Ciągle niebezpiecznie jest na podlaskich drogach. Minione dni przyniosły policjantom z całego regionu naprawdę dużą liczbę interwencji wobec skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców. Od ucieczek przed radiowozem zakończonych na drzewie, przez rekordowe promile, aż po brawurową jazdę młodych piratów i gigantyczne mandaty w ramach tzw. recydywy – mundurowi nie mieli ani chwili wytchnienia. Oto podsumowanie najgroźniejszych zdarzeń z województwa z ostatnich dni.
Do mrożących krew w żyłach scen doszło na trasie Siemiatycze – Boratyniec Ruski. Policjanci z siemiatyckiej patrolówki zauważyli tam Audi, którego kierowca jechał „wężykiem” – od lewej do prawej krawędzi jezdni. Na widok policyjnych sygnałów 48-latek zamiast się zatrzymać, gwałtownie przyspieszył. Szaleńcza ucieczka trwała zaledwie 100 metrów. Na łuku drogi mężczyzna stracił panowanie nad kierownicą, ściął dwa znaki drogowe i z potężną siłą uderzył w drzewo. O dziwo, uciekinier był trzeźwy, a policjantom tłumaczył, że spanikował. Powód? Systemy wykazały, że mieszkaniec gminy Mielnik miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.
Kolejną bombę zegarową na drodze wyeliminowali policjanci z Łomży w nocy z niedzieli na poniedziałek. Dostali zgłoszenie o Oplu jadącym przez Konarzyce, którego kierowca nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy. Szybko okazało się, że za kółkiem siedziała 41-letnia łomżanka. Kobieta bełkotała, a badanie alkomatem wykazało u niej porażające 2,3 promila alkoholu w organizmie. Samochód trafił na parking, a ona pod opiekę rodziny. Z kolei we wtorek około godziny 15:00 w Starej Chmielówce dzielnicowi z Bakałarzewa zatrzymali 48-letniego kierowcę BMW. Mieszkaniec gminy Suwałki „wydmuchał” ponad promil. Obojgu nietrzeźwym grozi do 3 lat za kratami.
O tym, że drogowa recydywa potwornie uderza po kieszeni, przekonał się 29-letni mieszkaniec Augustowa. Mężczyzna został namierzony przez policjantów w gminie Turośl, gdy pędził swoim BMW aż 123 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 60 km/h. Mundurowi natychmiast zatrzymali mu prawo jazdy, a na jego konto wpłynęło 14 punktów karnych. Gdy policjanci sprawdzili historię kierowcy, okazało się, że zaledwie dwa dni wcześniej również wpadł za przekroczenie prędkości. W związku z przepisami o recydywie (popełnienie tego samego wykroczenia w ciągu 2 lat) mandat został podwojony i wyniósł aż 4000 złotych!
Brawurą „popisał się” również młody, 19-letni mieszkaniec powiatu grajewskiego. W miejscowości Popowo jego wyczyny zarejestrował nieoznakowany radiowóz podlaskiej grupy SPEED. Nastolatek siedzący za kierownicą Audi wyprzedzał inny pojazd na linii podwójnej ciągłej, a cały niebezpieczny manewr zakończył, jadąc po powierzchni wyłączonej z ruchu. Za te dwa rażące wykroczenia policjanci bez mrugnięcia okiem ukarali młodego kierowcę mandatem w wysokości 1100 złotych, a jego konto zasiliło od razu aż 16 punktów karnych.
Służby ratunkowe bez przerwy apelują do kierowców o zachowanie zdrowego rozsądku i przypominają, że każdy nietrzeźwy lub pędzący na złamanie karku kierowca to potencjalny zabójca. Przy okazji przypominamy, że w budynku KMP w Łomży przy ul. Wojska Polskiego 9 działa darmowy i ogólnodostępny alkomat, gdzie można sprawdzić swój stan przed podróżą. Pamiętajcie jednak – pod żadnym pozorem nie przyjeżdżajcie na takie badanie jako kierowcy!
Czy Waszym zdaniem kary za drogową recydywę i jazdę po pijanemu są w Polsce wystarczająco surowe? Wejdźcie na nasz profil na Facebooku i zostawcie swój komentarz! Jeśli nagraliście pirata drogowego na podlaskich drogach lub byliście świadkami groźnego zdarzenia, wyślijcie wideo na adres naszej redakcji: [email protected]!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze