Patio Wydziału Informatyki Politechniki Białostockiej zamieniło się w strefę chilloutu i nauki. Studenci i wykładowcy złapali oddech przed sesją przy grillu, grach logicznych i pokazach VR. Był też rzut PC-tem, ławeczka ze „sztangą” z komputerów oraz szybkie wykłady o Enigmie, dźwięku i etyce AI. Na miejscu pojawili się pracodawcy – to zapowiedź kierunku cyberbezpieczeństwo.
9 czerwca na patio Wydziału Informatyki Politechniki Białostockiej studenci i wykładowcy złapali oddech przed sesją. Był wspólny grill, lody i gry logiczne, ale też akcent siłowy: ławeczka ze sztangą obciążoną dwoma pecetami i konkurencja w rzucie PC-tem.
– Złapać oddech po zajęciach z baz danych to super sprawa. Pyszne jedzonko i lody rozładują stres – mówi Zuzanna Komuda z II roku informatyki i ekonometrii.
Absolwent Radosław Giełażewski żartował, że po latach może „wyżyć się” na narzędziu, które tyle razy dało w kość.
Impreza połączyła wszystkie kierunki. Przy grillu spotkali się też prowadzący.
– Czujemy się tu bardziej zżyci niż w liceum. A „Kawki z Profesorem” w ramach Wings pozwalają poznać wykładowców z innej strony – mówił Karol Nosorowski, student data science.
Swoje stoiska wystawiły koła naukowe: gry planszowe i łamigłówki, matematyczne zabawy, stanowiska VR. Było miejsce i na rekrutacyjne rozmowy – pojawili się m.in. przedstawiciele Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. To dobry sygnał przed startem nowego kierunku – cyberbezpieczeństwa – który Politechnika Białostocka uruchamia w roku akademickim 2026/2027.
Dzień Informatyka to także szybkie, konkretne wykłady. Dr inż. Magdalena Topczewska mówiła o błędach, kodzie i „halucynacjach” w kontekście kreatywności człowieka i sztucznej inteligencji. Prof. PB Czesław Bagiński wrócił do Enigmy, przypominając korzenie kryptologii. Dr inż. Tomasz Grześ pokazał, że „hardware nie gryzie (no może czasami)”, a dr inż. Paweł Tadejko pytał, czy AI może działać etycznie.
– Wszystko zależy od tego, jak wytrenujemy model. Sztuczna inteligencja trzyma się reguł, nie kieruje się emocjami i nie da się jej przekupić – podkreślił Tadejko.
Format? Dokładnie taki, jak lubią studenci: trochę rywalizacji, trochę rozmów, sporo wiedzy podanej przystępnie. Za organizację odpowiadała Wydziałowa Rada Samorządu Studentów WI PB.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze