Oskar Pietuszewski, utalentowany skrzydłowy i wychowanek Jagiellonii Białystok, wraca do zdrowia po drobnym urazie uda. Choć opuścił ostatni mecz kontrolny FC Porto, lokalne media przekazują bardzo obiecujące informacje na temat jego stanu zdrowia. Zgodnie z najnowszym raportem medycznym „Smoków”, podlaski rodak dzieli czas między zabiegi rehabilitacyjne a ćwiczenia na siłowni, a jego postępy są oceniane wyjątkowo pozytywnie. No i cały czas docierają wieści o kolejnych klubach z silnych lig, które są zainteresowane Oskarem.
Trener Francesco Farioli rozważa powołanie Pietuszewskiego na nadchodzące starcie o Superpuchar Portugalii, w którym FC Porto zmierzy się z sensacyjnym finalistą – drugoligowym SC Uniao Torreense. Mecz odbędzie się w najbliższą sobotę w Coimbrze. Dla młodego reprezentanta Polski to idealna okazja do sięgnięcia po drugie trofeum na Półwyspie Iberyjskim, tuż po zdobyciu mistrzostwa kraju i udanym przebrnięciu przez egzaminy dojrzałości.
Kariera 18-latka rozwija się w błyskawicznym tempie. Odkąd w styczniu przeniósł się z Białegostoku do Porto za kwotę około 8 milionów euro, zdołał już rozegrać 18 oficjalnych spotkań, strzelić trzy bramki i zanotować cztery asysty. Młody skrzydłowy świetnie wkomponował się w zespół wielokrotnego mistrza Portugalii i szybko stał się ważnym ogniwem w układance włoskiego szkoleniowca.
Wspaniała dyspozycja Polaka nie przeszła bez echa w Europie. Jak informuje ceniony dziennikarz Ekrem Konur, usługami skrzydłowego zainteresowały się największe marki światowego futbolu. Wśród chętnych wymieniane są takie potęgi jak Arsenal, Chelsea, Liverpool, Manchester City, Manchester United, Newcastle United oraz Borussia Dortmund. Włoski i angielski kierunek stoją przed młodym graczem otworem.
Zarząd FC Porto znajduje się w wyśmienitej pozycji negocjacyjnej. Klauzula odstępnego zawarta w umowie Pietuszewskiego wynosi aż 60 milionów euro. Ewentualny transfer oznaczałby gigantyczny zysk dla portugalskiego klubu. Z drugiej strony działacze z pewnością rozważą zatrzymanie podlaskiego perły, pamiętając o nadchodzącej obronie tytułu i rywalizacji w fazie głównej Ligi Mistrzów.
Jak oceniacie dotychczasowe występki Oskara Pietuszewskiego za granicą? Czy Waszym zdaniem powinien zostać w Porto, czy spróbować sił w angielskiej Premier League? Czekamy na Wasze opinii w komentarzach!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze