie stawił się w klubie z Podlasia. Pojawiły się pogłoski o tym, że Aziel planuje kończyć karierę zawodnika. Czy to tylko plotki?
24-letni amerykański pomocnik trafiał do Jagiellonii latem ubiegłego roku z MLS z łatką zawodnika o sporej kreatywności i dynamice. Rzeczywistość na polskich boiskach okazała się jednak wyjątkowo twarda. Jackson nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w wyjściowej jedenastce żółto-czerwonych. Wystąpił zaledwie w 11 oficjalnych meczach (głównie jako rezerwowy), zaliczając tylko jedną asystę.
Przegrana rywalizacja w środku pola, wysoka intensywność gry i konieczność dużej dyscypliny taktycznej zwłaszcza w defensywie przerosła Amerykanina. To sprawiło, że zimą klub zdecydował się na wypożyczenie zawodnika do kanadyjskiego Vancouver Whitecaps FC. Tam zagrał m.in. u boku utytułowanego Thomasa Müllera.
Początek za oceanem był obiecujący. Jackson w debiucie przeciwko Real Salt Lake zdobył dającą zwycięstwo bramkę, a w Kanadzie okrzyknięto go wręcz nowym liderem środka pola. Z czasem jego pozycja drastycznie osłabła. Do kwietnia 2026 roku grał jeszcze w podstawowym składzie, ale końcówkę wypożyczenia spędził głównie na ławce rezerwowych. W efekcie w czerwcu Whitecaps nie zdecydowali się na wykup piłkarza. Na platformach internetowych, gdzie wypowiadali się kibice kanadyjskiej drużyny i na portalach śledzących MLS pojawiły się wręcz sensacyjne , że 24-latek rozważa... całkowite zakończenie kariery.
Problem w tym, że Jacksona nadal wiąże umowa z Dumą Podlasia. Wprawdzie trener Adrian Siemieniec wspominał, że Jackson będzie pewnie szukał sobie nowego klubu, ale sprawę trzeba formalnie zakończyć. Pomocnik postanowił jednak zignorować swoje obowiązki i po urlopie nie przyleciał do Białegostoku. Podobny problem z niesfornymi obcokrajowcami dopadł ostatnio także zespoły Radomiaka czy Rakowa.
Klub z Podlasia wydał już oficjalny komunikat w tej sprawie:
„W związku z nieobecnością AZ Jacksona od początku okresu przygotowawczego informujemy, że zawodnik wciąż nie stawił się w klubie. Oficjalny status piłkarza oraz dalsze decyzje dotyczące jego przyszłości zostaną przedstawione w odrębnym komunikacie”.
Co zdaniem kibiców Jagiellonii władze klubu powinny zrobić z niesfornym Amerykaninem? Rozwiązać kontrakt z jego winy czy nałożyć surowe kary finansowe? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze