Wiadomości, granicą naszej gminy Ręce mają gdzie opadać - zdjęcie, fotografia

Kampania wyborcza w Białymstoku wydaje się być mało kolorowa i na pewno nie niesie tyle emocji, co w sąsiednim Supraślu. A niesie do tego stopnia, że niektórzy nie wiedzą ani gdzie mieszkają, ani do czego kandydują i na dodatek zapadli na chwilową wyborczą amnezję, zapominając kompletnie z czym zwracali się do władz różnych gmin i o co w końcu walczą.

W zasadzie to nie wiadomo od czego zacząć, bo tak naprawdę do zrozumienia sprawy przydałyby się silne leki i dobry psychiatra. Zacznijmy jednak od tego, że od kilku lat są problemy z Grabówką, która to raz chce być częścią Białegostoku, później nie chce, potem znów chce być oddzielną gminą, a to znów nie chce, a ostatnio to już w ogóle nie wiadomo co chce, a czego nie chce. W każdym razie za tą schizofrenią administracyjną w pierwszej kolejności stoi jeszcze wciąż radna z Białegostoku – Katarzyna Todorczuk wraz z mężem i sołtysem Grabówki.

Tak się złożyło, że w 2010 roku Katarzyna Todorczuk jako mieszkanka gminy Supraśl zdecydowała się poprzeć na burmistrza obecnie urzędującego Radosława Dobrowolskiego. Coś widocznie szybko się zmieniło, bo już niewiele później ta sama Katarzyna Todorczuk prowadziła działania za odłączeniem Grabówki od Supraśla i przyłączeniem jej do Białegostoku. Tego nie chciał burmistrz, tak samo zresztą, jak nie chciał, aby Grabówka była oddzielną gminą. W międzyczasie Katarzyna Todorczuk zapomniała, że popierała burmistrza Dobrowolskiego i pisała do mediów jako mieszkanka gminy Supraśl między innymi takie słowa, o których chyba już dziś prawie, albo i całkiem, zapomniała.

Wcześniejsze działania społeczne zmierzające do utworzenia Gminy obligują nas do podjęcia dalszych działań w celu zabrania głosu przez społeczeństwo w najwyższej formie demokracji jaką stanowi referendum. Posiadając kolejne doświadczenia związane z jak to można nazwać historią tworzenia nowej Gminy Grabówka, podjęliśmy działania skierowane do społeczeństwa w celu uzyskania odpowiedzi na pytanie czy chcemy samodzielnie decydować o swoich terenach, czy pozostać w obecnej strukturze. Poniższe uzasadnienie wskazuje jednoznacznie ukierunkowanie naszych terenów na rozwój z miastem Białystok, a działania części naszych mieszkańców skierowane są w stronę połączenia z miastem. Na tej płaszczyźnie wypracowaliśmy jednak porozumienie i razem będziemy chcieli podjąć działania w zakresie współpracy z miastem Białystok jako nowa gmina, co wydaje się kompromisem w stosunku do wszystkich stron. Odstąpienie od działań włączenia do Białegostoku miejscowości Zaścianki i Grabówka, daje nam możliwości jednotorowego działania w jednym kierunku, lecz nie wyklucza wystąpienia tej sytuacji, gdy nie nastąpi pozytywne zakończenie procedury utworzenia nowej Gminy Grabówka” – czytamy w liście przesłanym nam przez Katarzynę Todorczuk w sierpniu i następnie październiku 2013 roku.

Już rok później stała się w cudowny sposób mieszkanką Białegostoku, którą przygarnął Tadeusz Truskolaski do swojego komitetu, choć bez przyłączania Grabówki do stolicy Podlasia. Co wcale nie przeszkadzało jej jątrzyć dalej w Grabówce i przeciwko burmistrzowi Dobrowolskiemu. Pomyliły się miejsca zamieszkania i gminy do działania. Ale to nic, bo radna jako dzielna kobieta zaczęła działać na dwa fronty, to znaczy na dwie gminy. Teraz też. Bo jest jednocześnie radną w Białymstoku i zgodnie z prawem powinna tu mieszkać. Ale tak się składa, że też prowadzi kampanię wyborczą, tyle że na burmistrza Supraśla, co wskazuje, że może mieszkać jednocześnie i w Białymstoku, i w Supraślu. Ta kwestia powinna trafić do Komisarza Wyborczego i do Wojewody Podlaskiego, który w przypadku potwierdzenia zamieszkania Katarzyny Todorczuk na terenie gminy Supraśl, powinien wygasić jej mandat radnej w Białymstoku.

Startując do Rady Miasta Białystok przedstawiłam mieszkańcom mój program wyborczy, który w całości został zrealizowany. Na bieżąco reagowałam na sygnały mieszkańców i pisałam interpelacje do prezydenta Białegostoku. Zostawiłam kilka projektów zrealizowanych. Do ciekawszych zaliczam lustra bezpieczeństwa dla rowerzystów, rozbudowa SP nr. 51, sala gimnastyczna przy SP nr. 46, budowa ulic osiedlowych, oświetlenia, powołanie pełnomocnika do spraw osób niepełnosprawnych przy prezydencie, kampania społeczna przeciw metodzie na wnuczka, złożyłam projekt uchwały dotyczący wdrożenia Karty Seniora z której korzysta już 12 000 osób. Pozostawiam do zrealizowania w miarę możliwości finansowych projekty: stok narciarski na Pietraszach, boisko piłkarskie z namiotem sferycznym, halę lekkoatletyczną” – takie słowa radna Todorczuk przekazała zaledwie kilka dni temu w wywiadzie dla portalu knyszynska.eu

Ogólnie cały ten wywiad to dość ciekawa lektura, która pokazuje wyraźnie, że radna i społecznica tak się rozdwoiła i roztroiła, że już nie ogarnia gdzie działa, gdzie startuje i przede wszystkim gdzie mieszka. Te zrealizowane projekty w Białymstoku to głównie projekty, które były w planach inwestycyjnych zanim radna w ogóle uświadomiła sobie, że jednak mieszka tymczasowo w Białymstoku. Powołanie pełnomocnika osób niepełnosprawnych może już sobie wykreślić z tych sukcesów, bo pełnomocnik, niedawno złożył wypowiedzenie z pracy. Natomiast jeśli chodzi o Kartę Seniora, to ta karta nazywa się Kartą Aktywnego Seniora i założenia były przygotowane za czasów, kiedy jeszcze pani Todorczuk popierała burmistrza Dobrowolskiego w Supraślu, a o istnieniu interpelacji radnej Katarzyny Siemieniuk nawet nie miała pojęcia. A to właśnie już około 8 lat temu padły pierwsze prośby o kartę i cały program senioralny. Tyle, że akurat radnej Siemieniuk prezydent nie przygarnął na swoje listy wyborcze i był głuchy na jej prośby jak pień.

W każdym razie w tym rozdwojeniu jaźni, gmin, stanowisk, miejsc zamieszkania i kandydatów wciąż jeszcze białostockiej radnej Todorczuk pomaga sołtys wsi Grabówka. Ale on także wydaje się cierpieć na jakieś dolegliwości związane z pamięcią. O tym szerzej napiszemy wkrótce na naszych lamach. Dziś zdradzimy tylko tyle, że choć od około trzech lat widać go najbardziej przy wszelkich akcjach dotyczących oderwania się od Supraśla i utworzenia gminy Grabówka, to najwyraźniej zapomniał, że chciał, aby Grabówka była częścią Białegostoku. Być może z ewidentnymi kłopotami z pamięcią wspierają się nawzajem z Katarzyną Todorczuk, bo jak twierdzi wielu specjalistów, terapie grupowe bywają skuteczne. Czy w tym przypadku tak jest? Tego nie wiemy, ale wiemy iż mieszkańcy Supraśla, Grabówki i Białegostoku przynajmniej powinni o tym wiedzieć, że coś tu się mocno nie zgadza.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Tuż za granicą naszej gminy. Ręce nie mają gdzie opadać. Cz. 1 komentarze opinie

  • Macio Miłaszewski 2018-10-02 22:42:05

    Dzięki za artykuł. Jeśli to rzeczywiście fakty ( bez urazy ) to przestanę ufać owej Pani...3mam się z dala od polityki, wolę wierzyć ludziom. Jeśli człowiek kręci i lawiruje, by zdobyć pozycję, to rzeczywiście - nie fair wobec nas wszystkich...wobec mnie. To utwierdza mnie w przekonaniu, że im dalej od polityki, tym rzadziej myję ręce ;)

  • Grabowianin - niezalogowany 2018-10-03 00:05:17

    Z treści artykułu kompletnie nic nie wynika. Pani Todorczuk jest działaczką -tam gdzie może -dla mieszkańców. To jest jej atut. Dobrowolski jest Supraślaninem od wielu pokoleń. Szkodzi Grabówce i doprowadził do rozpadu gminy. To jego atut. Autorka nie zapoznała się z obowiązującymi pismami i nie wie nic o intencjach działaczy z Grabówki. Grabówka dawał szansę władzom Supraśla wiele razy. Na Dobrowolskim się skończyło -cierpliwość się kiedyś kończy. Zdradził Grabówkę. Od tamtej pory Grabówka zrobiła wszystko by być gminą. I nią jest.

  • Agnieszka Siewiereniuk Siewiereniuk 2018-10-03 01:03:15

    Intencje są w tym przypadku takie, że co chwila są inne. Tyle od autorki. Autorka dysponuje mailami przysłanymi zarówno przez Panią Todorczuk jak i Pana Karpowicza. Próbowali różnie i tak zostało opisane. A to, że nie dzielą się tym z mieszkańcami, to już ich proszę pytać. Ja wiem, co mam i co cytowałam. Siać zamęt to proszę gdzie indziej, a nie tutaj. Takich trolli to łykam na śniadanie

  • Jana - niezalogowany 2018-10-07 13:53:40

    Pani Katarzyna jest bardzo wrażliwym człowiekiem. Kompetentna i solidna. Głosuje na nią i innych namawiam.

  • Gość mm - niezalogowany 2018-10-30 14:12:13

    Pani Todorczuk powinna zwrócić dietę dla Białegostoku .Kiedy zapytano ją gdzie mieszka w. Grabówce czy w Białymstoku to się zmieszala i zapytała. Czy to takie ważne. W końcu. Stwierdzila. no.no dom mam w Grabówce.A więc jak może byc radną w Białymstoku a jednocześnie startować na burmistrza w Supraślu.Jeszcze nie tak dawno twierdzila że jest mieszanką Bialegostoku. Choragiewka która powiewa tam gdzie lepiej płacą

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama