Wiadomości, Pozwy zawiadomienia prokuratury oświadczenia żądanie przeprosin mieście wciąż gorąco - zdjęcie, fotografia

Absolutnie nie stygnie temperatura emocji po sobotnich wydarzeniach w Białymstoku. Od razu po weekendzie padły pierwsze oskarżenia, zapowiedzi skierowania wniosków do Prokuratury, pozwów sądowych i oświadczeń, których liczba nie maleje. Do tego mnóstwo dezinformacji i fake newsów rozprowadzanych w mediach społecznościowych.

Jak informowaliśmy jeszcze wczoraj na naszych łamach, dość burzliwie zaczął się miniony poniedziałek. Najpierw swoją konferencję prasową zorganizował prezydent Białegostoku, który bez pardonu zaatakował marszałka województwa podlaskiego, radnych Prawa i Sprawiedliwości, oberwało się również Arcybiskupowi Wojdzie, Arcybiskupowi Jakubowi, Jagiellonii Białystok, Policji i praktycznie wszystkim – poza Tadeuszem Truskolaskim. On bowiem – jak się okazało – prawa przestrzega, zaś inni nie bardzo, albo wcale.

- Ja otrzymuję, oprócz oczywiście dużego hejtu, dużo słów pochwały i zachęty. Ale ja na nie nie zasługuję, na te słowa pochwały czy zachęty. Dlatego, że ja po prostu, zwyczajnie, stosowałem literę prawa. Literę prawa, które w Polsce obowiązuje. To nie jest żaden heroizm, a obowiązek urzędnika. Obowiązek urzędnika, żeby przestrzegać tego prawa i obowiązek marszałka, żeby tego prawa przestrzegać. Ja po prostu, zwyczajnie, przestrzegałem tego prawa konstytucyjnego. I gdyby, hipotetycznie, ten marsz, który został odwołany, zwrócił się jako pierwszy, to ten drugi, albo by został zakazany, albo byłaby negocjacja do zmiany trasy. I była próba negocjacji z tym drugim marszem pana Słomy, aby zmienili trasę. Była rozprawa administracyjna. Oni się zwyczajnie nie zgodzili, bo chodziło o zadymę, o konfrontację i chodziło o to, żeby wywołać burdy, żeby pokazać tak naprawdę, że oni są po jakiejś stronie. Ale to jest ciemna strona – powiedział Tadeusz Truskolaski podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

- Prezydent od początku faworyzował marsz LGBT kosztem inicjatyw środowisk chrześcijańskich i patriotycznych, zakazując m.in. Marszu Rodzin. W myśl art. 9 ust. 2 ustawy prawo o zgromadzeniach, rejestracja zawiadomienia o zamiarze zorganizowania zgromadzenia następuje z uwzględnieniem daty, godziny oraz minuty(!) wniesienia zawiadomienia, które decydują o kolejności wniesienia tego zawiadomienia (nie mają tutaj znaczenia sekundy, czy też setne sekund). Prezydent miał obowiązek traktować zgłoszenia m.in. Marszu Rodzin i tzw. marszu równości jako równorzędne i w konsekwencji powinien zarejestrować obydwa zgromadzenia, bądź obydwu zakazać (jednoznacznie eliminując potencjalne zagrożenia o których wielokrotnie wspominał). Prezydent Truskolaski nie dokonał tego, w związku z czym jego działania były dodatkowo bezprawne – to część oświadczenia wystosowanego przez organizatorów marszu, do którego w swojej wypowiedzi odniósł się Tadeusz Truskolaski.

Narracja prezydenta Białegostoku wydaje się mieć jeszcze mniej sensu po tym co odczytał z kolei marszałek województwa podlaskiego, na konferencji prasowej, którą zorganizował w miniony poniedziałek, kilka godzin po włodarzu miasta. I co istotne, nie mówił o własnych odczuciach, ale przytoczył dokładnie treść pisma organów uprawnionych do wydawania takich opinii, jak też i powołanych do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego.

- Już sam fakt przemarszu pierwszego białostockiego marszu równości, przy bardzo ważnych dla mieszkańców obiektach sakralnych, to jest cerkiew Św. Mikołaja oraz bazylice archikatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, powoduje kontrowersje i zapowiedzi obecności licznych osób, nieidentyfikujących się z treściami prezentowanych na tego typu zgromadzeniach w innych miastach – to cytat z pisma Policji, które przytoczył marszałek województwa podlaskiego, o której to treści pisma wiedział również Tadeusz Truskolaski, ponieważ takie pismo dotarło do urzędu miejskiego po spotkaniu służb mundurowych z urzędnikami białostockiego magistratu.

Do takich treści prezydent się jednak nie odnosił, utrzymując wyłącznie tezę i własne przeświadczenie o własnej nieomylności co do oceny zagrożenia w związku ze zgromadzeniami publicznymi, jak też i działaniami innych osób niż on sam lub jego podwładni. I nie miał także oporów przed podzieleniem się kolejną własną opinią na temat zdjęć, opublikowanych w jednym z lokalnych mediów, dokładając do tego własną interpretację. Chodzi o radnych Prawa i Sprawiedliwości – Sebastiana Łukaszewicza i Henryka Dębowskiego oraz marszałka województwa Artura Kosickiego, jak też i pracownika urzędu marszałkowskiego – Roberta Jabłońskiego.

- Jest tu element sprawstwa kierowniczego dotyczącego zamieszek, a również ataków, które nastąpią na Policję. Jest to, jak powiedziałem, marszałek Kosicki, radny Łukaszewicz, pełniący obowiązki dyrektora, pan Jabłoński i radny miejski, szef klubu radnych PiS, pan Henryk Dębowski – powiedział Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku. – Panie marszałku, pan powinien stać na straży prawa, a nie być głównym prowodyrem, który to prawo łamie. I te materiały, które mamy, prześlemy nie tylko do ministra Zielińskiego i minister Witek, ale także do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, jego funkcjonariusze, członkowie Prawa i Sprawiedliwości właśnie moim zdaniem dopuścili się… - dodał prezydent urywając zdanie.

Dlatego, że ocena zdjęć nie była poparta żadną wiedzą na temat tego, co rzeczywiście robili radni i marszałek nieopodal białostockiej katedry, radny Łukaszewicz zapowiedział już wkroczenie na drogę sądową i dochodzenie swojego dobrego imienia. Podobnie ma postąpić również radny Henryk Dębowski. Tak się bowiem złożyło, że obydwaj radni nie byli prowodyrami zamieszek, ani ataków, tylko współpracowali z Policją i pomagali w zabezpieczeniu miejsca, którym miał za chwilę przejść marsz równości.

Oburzające i odrażające są insynuacje prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego pod moim adresem. Sugestia, że kierowałem agresywną grupą jest kłamliwa. Byłem uczestnikiem legalnego zgromadzenia i moim celem było zwrócenie uwagi protestujących przeciw marszowi LGBT, aby nie naruszali spokoju osób modlących się pod Katedrą. Nadawanie jakiegokolwiek innego kontekstu mojemu działaniu jest oszustwem. Potępiam wszelkie akty agresji, które miały miejsce w sobotę 20 lipca br. To przykre, że urzędnik wysokiego szczebla po raz kolejny mnie zniesławia, wobec czego wystąpię z pozwem przeciwko pomawianiu mnie. Stop mowie nienawiści” – czytamy w oświadczeniu radnego Sebastiana Łukaszewicza

Niestety, nieprawdziwe treści już zaczęli powielać w sieci radni Koalicji Obywatelskiej współpracujący z prezydentem Truskolaskim, między innymi radny Marek Tyszkiewicz, nie kryjący się z poparciem dla marszu równości, ale także Przewodniczący Rady Miasta Białegostoku – Łukasz Prokorym. Dezinformację tradycyjnie rozpowszechniają również urzędnicy, w tym zastępcy prezydenta Białegostoku. Odrębnie od tego, kroki prawne podejmie także marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki, który również poczuł się pomówiony słowami o sprawstwie kierowniczym w zamieszkach.

I jak już informowaliśmy na naszych łamach zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa zapowiada prezydent Białegostoku wobec marszałka województwa o przekroczenie przez niego uprawnień. Zaś marszałek województwa także złoży zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Białegostoku – o niedopełnienie obowiązków służbowych.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Pozwy, zawiadomienia do prokuratury, oświadczenia, żądanie przeprosin. W mieście wciąż gorąco komentarze opinie

  • Cezary Nietupski 2019-07-24 09:04:02

    Jak się abdykuje prezydenta miasta?

  • Cezary Nietupski 2019-07-24 09:04:35

    Jak się abdykuje prezydenta miasta?

  • IB - niezalogowany 2019-07-24 13:51:08

    Wywieźć na taczce.

  • gość 2019-07-24 13:57:48

    Brawo Pani Agnieszko! Białystok zawsze brunatny! Nareszcie cały świat poznał prawdziwą kolebkę Polskości!

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"