Reklama

Jagiellonia wyciąga wnioski! Porażka z Widzewem lekcją przed pucharami?

Niedzielna porażka Jagiellonii Białystok z Widzewem Łódź (0:2) pozostawiła wśród białostockich kibiców spore rozczarowanie. Część fanów zaczęła analizować słabszą formę graczy Jagi, a inni kwestionowali decyzję sztabu szkoleniowego, aby rozgrywać mecz z Widzewem zgodnie z planem. Ekipa Dumy Podlasia - mimo dobrej postawy w pierwszej połowie - przez moment dekoncentracji na początku drugiej części gry utraciła punkty na własnym stadionie. Żółto-czerwoni nie mają jednak czasu na rozpamiętywanie niepowodzenia – w środę wylecieli na Wyspy Brytyjskie i już za chwilę czeka ich rewanżowe starcie w eliminacjach Ligi Europy na gorącym terenie w Glasgow.

Złudne poczucie kontroli i kosztowne błędy

Podopieczni Adriana Siemieńca dobrze weszli w mecz z Widzewem, dyktując warunki i stwarzając zagrożenie pod bramką rywali. O braku punktów zadecydowała jednak nieefektywność w ofensywie zwłaszcza w I połowie oraz fatalny początek drugiej połowy, kiedy to w odstępie zaledwie kilku minut białostoczanie stracili dwa gole. Przy pierwszym golu doszło do sporej kontrowersji o czym piszemy TUTAJ. Dumie Podlasia zabrakło dojrzałości, by po ciosach zadanych przez Widzew powrócić do swojego stylu gry, a roszady w składzie i urazy wymusiły nieplanowane manewry taktyczne, które wpłynęły na płynność działań w końcówce spotkania.

Adrian Siemieniec na chłodno o porażce 

Szkoleniowiec Dumy Podlasia po końcowym gwizdku nie ukrywał rozczarowania, ale do bilansu początku sezonu podchodzi z dużym spokojem i dystansem.

Reklama

„Jest rozczarowanie i złość, bo nie mam poczucia, że zasłużyliśmy dziś na porażkę, ale uczciwie po poprzednich dwóch kolejkach też trzeba było zadać pytanie, czy zasłużyliśmy na sześć punktów. Podchodzę do tego na chłodno, mamy po trzech meczach sześć punktów, na tyle zapracowaliśmy. Musimy się zregenerować i udać się do Szkocji, wracając na europejską arenę” – zaznaczył trener Jagiellonii.

Szkoleniowiec odniósł się również do absencji kluczowych graczy i kwestii oszczędzania sił przed europejskimi pucharami:

Reklama

„Taras po meczu z Rangersami miał drobny uraz. Nie jest to nic poważnego w kontekście zagrożenia meczu rewanżowego z Rangers, ale na występ dzisiaj czas był za krótki. Nie chciałem ryzykować jego zdrowiem, bo byłoby to z mojej strony, patrząc na trwające eliminacje i cały sezon, nieodpowiedzialne.”

Zapytany o maraton meczowy i decyzje przekładania spotkań w lidze i tego czy nie żałuje decyzji o rozgrywaniu meczu z Widzewem w terminie Siemieniec zdecydowanie zaprzeczył:

„Nie żałuję, że ten mecz się odbył. Przełożyliśmy mecz z Pogonią. Analiza wsteczna zawsze skuteczna. Przed meczem argumentowaliśmy to sobie w odpowiedni sposób, że będzie lepszą decyzją zagrać ten mecz, a nie z Pogonią. Wierzę, że obaj zawodnicy będą do mojej dyspozycji w czwartek i będziemy kadrowo gotowi, by powalczyć o awans.”

Reklama

Norbert Wojtuszek o braku dojrzałości i starciu na Ibrox

Na brak koncentracji i błędy własne w pomeczowej wypowiedzi zwrócił uwagę także obrońca Norbert Wojtuszek. Defensor nie krył, że drużyna musi wyciągnąć szybkie wnioski przed wylotem do Glasgow, gdzie presja trybun będzie nieporównywalnie większa.

„Widzew zagrał dojrzale i trener też nam to w szatni powiedział, że to my nie zagraliśmy na tyle dojrzale, jak powinniśmy, bo na swoim stadionie powinniśmy lepiej dysponować wynikiem i grą, którą prowadziliśmy. Spodziewamy się bardzo ciężkiego spotkania w Glasgow. On na pewno będą zdenerwowani wynikiem i będą chcieli nas pokonać. Musimy dobrze nastawić głowy przed wyjściem na spotkanie, żeby nie było jakiegoś strachu, drżenia w nogach i grania długiej piłki, żeby przetrwać, tylko postaramy się zagrać tak, jak gramy każdy mecz” – skomentował Wojtuszek.

Reklama

Youssuf Sylla: Ta lekcja musi procentować

Trudną przeprawę z łódzką defensywą zaliczył napastnik Youssuf Sylla, który musiał toczyć twarde boje z obrońcami gości. Belgijski zawodnik wierzy jednak, że potknięcie na własnym terenie okaże się wartościowym materiałem do analizy, który wzmocni zespół przed kluczowym pojedynkiem na arenie międzynarodowej.

„To nie jest łatwe, szczególnie jeśli tracisz dwa tak szybkie gole. Dzisiaj to nie był nasz dzień, ale wydaje mi się, że każdy mecz czegoś nas uczy. Mam nadzieję, że przyswoimy te lekcje i przełoży się to pozytywnie na jak najlepszy wynik w Szkocji” – wyznał napastnik Jagiellonii.

Reklama

Czas na pucharowy rewanż w Glasgow

Białostoczanie udają się do Szkocji ze skromną zaliczką z pierwszego meczu (2:1). Przed nimi ogromne wyzwanie, ale również ogromna szansa na historyczny sukces. Kadra po prewencyjnych przerwach kluczowych piłkarzy powinna być w pełni gotowa do walki na Ibrox Park.

Jak oceniacie postawę Jagiellonii w meczu z Widzewem? Czy Waszym zdaniem żółto-czerwoni wyciągną wnioski i obronią zaliczkę w Glasgow, awansując do kolejnej rundy? Zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami i typami w komentarzach! Na naszym kanale YouTube Robert Bońkowski i Przemysław Sarosiek na żywo będą komentowali spotkanie, na profilu Fb umieścimy zdjęcia od Kuby Seweryna, który jest wysłannikiem naszej redakcji na Ibrox Park. 

Reklama

Przemysław Sarosiek

Prze   

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/08/2026 14:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama