Policjanci z białostockiej drogówki po raz kolejny udowodnili, że kontrolują bezpieczeństwo na drogach niezależnie od pory dnia czy nocy. Tuż po północy na ulicy Narodowych Sił Zbrojnych mundurowi zatrzymali do kontroli kierującego motocyklem marki KTM o pojemności 125 cm³. Jak się okazało, za kierownicą jednośladu siedział zaledwie 16-letni chłopak, który wracał do domu od kolegów. Młody motocyklista pędził z prędkością 104 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.
16-latek, który posiadał uprawnienia kategorii A1 od blisko roku, tłumaczył funkcjonariuszom, że po prostu „nie czuł prędkości” i był przekonany, że na tym odcinku drogi dozwolona jest jazda z prędkością 70 km/h. Policjanci uświadomili mu jednak, że przekroczył limit aż o 54 km/h. W efekcie nastolatek na miejscu stracił prawo jazdy, a z powodu niebezpiecznej jazdy przed obiektywem fotoradaru i patrolu za swoje postępowanie odpowie teraz przed sądem rodzinnym.
To nie jedyne naruszenie przepisów tego dnia na podlaskich drogach. Tylko podczas jednej służby białostoccy policjanci ujawnili ponad 200 przekroczeń prędkości – z czego aż połowa miała miejsce w rejonach przejść dla pieszych. Zatrzymano również 10 dowodów rejestracyjnych. Mundurowi nieustannie apelują do wszystkich kierowców o zachowanie rozsądku, przestrzeganie limitów oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, przypominając, że wraz ze wzrostem prędkości drastycznie wydłuża się droga hamowania.
Co myślicie o zachowaniu młodego motocyklisty na białostockiej drodze? Czy sądy powinny być surowsze dla nieletnich kierowców? Czekamy na Wasze opinii i komentarze pod artykułem!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze