Mieszkańcy Białegostoku oraz liczni przedstawiciele środowisk patriotycznych zgromadzili się, aby wspólnie uczcić pamięć Danuty Siedzikówny „Inki” w 80. rocznicę jej tragicznej śmierci. Legendarna sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, tak mocno związana z ziemią podlaską, została rozstrzelana 28 sierpnia 1946 roku w gdańskim więzieniu na mocy wyroku komunistycznego sądu wojskowego.
W piątek (28 sierpnia) o godzinie 18 pod białostockim pomnikiem bohaterki odbyły się obchody zorganizowane przez lokalny Klub Gazety Polskiej oraz Związek Żołnierzy Armii Krajowej. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele podlaskiej „Solidarności” na czele z szefem Józefem Mozolewskim, poseł PiS Dariusz Piontkowski, reprezentanci związku Więzieni, Internowani, Represjonowani z Krzysztofem Nowakowskim, a także delegacje Jagiellonii Białystok, Młodzieży Wszechpolskiej, Konfederacji oraz Koła Przyjaciół i Rodzin 42 Pułku Piechoty im. gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Złożono wieńce oraz zapalono znicze, oddając należny hołd. Byli też przedstawiciele nowo powstałego Podlaskiego Wolnosciowego Stowarzyszenia Patriotycznego z Pawłem Ambrożejem na czele.
Danuta Siedzikówna urodziła się w 1928 roku w Guszczewinie koło Narewki. Wychowała się w patriotycznej rodzinie, która poniosła ogromne ofiary – jej ojciec został zesłany przez NKWD na Syberię i zmarł w Teheranie, natomiast matkę za współpracę z AK zamordowali Niemcy w lesie pod Białymstokiem. Mając zaledwie 15 lat, „Inka” złożyła przysięgę AK i odbyła przeszkolenie sanitarne. Uwolniona z podlaskiego konwoju NKWD-UB, służyła w szwadronach mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.
Aresztowana w lipcu 1946 roku w Gdańsku, przeszła brutalne śledztwo. Mimo bezprawnego wyroku śmierci wydanego na nieletnią, nie podpisała prośby o ułaskawienie, przesyłając słynny gryps: „Zachowałam się jak trzeba”. Odnalezione po latach przez IPN szczątki bohaterki pochowano uroczyście z honorami.
Czy pamięć o bohaterach powojennego podziemia niepodległościowego jest odpowiednio pielęgnowana w naszym regionie? Podzielcie się przemyśleniami w komentarzach!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze