Sezon grzewczy zbliża się wielkimi krokami, a wśród białostoczan rośnie gęsta atmosfera niepokoju i wzburzenia. Mieszkańcy zasobów Komunalnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego z przerażeniem spoglądają na otrzymywane rachunki i rozliczenia mediów. Czy w dobie drożyzny miejska spółka podległa prezydentowi Tadeuszowi Truskolaskiemu zafundowała białostoczanom nietransparentny system naliczania opłat? Sprawą natychmiast zajął się radny Prawa i Sprawiedliwości Henryk Dębowski, który po głośnych sygnałach i naszej redakcyjnej interwencji skierował do władz miasta interpelację.
Historię tę najlepiej ilustruje sytuacja wielu starszych i oszczędnych mieszkańców, którzy z dojrzałością i gospodarnością podchodzą do domowego budżetu. Zaczęło się od absurdalnych opowieści lokatorów, którzy mimo zakręconych grzejników przez całą zimę, otrzymali potężne rachunki i dołujące wyrównania. Jak to możliwe, że przy zerowym lub minimalnym zużyciu ciepła w konkretnym lokalu, kwoty na blankietach opłat drastycznie rosną? Szukając sprawiedliwości i rzetelnych odpowiedzi, mieszkańcy zapukali do naszych drzwi, prosząc o pomoc i nagłośnienie sprawy. Nasza redakcja ddb24.pl niezwłocznie podjęła interwencję prasową, zawiadamiając o problemie radnego Henryka Dębowskiego, który po raz kolejny dowiódł, że sprawy zwykłych białostoczan są dla niego absolutnym priorytetem.
W tle całej sprawy pojawił się nowy regulamin rozliczania kosztów zakupu ciepła, zimnej wody oraz odprowadzania ścieków, wprowadzony przez KTBS od 13 sierpnia 2026 roku. Mechanizm ten budzi mnóstwo kontrowersji, ponieważ znaczna część kosztów ogrzewania została zakwalifikowana jako tzw. opłata stała, niemal całkowicie niezależna od faktycznego zużycia. Lokatorzy czują się bezradni, gdyż otrzymane dokumenty przypominają skomplikowane łamigłówki finansowe, których zwykły człowiek nie jest w stanie samodzielnie zweryfikować.
Przewodniczący klubu radnych PiS Henryk Dębowski postanowił jednoznacznie stanąć po stronie pokrzywdzonych mieszkańców i złożył obszerną interpelację do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. Radny PiS domaga się od władz miasta pełnej przejrzystości oraz szczegółowego przedstawienia, w jaki sposób wyliczana jest opłata stała za centralne ogrzewanie i jakie konkretnie składniki kosztowe się w niej kryją. Dębowski pyta, jaka część rzeczywistych faktur wystawianych przez dostawcę ciepła obejmuje koszty stałe, a jaka koszty zależne od faktycznego zużycia energii oraz na jakiej podstawie prawnej, technicznej i ekonomicznej przyjęto taki procentowy podział.
Co istotne, reprezentant Prawa i Sprawiedliwości wnika w same fundamenty wprowadzonej zmiany. Żąda od miasta informacji, czy przed wprowadzeniem nowego sposobu rozliczania sporządzono jakąkolwiek analizę, symulację bądź ekspertyzę przedstawiającą wpływ nowych zasad na sytuację majątkową mieszkańców i prosi o jej udostępnienie. Aby obraz był pełny i czysty, radny wnioskuje o przedstawienie danych za lata 2024, 2025 i 2026 z podziałem na poszczególne budynki i węzły cieplne, obejmujących łączną kwotę faktur za zakup ciepła, pobrane opłaty, koszty stałe i zmienne oraz wysokość nadpłat i niedopłat.
Wątpliwości budzi także sama zgodność pobieranych kwot z rzeczywistymi wydatkami spółki. Henryk Dębowski dąży do wyjaśnienia, czy suma należności pobranych od lokatorów z tytułu centralnego ogrzewania i ciepłej wody była dokładnie równa kosztom poniesionym przez KTBS, a w przypadku wystąpienia różnic domaga się podania ich wysokości oraz sposobu rozliczenia.
W interpelacji pojawiają się kluczowe pytania o to, czy miejska spółka nie dopisuje do rachunków ukrytych opłat administracyjnych, eksploatacyjnych, kosztów obsługi systemu, odczytu urządzeń pomiarowych czy usług zewnętrznych podmiotów i systemów informatycznych, które nie wynikają bezpośrednio z faktur dostawcy energii. Radny PiS chce również wiedzieć, czy mieszkańcy są osobnokosztowo obciążani za odczyty liczników, legalizację i wymianę urządzeń, obsługę radiową czy abonament za systemy zdalnego odczytu oraz w jaki sposób dzielone są na lokale opłaty przesyłowe, abonamentowe i za moc zamówioną.
Radny Dębowski wziął pod lupę także sposób ustalania miesięcznych zaliczek na ogrzewanie oraz wodę, pytając, czy są one powiązane z realnym zużyciem w danym lokalu, zużyciem całego budynku czy jedynie z odgórnie prognozowanymi kosztami. Docieka, czy po zakończeniu okresu rozliczeniowego KTBS dokonuje automatycznej korekty na korzyść mieszkańców w przypadku powstania nadwyżki.
Prawdziwym absurdem, na który zwraca uwagę radny Prawa i Sprawiedliwości, jest fakt, że osoba drastycznie ograniczająca ogrzewanie może ponosić koszty porównywalne z lokatorem zużywającym ogromne ilości ciepła. Dębowski zażądał wyjaśnienia tego mechanizmu oraz przedstawienia przykładowych kalkulacji dla mieszkań o powierzchni 40, 50, 60 i 70 metrów kwadratowych. Dopytuje także, czy nowe zasady obowiązujące od połowy sierpnia mają wpływ na wcześniejsze rozliczenia oraz w jakiej formie i kiedy mieszkańcy zostali o tych zmianach indywidualnie poinformowani.
W ocenie radnego Henryka Dębowskiego cała sprawa wymaga absolutnego prześwietlenia. W swojej interpelacji domaga się udostępnienia wszystkich uchwał Zarządu KTBS z lat 2024-2026 dotyczących opłat i cen jednostkowych oraz przedstawienia opinii prawnej potwierdzającej zgodność nowego regulaminu z Prawem energetycznym.
Najważniejszy wniosek radnego dotyczy jednak ochrony finansów białostoczan. Dębowski pyta, czy KTBS przeprowadzi ponowną kontrolę rozliczeń, a w przypadku wykrycia błędów, zawyżonych kosztów lub złych proporcji – czy dokona z urzędu korekty i zwrotu pieniędzy wraz z należnymi odsetkami wszystkim mieszkańcom, a nie tylko tym, którzy złożą indywidualne reklamacje. Radny domaga się od prezydenta miasta przeprowadzenia kompleksowej kontroli w KTBS obejmującej wszystkie opłaty. Mieszkańcy Białegostoku zasługują na uczciwość i przejrzystość, a nie na ciche drenowanie ich portfeli pod osłoną skomplikowanych przepisów. Redakcja ddb24.pl będzie wnikliwie śledzić tę sprawę i poinformuje Państwa o odpowiedzi prezydenta
Krzysztof Pietrzykowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze