10 lutego w Białymstoku odbyły się uroczystości upamiętniające jedną z najbardziej dramatycznych kart polskiej historii XX wieku. Mieszkańcy miasta, przedstawiciele samorządu, służb mundurowych oraz harcerze oddali hołd ofiarom pierwszej masowej deportacji obywateli Rzeczypospolitej w głąb Związku Sowieckiego. W tym roku przypada 86. rocznica wydarzeń, które dla tysięcy rodzin oznaczały początek tragedii rozgrywającej się daleko od ojczyzny.
Rocznicowe obchody odbyły się w kilku punktach szczególnie ważnych dla białostockiej pamięci o Sybirakach. Kwiaty i znicze złożono m.in. pod Pomnikiem-Grobem Nieznanego Sybiraka przy ul. Piastowskiej, a także przy Pomniku-Znaku Pamięci Polskiej Golgoty Wschodu w rejonie Dworca Fabrycznego. Uczestnicy uroczystości zatrzymali się również przy Pomniku Matki Sybiraczki, znajdującym się przed wejściem do Muzeum Pamięci Sybiru.
W wydarzeniach uczestniczyli zastępcy prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki i Tomasz Klim.
Podczas obchodów podkreślano, że pamięć o deportacjach jest nie tylko obowiązkiem wobec przeszłości, ale również przestrogą na przyszłość.
Pierwsza fala deportacji rozpoczęła się w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku. Sowieckie NKWD przeprowadziło wówczas szeroko zakrojoną akcję wymierzoną w obywateli Polski zamieszkujących okupowane przez ZSRR tereny wschodnie II Rzeczypospolitej.
Wywożono przede wszystkim osadników wojskowych, uczestników wojny polsko-bolszewickiej oraz ich rodziny, ale także przedstawicieli inteligencji i służb państwowych: urzędników, leśników, kolejarzy, policjantów, sędziów czy wojskowych.
Transporty kierowano m.in. do rejonów Archangielska, Irkucka, Kraju Krasnojarskiego oraz Komi. Historycy szacują, że podczas tej pierwszej deportacji wywieziono około 140 tysięcy osób. Wielu nie przeżyło już samej podróży - zmarli z zimna, głodu i wycieńczenia.
Lata 1940 - 1941 przyniosły cztery największe fale wywózek. Ich celem było trwałe usunięcie z Kresów polskiej inteligencji, uznawanej przez władze sowieckie za zagrożenie dla nowego porządku. Represje miały doprowadzić do zniszczenia polskiej świadomości narodowej i podporządkowania tych terenów ZSRR.
Szacunki dotyczące liczby deportowanych różnią się w zależności od źródeł - mówi się o setkach tysięcy, a nawet ponad milionie osób. Pierwsza wywózka pozostaje jednak symbolem szczególnej tragedii i początku masowego cierpienia.
Białystok od lat zajmuje wyjątkowe miejsce na mapie pamięci o Sybirakach. To właśnie tutaj działa Muzeum Pamięci Sybiru - jedyna taka instytucja w Polsce, poświęcona losom deportowanych i zesłańców.
Przez lata w mieście organizowano Międzynarodowy Marsz Żywej Pamięci Polskiego Sybiru, a w ostatni weekend odbyła się już ósma edycja Biegu Pamięci Sybiru, który również stanowi formę oddania hołdu ofiarom deportacji.
Rocznica 10 lutego przypomina o dramacie tysięcy rodzin wyrwanych ze swoich domów i skazanych na życie w nieludzkich warunkach. Dla Białegostoku to nie tylko wydarzenie historyczne, ale część tożsamości miasta, które szczególnie pielęgnuje pamięć o Sybirze.
(PW)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze