Monopol Totalizatora Sportowego na rynku kasyn internetowych w Polsce okazał się porażką. Jak wynika z najnowszego raportu Warsaw Enterprise Institute, państwowe Total Casino przerosła rywalizacja z zagranicznymi podmiotami. Aż 40 proc. rynku kasyn online znajduje się obecnie w rękach nielegalnych serwisów, prowadzonych m.in. z terenu Rosji czy Białorusi. Operatorzy ci omijają polskie prawo, nie odprowadzają podatków i przyciągają graczy agresywną reklamą.
Szara strefa w kasynach i grach online osiągnęła przerażającą skalę. W samym 2025 roku obrót nielegalnych podmiotów wyniósł aż 73,7 mld zł, a gracze wpłacili w formie depozytów 15 mld zł. Przychody netto (GGR) nielegalnych kasyn sięgają 1,75 mld zł rocznie. Według szacunków WEI, w latach 2026–2030 budżet państwa straci z tytułu niepobranych podatków od gier aż 9,4 mld zł. Tylko w tym roku do państwowej kasy nie wpłynie przez to 1,6 mld zł.
Z nielegalnych platform korzysta w Polsce ponad 3 mln osób. Przeciętny gracz zostawia tam rocznie 3386 zł. Problem polega na tym, że aż 51 proc. badanych jest przekonanych, że zagraniczne kasyna działają w Polsce w pełni legalnie. Tymczasem platformy te nie przechodzą certyfikacji, nie gwarantują wypłaty wygranych i nie weryfikują wieku użytkowników. Udział legalnego rynku wynosi u nas zaledwie 69 proc., podczas gdy w Wielkiej Brytanii sięga 92 proc.
Eksperci WEI apelują o rezygnację z państwowego monopolu na rzecz systemu licencji i opodatkowania przychodów netto (GGR). Otwarcia rynku pozwoliłoby zmniejszyć udział szarej strefy z 41 proc. do 16 proc. Reforma stworzyłaby 1400 nowych miejsc pracy i zwiększyła coroczne wpływy podatkowe o 376 mln zł.
Czy Waszym zdaniem państwo powinno otworzyć rynek kasyn dla prywatnych firm, czy utrzymać monopol Totalizatora? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze